Rekordowy spadek cen miedzi na rynkach
fot: kghm.pl
HML KGHM
fot: kghm.pl
Na giełdzie w Szanghaju handel miedzią w ogóle został zawieszony ze względu na duże spadki z ostatnich kilku dni. W Londynie cena wczoraj obniżyła się o 7 proc. i przez cały dzień oscylowała wokół 3,8 tys. dolarów za tonę. Przy takim kursie wydobycie w KGHM jest nieopłacalne - uzyskanie tony surowca kosztuje KGHM w 12,3 tys. złotych i należy do najwyższych na świecie - poinformowała PAP.
Zarząd spółki uspokaja, że firma wciąż ma zysk ze sprzedawanej miedzi dzięki kontraktom długoterminowym po wcześniej ustalonej cenie. Nie chce jednak zdradzić, na jak długo te kontrakty wystarczą. Dom Maklerski BZ WBK szacuje próg rentowności spółki na 4 tys. dolarów za tonę, przy założeniu, że dolar będzie kosztował 3 zł.
Tymczasem kurs akcji KGHM przeżył wczoraj na warszawskiej giełdzie kolejny spadek. Za akcje miedziowego kombinatu płacono na zamknięciu sesji 21,40 zł (spadek o 3,17 proc.).
Według Pawła Puchalskiego, analityka Domu Maklerskiego BZ WBK, spółce zaszkodziły czwartkowe ustępstwa zarządu wobec związków zawodowych. Gdy te zagroziły strajkiem, władze KGHM odstąpiły od planów zespolenia trzech kopalni w jedną, co miało przynieść duże oszczędności. Puchalski: - Zarząd wywiesił białą flagę, dając do zrozumienia, że nie da się zmienić struktury spółki. Problemem KGHM jest załoga, która domaga się dodatkowych podwyżek.
Pomimo ustępstw zarządu związkowcy nadal grożą strajkiem 5 listopada. Żądają jeszcze 550 zł podwyżki dla każdego pracownika. W poniedziałek związkowcy mają w tej sprawie spotkać się z zarządem.
- Nie będzie zgody na podwyżki w obecnej sytuacji na rynku miedzi - zapowiada Mirosław Krutin, prezes KGHM. Wcześniej deklarował jednak również, że nie zrezygnuje z łączenia kopalń.
- Jesteśmy zaskoczeni tym, że prezes KGHM zgodził się na spełnienie naszego pierwszego postulatu - nie ukrywa Ryszard Zbrzyzny, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego. - To otwiera drogę do negocjacji o podwyżkach. Prezes Krutin nie powinien jednak w tak czarnych barwach rysować sytuacji na rynku, bo w ten sposób łamie prawo, wpływając na kurs akcji.