Resort musi wiedzieć, jaki popyt na energię czeka nas w kraju

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Jak nie ma innych możliwości to jest to dobre rozwiązanie, zwłaszcza, że czas nagli, związkowcy się burzą i do końca września musi się udać – podkreślił ekonomista

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Najważniejsze pytanie do ministerstwa brzmi, jaki będzie w kraju popyt na energię? - mówi prof. Andrzej Barczak w nawiązaniu do sejmowej debaty, podczas której w piątek (21 kwietnia) posłowie wysłuchali informacji bieżącej na temat restrukturyzacji górnictwa i zadają pytania o jej aktualne szczegóły.

O recenzję działań resortu i sformułowanie najpilniejszych kwestii do Ministerstwa Energii poprosiliśmy prof. Andrzeja Barczaka z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, szefa katowickiego oddziału Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

- Najistotniejsze, czy resort dysponuje dobrymi badaniami, które pokazują, jak będzie kształtował się popyt na energię, głównie elektryczną, w Polsce. Gospodarstwa domowe będą oszczędzać i popyt w ich segmencie ustabilizuje się. Zagadką jest natomiast zapotrzebowanie ze strony przemysłu. Ma on coraz bardziej energooszczędne urządzenia, dlatego popyt przemysłu będzie się relatywnie zmniejszał.

Wiedząc, ile potrzeba energii elektrycznej, powinniśmy spytać o jej przesył. Jakie straty w przesyle z powodu przestarzałych sieci notujemy w Polsce i ile możemy zyskać, jakim kosztem, odnawiając sieć?
Następnie trzeba zająć się wydajnością bloków w elektrowniach. Część jest bardzo przestarzała i wymaga wymiany. Przy czym, o ile rozwiązano w elektrowniach problem z emisjami tlenków siarki i azotu, to Europa na pewno nie odpuści nam emisji dwutlenku węgla, nie ma co o tym marzyć. Powinniśmy wiedzieć, jak przebiegnie redukcja emisji tego gazu.

Dopiero na końcu dotykamy dostawców surowca - węgla bruntatnego i kamiennego. Niektórzy postulują budowę nowych kopalń, ale przecież trwa to 10-15 lat! Musimy więc w istniejących zakładach rozszerzać front robót przygotowawczych. Skąd wziąć na to pieniądze? Na to pytanie musi odpowiedzieć Polska Grupa Górnicza. Każda firma ma rezerwę w postaci kapitału zakładowego, ale w PGG mają figę, a nie rezerwę.

O wszyskim zadecyduje więc mądrość zarządu PGG, który będzie musiał znaleźć pieniądze. Iskierka nadziei tli się w związku z obserwacją, że związki zawodowe zaczynają rozumieć swoją trudną sytuację i nie są już tak roszczeniowe, jak dwa lata temu.

Czy rząd lub ministerstwo może w tym pomóc? Raczej w taki sposób, żeby nie przeszkadzać. Dać prawo do ryzyka, nie nakręcać karuzeli stanowisk i w razie czego próbować pomagać, ale nie pieniędzmi, tylko zmniejszeniem kosztów, np. przez uproszczenie struktury wynagrodzeń - mówi prof. Andrzej Barczak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.