Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.44%)

Srebro

81.34 USD (-3.06%)

Ropa naftowa

103.14 USD (+1.44%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.72%)

Miedź

5.76 USD (-1.19%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.44%)

Srebro

81.34 USD (-3.06%)

Ropa naftowa

103.14 USD (+1.44%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.72%)

Miedź

5.76 USD (-1.19%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Rekordowe wzrosty Dow Jones to nie bańka spekulacyjna

fot: ARC

Na zamknięciu Dow Jones Industrial zwyżkował o 0,79 proc. do 16 069,64 pkt. Nasdaq Composite wzrósł o 0,86 proc. do 4506,68 pkt. S&P 500 zwyżkował o 0,55 proc. do 1893,36 pkt.

fot: ARC

Ostatnie rekordowe sesje indeksów Dow Jones Industrial na Wall Street nie są oznaką bańki spekulacyjnej, ale optymizmu inwestorów; rynek akcji nie jest przewartościowany - powiedział PAP prof. James Angel z McDonough School of Business na Georgetown University.

Przez ostatni tydzień na Wall Street obserwowano duże mocne wzrosty, a indeks Dow Jones Industrial osiągnął największą wartość w historii, pokonując dotychczasowy rekord z października 2007 r. Komentatorzy zastrzegali, że chodzi o nominalną wartość, czyli nieuwzględniającą inflacji. Gdyby ją uwzględnić, to Dow Jones pozostawałby wciąż 10 proc. poniżej poziomu z 2007 r. - podał dziennik "New York Times". Ale i tak wzrosty były imponujące.

- Zajęło sporo czasu, by odbić się od dna, ale wartość rynku prawie się podwoiła od najgorszego momentu (w marcu 2009. Powód? Patrząc w przyszłość mamy dobre wiadomości: nie nastąpił koniec świata, powstają nowe miejsca pracy, mamy dobre dane z rynku energii, innowacyjnych technologii, z rynku nieruchomości mieszkaniowych, a gospodarka rośnie, choć nie tak szybko jak byśmy chcieli - powiedział prof. James Angel. Inwestorzy myślą więc - dodaje - że firmy zarobią w przyszłości na tyle, by uzasadnić te wyższe ceny akcji.

Zdaniem eksperta na razie "nie ma oznak", by te wzrosty były oznaką bański spekulacyjnej.

- Rynek akcji nie jest ani wyjątkowo tani, ani przeceniony zbyt wysoko - ocenił. Podkreślił, że z bańką spekulacyjną mamy do czynienia, kiedy inwestorzy ignorują tradycyjne narzędzia wyceny akcji, czyli np. nie biorą pod uwagę, ile firma zarabia i skupują akcje nawet tych firm, które przynoszą straty.

- Wtedy trzeba się martwić. Ale na tym etapie nie widzą takich oszustw. Ale to nie oznacza, że to nie może nastąpić - zastrzegł ekspert.

Komentatorzy wskazywali, że wzrosty na Wall Street to przede wszystkim efekt utrzymującego się ogromnego wsparcia, jakiego rynkom udziela Rezerwa Federalna w formie ogromnych pieniężnych bodźców, które zaostrzyły apetyt inwestorów na bardziej ryzykowne aktywa. "NYT" pisał jednak w ubiegłym tygodniu, że na Wall Street nie spieszono się z otwieraniem szampana i zalecał ostrożność, gdyż "siła rynku akcji nie ma odzwierciedlenia w prawdziwej gospodarce". Kluczowe pytanie brzmi też, co się stanie, kiedy FED wstrzyma swe akcje wspierania gospodarki. Analitycy są jednak zdania, że strumień "tanich" pieniędzy nie wyschnie tak szybko, co sugerowały niedawne wypowiedzi dwóch osób z FED, w tym szefa Rezerwy Federalnej Bena Bernanke.

Angel uważa jednak, że "skoro FED wpompował ogromne pieniądze w gospodarkę, to przyjdzie czas, kiedy będzie musiał to zatrzymać". Jego zdaniem odpowiedni czas nastąpi, "zanim gospodarka rozkwitnie, kiedy ludzie wciąż będą narzekać na bezrobocie".

- To będzie prawdziwym testem dla Bena Bernanke jako szefa FED - czy będzie mieć odwagę to zrobić, biorąc pod uwagę polityczne ataki - mówi Angel. Podkreśla, że zbyt długie utrzymywanie zachęt finansowych grozi wzrostem inflacji, na czym ucierpi gospodarka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spór o dyrektywę ETS2: PiS za anulowaniem, rząd za przesunięciem

Rząd powinien zwrócić się do Komisji Europejskiej o wycofanie się z dyrektywy ETS2, która w Polsce uderzy w najbiedniejszych - uważa Ireneusz Zyska (PiS). Wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska przyznaje, że rząd chciałby opóźnienia ETS2, ale zarazem oznacza to mniej pieniędzy na transformację energetyczną.

Atak na Iran wpływa na globalny rynek stali

Atak USA i Izraela na Iran, dziesiątego największego producenta stali na świecie, wpływa na podaż stali na globalny rynek - wskazują eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Do największych odbiorców irańskiego eksportu stali należały: Turcja, Chiny i Armenia - dodali.

W przyszłym tygodniu cena diesla może zbliżyć się do 8 zł za litr

W nadchodzącym tygodniu kierowcy na stacjach paliw za diesla mogą zapłacić średnio 7,77-8,01 zł za litr - prognozują analitycy portalu e-petrol.pl. Dodali, że benzyna (95) E10 może kosztować 6,54-6,69 zł za litr. Autogaz będzie wyraźnie tańszą alternatywą z ceną 3,14-3,25 zł za litr - zaznaczyli.

Konflikt na Bliskim Wschodzie pokazał, że Europa nie ma autonomii energetycznej

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie ponownie uwidoczniła brak pełnego bezpieczeństwa energetycznego Europy - ocenili w opublikowanym w czwartek komentarzu analitycy Allianz Trade. W ich opinii, choć zależność Europy od rosyjskiego gazu uległa poprawie, jest to jednak zastąpienie jednej zależności inną.