Przyjrzeliśmy się dokładnie naszym wierzycielom – powiedział reporterowi RMF FM wiceszef MON odpowiedzialny za uzbrojenie i modernizację armii Zenon Kosiniak-Kamysz. - Staramy się płacić w pierwszym rzędzie tym, którzy są zagrożeni, a więc tym firmom, dla których brak płatności oznaczałby plajtę - dodaje.
Teraz wszystko w rękach ministra finansów. Zadłużenie ministerstwa obrony nie spowoduje zastoju w modernizacji armii tylko pod warunkiem, że resort Jacka Rostowskiego da pieniądze na pokrycie zaległości. W przeciwnym wypadku wojsko i jego kontrahentów czeka zaciskanie pasa - swierdziła rozgłośnia.
- Miliard osiemset milionów zamierzamy spłacić do końca pierwszej dekady lutego, jeżeli tylko ze strony Ministerstwa Finansów będziemy otrzymywać zastrzyki finansowe w takim tempie, jak do tej pory - zapewnił wcześniej szef resortu obrony Bogdan Klich.
Deklaracja padła na krótko przed spotkaniem z prezydentem Lechem Kaczyńskim, który wezwał ministra Klicha na godzinę 19:30. Tematem rozmowy miały być właśnie zaległe płatności w resorcie.
Jako pierwszy o długach resortu poinformował dziennikarz RMF FM. W ubiegły czwartek szef klubu parlamentarnego PO Zbigniew Chlebowski potwierdził te informacje. - MON zamykał rok z długami - przyznał.
Konsekwencje budżetowej dziury w resorcie obrony mogą być bardzo poważne. Twarda postawa ministra finansów, który zapowiedział, że zadłużone resorty nie otrzymają dodatkowych środków, oznacza natomiast, że zeszłoroczne długi trzeba będzie spłacać pieniędzmi z tegorocznego budżetu. Zaplanowane na ten rok zakupy dla wojska mogą więc zostać ograniczone. Pod znakiem zapytania staje też tempo profesjonalizacji sił zbrojnych.
Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.