Resort środowiska: mniej biomasy spoza Unii Europejskiej

fot: Kajetan Berezowski

Okazuje się, że biopaliwa mogą być efektywnym uzupełnieniem w ofercie paliw...

fot: Kajetan Berezowski

Ministerstwo środowiska pracuje nad przepisami, które ograniczą przywóz biomasy z krajów pozaunijnych - poinformował w czwartek (18 kwietnia) w Sejmie wiceminister środowiska Janusz Zaleski. Dodał, że jest to uzasadnione ekonomicznie i społecznie.

Wiceminister odpowiadał posłowi Franciszkowi Stefaniukowi (PSL) na pytania dotyczące planów ograniczenia przywozu biomasy z krajów pozaunijnych, w tym z Ukrainy, Białorusi i Rosji, czyli z krajów, z których pochodzi największy wolumen biomasy spalanej w polskich elektrowniach. Poseł dodał, że takich obostrzeń nie ma w innych krajach UE i nie wymaga tego KE. Stefaniuk wskazywał też, że zakaz przywozu biomasy spowoduje utratę pracy dla 150 przewoźników.

Zaleski zaznaczył, że Polska musi wyprodukować, co najmniej 15 proc. energii z odnawialnych źródeł (OZE), obecnie uzyskuje się 8-9 proc. Jedną z form uzyskiwania energii z OZE, choć "dość kontrowersyjną" i w ocenie wiceministra nieefektywną, jest współspalanie biomasy. Chodzi o dodawanie do spalenia węgla z dodatkiem biomasy.

- Wtedy teoretycznie uzyskujemy efekt zmniejszenia emisji dwutlenku węgla, ale z drugiej strony spada efektywność spalania energii - powiedział Zaleski.

- Istnieją uzasadnione obawy, że występują znaczące nieprawidłowości, jeżeli chodzi o import tejże biomasy z krajów ościennych - powiedział Zaleski.

Wyjaśnił, że prezes Urzędu Regulacji Energetyki wystosował pismo do zakładów energetycznych i sprowadzających biomasę z zewnątrz wskazujący na to, że często pojawiają się nieprawidłowości w klasyfikacji. Jak mówił, "to, co w listach przewozowych figuruje jako biomasa, jest często szkodliwym odpadem". Dodał, że w krajach unijnych obowiązują znacznie większe rygory dotyczące dokumentacji źródeł pochodzenia.

Jego zdaniem, biomasa powinna być pozyskiwana w sposób zrównoważony, tj. tak, by nie szkodzić środowisku.

Wiceminister poinformował, że producenci energii sprowadzają biomasę z różnych krajów i nie dotyczy to tylko wschodnich sąsiadów, ale także pochodzi ona z Ameryki Południowej i Indii. Zauważył, że produkcja energii z odnawialnych źródeł jest dotowana ze środków krajowych, pieniądze te trafiają do sprzedawców biomasy poza granicami Polski.

- Ograniczenie czy zakazanie przywozu tej biomasy jest sensowne z punktu ekonomicznego i społecznego oraz z przyczyn środowiskowych, bo transport jakiejkolwiek biomasy na odległość 1000 km jest z punktu widzenia ochrony klimatu zupełnie nieefektywny - argumentował.

Dodał, że resort środowiska chce ustalić kryteria, jaką biomasę naprawdę warto spalać z punktu widzenia ekonomicznego i środowiskowego. Jeżeli nawet zostaną wprowadzone ograniczenia w imporcie biomasy, wówczas przewoźnicy będą mogli transportować biomasę od polskich rolników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.