Rejon wstrząsu w kopalni Jas-Mos pozostanie zamknięty

Rejon kopalni Jas-Mos w Jastrzębiu Zdroju, gdzie w miniony piątek w wyniku tąpnięcia zginął jeden górnik, a trzech zostało rannych, pozostanie zamknięty - zdecydował w poniedziałek nadzór górniczy. Z tego powodu kopalnia zmniejszy wydobycie o jedną trzecią.

W poniedziałek w podziemnym wyrobisku przeprowadzono wizję lokalną. Jak powiedział zastępca dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku, Grzegorz Juzek, chodnik został uszkodzony na odcinku kilkunastu metrów od frontu ściany wydobywczej. Zdeformowana została obudowa chodnika.

- Obecnie nie ma możliwości bezpiecznego wznowienia eksploatacji w tym rejonie. Wszelkie roboty pozostaną wstrzymane. Będziemy teraz zastanawiać się nad sposobami monitorowania zagrożenia w tym miejscu - powiedział Juzek.

Jego zdaniem, ewentualny powrót do wydobycia węgla w tym rejonie wymaga wypracowania nowej koncepcji bezpiecznej eksploatacji, a co za tym idzie, także nowych projektów technicznych. Prace w tym zakresie mogą potrwać wiele miesięcy.

Rzeczniczka Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), do której należy kopalnia, Katarzyna Jabłońska-Bajer, przyznała, że wstrzymanie wydobycia z tej ściany oznacza wymierne straty dla kopalni. Eksploatowany jest tam szczególnie poszukiwany na światowych rynkach i osiągający wysokie ceny węgiel koksowy.

W styczniu kopalnia Jas-Mos wydobywała ok. 7 tys. ton węgla na dobę, z czego 1,5-1,7 tys. ton pochodziło z zatrzymanej ściany, a pozostała część z trzech innych. W lutym, w związku z zamknięciem tego rejonu, kopalnia zmniejszy wydobycie o jedną trzecią, do ok. 4,7 tys. ton na dobę. Pracować będą trzy ściany - gdy na jednej z nich niebawem skończy się węgiel, na pewien czas pozostaną dwie.

Ściana, w pobliżu której doszło do tąpnięcia, pracowała od niedawna - została uruchomiona w październiku ubiegłego roku.

Do wstrząsu górotworu doszło w kopalni Jas-Mos w miniony piątek po południu. Górnicy pracowali na poziomie 600 m (mierząc od poziomu morza), jednak realna głębokość w tym miejscu to ok. 900 m. W rejonie ściany wydobywczej przebywało 36 osób.

Pracownicy poszkodowani w czasie tąpnięcia zajmowali się transportem materiałów w chodniku nadścianowym. Jeden z nich w wyniku doznanych obrażeń, mimo akcji reanimacyjnej, zmarł; miał 41 lat. Trzej inni zostali poturbowani i trafili do szpitali. Ich stan lekarze ocenili jako dobry. Pozostali pracownicy zostali wycofani w bezpieczne miejsce.

Piątkowe tąpnięcie było kolejnym z serii styczniowych wypadków w polskich kopalniach węgla kamiennego. Od początku roku zginęło w nich już sześciu pracowników. W całym ubiegłym roku - 15.

Jastrzębska Spółka Węglowa planuje w tym roku debiut giełdowy; to firma generująca największe zyski w polskim górnictwie węgla kamiennego. W tym roku w jej kopalniach zginęło w sumie trzech górników.

Czytaj też:  Tragiczne tąpnięcie w kopalni Jas-Mos

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Błędem było odejście od dotowania górnictwa

Jak nie dopuścić do upadku spółek węglowych i czy podwyższać ceny węgla energetycznego. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 19 września 1996 r.

Raport: Kryzys w Cieśninie Ormuz wstrząsa rynkiem energii

Blokada kluczowych szlaków na Bliskim Wschodzie winduje ceny ropy i gazu, uderzając w domowe budżety oraz przemysł - zauważyli analitycy Allianz Trade. Jak dodali, choć rynek ropy ma szansę na stabilizację i spadki cen w IV kwartale 2026.r, to ceny gazu w Europie pozostaną pod presją.

Ekspertka: Wyższe ceny ropy w kontraktach spotowych nie muszą przełożyć się na stacje

Nawet jeśli kupowana teraz przez Orlen ropa w kontraktach spotowych będzie droższa niż ta w umowach długoterminowych, to nie musi to wpłynąć na ceny paliw na stacjach - wskazała w rozmowie z PAP analityczka biura Reflex Urszula Cieślak. Zwróciła uwagę, że taka sytuacja może ograniczyć marżę Orlenu.

Balczun: Negocjacje ws. budowy fabryki elektryków w Polsce mogą zamknąć się w najbliższych tygodniach

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun spodziewa się, że negocjacje z tajwańskim Foxconn ws. budowy fabryki aut elektrycznych i półprzewodników w Polsce zakończą się w najbliższych tygodniach. Dodał, że liczy, iż wiosną przyszłego roku wbita zostanie "pierwsza łopata" pod jej budowę.