Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (-0.36%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.55 PLN (-3.07%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.34 PLN (-1.01%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.80 PLN (-1.63%)

Enea S.A.

22.80 PLN (-0.87%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (+0.42%)

Złoto

4 773.66 USD (+0.57%)

Srebro

77.93 USD (+1.19%)

Ropa naftowa

98.53 USD (-0.77%)

Gaz ziemny

2.72 USD (+0.89%)

Miedź

6.04 USD (+0.36%)

Węgiel kamienny

104.15 USD (+4.25%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (-0.36%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.55 PLN (-3.07%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.34 PLN (-1.01%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.80 PLN (-1.63%)

Enea S.A.

22.80 PLN (-0.87%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (+0.42%)

Złoto

4 773.66 USD (+0.57%)

Srebro

77.93 USD (+1.19%)

Ropa naftowa

98.53 USD (-0.77%)

Gaz ziemny

2.72 USD (+0.89%)

Miedź

6.04 USD (+0.36%)

Węgiel kamienny

104.15 USD (+4.25%)

Robota zatrudnię od zaraz

fot: Kajetan Berezowski

- W KGHM od wielu lat modelujemy przyszłość górnictwa rud miedzi, wprowadzając do ruchu zakładu górniczego nowe technologie, maszyny i urządzenia. I nie jest to kaprys, lecz w naszym wypadku bezwzględna konieczność - podkreśla Ryszard Biernacki, dyrektor naczelny ds. inżynierii produkcji w KGHM Polska Miedź

fot: Kajetan Berezowski

- Wprowadzanie pod ziemię najnowocześniejszych technologii nie tylko zagwarantuje bezpieczeństwo naszej załogi, ale również pozwoli na obniżenie kosztów wydobycia rud miedzi przez następne 20-30 lat - stwierdza w rozmowie z Trybuną Górniczą RYSZARD BIERNACKI, dyrektor naczelny ds. inżynierii produkcji w KGHM Polska Miedź.

Sądzi pan, że doczekamy dnia, kiedy roboty zdominują nasze górnictwo węgla lub miedzi?
- Dzisiaj raczej trudno udzielić na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Jednak z całą odpowiedzialnością powiem, że już niedługo roboty staną się bardzo istotnym elementem infrastruktury górniczej. Amerykański informatyk Alan Kay powiedział, że "jedynym sposobem na przewidzenie przyszłości jest jej tworzenie". W KGHM od wielu lat modelujemy przyszłość górnictwa rud miedzi, wprowadzając do ruchu zakładu górniczego nowe technologie, maszyny i urządzenia. I nie jest to kaprys, lecz w naszym wypadku bezwzględna konieczność. Jak wiadomo, schodzimy na głębokość poniżej 1200 m. Temperatura górotworu sięga tam 45-50 st. C. W oddziałach górniczych zaczyna pojawiać się zagrożenie gazowe, wilgotność dochodząca do 90 proc. Coraz bardziej skomplikowane warunki górniczo-geologiczne wręcz wymuszają poszukiwanie bezpieczniejszych systemów eksploatacji. Oczywiście bez względu na koszty bezpieczeństwo na stanowisku pracy jest najważniejsze. Pojawia się jednak pytanie: czy bardziej opłaca się za wszelką cenę walczyć o stworzenie bezpiecznego stanowiska pracy bezpośrednio na froncie eksploatacyjnym, czy też bez konieczności np. schładzania powietrza wprowadzić zdalnie sterowane maszyny górnicze, których operatorzy będą znajdować się w bezpiecznej odległości na wydzielonych stanowiskach, poza frontem eksploatacyjnym lub wręcz na powierzchni? Prowadzimy takie badania i analizy. Dysponujemy już kilkunastoma punktami rozładunku urobku, usytuowanymi w okolicy frontów eksploatacyjnych oddziałów górniczych. Są sterowane przez operatorów znajdujących się w bezpiecznym, dobrze wentylowanym i klimatyzowanym pomieszczeniu, oddalonym nawet o kilka kilometrów od miejsca pracy maszyn.

Jesteście gotowi zatrudniać roboty do pracy na dole?
- Sądzę, że tak. Skomplikowane warunki geologiczno-górnicze, pojawiający się coraz częściej w wyrobiskach siarkowodór, zagrożenia temperaturowe - te zjawiska wymagają stałego monitorowania. Kto zrobi to lepiej, jeśli nie aparatura kontrolno-pomiarowa, w tym mobilne roboty inspekcyjne. Nie mogę jeszcze dziś odpowiedzieć wprost na pytanie, jakiego typu roboty sprawdzą się u nas najlepiej - jeżdżące, latające czy poruszające się na linie. Technologia na pewno będzie musiała być dostosowana do konkretnych warunków środowiskowych i górniczo-geologicznych. Zakładam, że na przełomie kwietnia i maja rozpoczniemy pierwsze podziemne testy robotów, które na co dzień wykorzystywane są przez wojsko i policję. Zaoferował je Polski Instytut Automatyki Przemysłowej z Warszawy. Chcemy wykorzystać doświadczenia EMAG, który zbudował już robota dedykowanego górnictwu węglowemu. Rozmawiamy z instytutami naukowymi, czołowymi uczelniami technicznymi z Polski, bierzemy udział w pracach konsorcjum eROBOTICS, w ramach HORYZONT2020 angażujemy się w projekt Quadrupedal Robotic Inspector for Underground Mining Environments, przygotowany przez zespół z Uniwersytetów w Birmingham, Zurichu, Pizie, Poznaniu oraz KGHM Cuprum i firmami Minetronics oraz Distran. Wprowadzanie pod ziemię najnowocześniejszych technologii nie tylko zagwarantuje bezpieczeństwo naszej załogi, ale również pozwoli na obniżenie kosztów wydobycia rud miedzi przez następne 20-30 lat. Uważamy to za nasz inżynierski obowiązek. Jako ciekawostkę przytoczę próbę wykorzystania jako robota inspekcyjnego łazika marsjańskiego opracowanego przez zespół SCORPIO z Politechniki Wrocławskiej. Ten robot zwyciężył w 2014 r. w europejskiej edycji zawodów European Rover Challenge, zaś w roku 2015 r. zajął III miejsce w konkursie łazików marsjańskich, rozgrywanym na pustyni w USA.

I jak się spisał na dole?
- Cóż, na Marsie panują trochę łatwiejsze warunki niż w naszych kopalniach. Tam jest przede wszystkim sucho. W górnictwie mamy do czynienia z błotem, gazami, siarczkami i wilgotnym powietrzem. Słowem: było mu ciężko. Z robotów jednak nie zrezygnujemy. Ich miejscem jest nowoczesna kopalnia, w której na najniższych pokładach rudę miedzi wydobywać będą maszyny sterowane z miejsc gwarantujących pełne bezpieczeństwo pracownika.

A jak przedstawiają się plany robotyzacji powierzchni?
- Podobnie, czyli automatyzacja procesów produkcyjnych i zarządzania na wszystkich szczeblach. Budujemy pierwszy w KGHM "One room control" - miejsce, z którego połączone dyspozytorskie służby zarządzające górnictwem, energetyką oraz odstawą taśmową wspólnie będą zarządzać pracą kopalni. To z tego miejsca ma być prowadzony nadzór nad sterowanymi zdalnie przenośnikami taśmowymi (ponad 160 km), systemem wentylacji, klimatyzacji, odstawy oponowej itp. W zakładach wzbogacania rudy oraz w hutach wprowadzane są w bardzo szerokim zakresie systemy automatyki przemysłowej, zdalnego sterowania i monitoringu. Tworzone są hurtownie danych, na bazie których optymalizuje się systemy produkcyjne, prowadzi analizy kosztowe i opracowuje plany produkcyjne.

Dużo się ostatnio mówi o robotach wspomagających akcje ratownicze. I one przydadzą się w KGHM?
- Jesteśmy nimi zainteresowani. Chodzi o to, aby w przypadku pożaru lub innych zdarzeń, zanim wkroczy do akcji zastęp ratowników, rekonesans i rozpoznanie zadymionej strefy wykonał w pierwszej kolejności robot. Niewykluczone, że w przyszłości będzie on w stanie jako pierwszy zlokalizować uwięzionych pracowników, dostarczyć im system łączności z ratownikami, tlen, wodę, a nawet wyprowadzić ich bezpiecznie ze strefy zagrożenia. Na pewno nie jest to opowieść science-fiction, lecz bardzo poważnie traktowane wyzwanie inżynierskie.

Przyjęcie do pracy robota to konieczność zatrudnienia pracownika do jego obsługi. Robot musi pracować pod kontrolą człowieka.
- Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie nawet najnowocześniejszej kopalni bez ludzi. Kompetencje załogi stanowią o wartości firmy. Dlatego ciągle szkolimy naszych pracowników. A co się tyczy robotów, to nie chodzi wcale o to, aby tworzyć jakieś specjalne brygady zajmujące się sterowaniem nimi. Te czynności będą wykonywać osoby z odpowiednim stażem pracy, które w przeszłości pracowały na stanowisku operatora maszyny górniczej, przenośnika taśmowego albo w dziale klimatyzacji bądź wentylacji, mające doświadczenie górnicze i "czujące górnictwo". Monitorowanie środowiska przez aparaturę pomiarową, kamery, skanery lub mikrofony dostarczy nam potężnej ilości danych, które będą wymagały fachowej analizy i interpretacji. I właśnie w tym tkwi sedno problemu. Wiedza pracownika będzie niezbędna do tworzenia algorytmów poruszania się, zasad pozyskiwania danych, zachowania robota w przypadku zdarzeń nieprzewidzianych. Jego rola pozostanie zatem kluczowa. Oczywiście pracownik będzie musiał poszerzać swoje kompetencje, pozyskiwać dodatkową wiedzę i dostosowywać się do zachodzących zmian. Szkolenia związane z nauką obsługi nowych urządzeń, zarządzania stresem i kompetencjami są w KGHM Polska Miedź od lat elementem przygotowywania załogi do nieuchronnych zmian technicznych i organizacyjnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Tempo wzrostu produkcji przemysłowej najwyższe od czterech lat

Polska gospodarka przyspiesza mimo rosnących globalnych napięć i wahań cen ropy - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Jak wskazał, produkcja przemysłowa w marcu wzrosła o 9,4 proc. rok do roku, co jest najwyższym tempem od czterech lat.

Pgg

Rozmowy o wynagrodzeniach w górniczej spółce. Jest termin spotkania

Prezes Polskiej Grupy Górniczej Łukasz Deja zaprosił liderów organizacji związkowych działających w spółce na spotkanie dotyczące wynagrodzeń w PGG.

GKS Tychy podczas meczu z ŁKS-em Łódź świętował 55. urodziny. Nie brakowało górniczych akcentów

18 kwietnia piłkarze GKS-u Tychy uczcili 55-lecie klubu w wyjątkowej oprawie silnie zakorzenionej w górniczej tradycji regionu. Spotkanie z ŁKS-em Łódź, wygrane 3:2, stało się nie tylko sportowym widowiskiem, ale także symbolicznym hołdem dla pracy pokoleń górników.

Enea chce w tym roku przygotować znaczące inwestycje w magazyny energii

Enea chce w tym roku skupić się na przygotowaniu inwestycji w magazyny energii - poinformował we wtorek wiceprezes spółki Bartosz Krysta. Wartość inwestycji na ten cel wrośnie jednak dopiero w przyszłym roku.