Rejestr Gwarancji Pochodzenia zostanie rozszerzony o gwarancje pochodzenia energii elektrycznej z wysokosprawnej kogeneracji

fot: Krystian Krawczyk

Kolejne inwestycje w elektroenergetyce

fot: Krystian Krawczyk

Towarowa Giełda Energii wprowadza od 2 października do obrotu gwarancje pochodzenia energii z wysokosprawnej kogeneracji. Gwarancje takie będą mogli kupić odbiorcy końcowi, którym zależy na poświadczeniu źródła pochodzenia energii elektrycznej.

Rejestr Gwarancji Pochodzenia, uruchomiony przez TGE w listopadzie 2014 r., skierowany jest do wytwórców energii wytwarzanej zarówno w OZE, jak i w kogeneracji oraz do spółek obrotu, brokerów i wszystkich zainteresowanych podmiotów, którym zależy na poświadczeniu pochodzenia energii elektrycznej. Obecnie znajdują się w nim gwarancje pochodzenia energii ze źródeł odnawialnych.

Jak poinformowała w środę TGE, 2 października Rejestr zostanie rozszerzony o gwarancje pochodzenia energii elektrycznej z wysokosprawnej kogeneracji. Taka gwarancja jest dokumentem poświadczającym, że określona ilość energii wprowadzonej do sieci dystrybucyjnej lub sieci przesyłowej została wyprodukowana w procesie jednoczesnego wytwarzania energii elektrycznej i ciepła.

W myśl polskiego prawa gwarancje wystawia Urząd Regulacji Energetyki. Następnie są one wczytywane do systemu informatycznego Giełdy. Użytkownicy systemu mogą nimi handlować lub przekazywać je odbiorcom końcowym jako dowody zakupu energii ze źródeł odnawialnych. Dokument posiada indywidualny numer oraz datę ważności. Gwarancje nie są towarem giełdowym, zaś obrót nimi odbywa się bezpośrednio w Rejestrze. Istnieje również możliwość zwrócenia się do TGE z prośbą o dokument potwierdzający odbiorcy końcowemu, że kupiona przez niego energia pochodzi ze źródła odnawialnego.

Polskie regulacje wynikają z Dyrektywy 2009/28/WE, nakazującej tworzenie rejestrów gwarancji w krajach UE jako element polityki środowiskowej UE, mający na celu ujawnienie rodzajów źródeł i paliw, z których powstaje energia elektryczna. Ponieważ niemożliwe jest "oznaczenie" samej energii w sieci, stworzono system gwarancji, które powstają wraz z produkcją energii, zaś tracą ważność z chwilą przekazania odbiorcy końcowemu.

Jak podkreśliła TGE, część państw europejskich jest już podłączona do międzynarodowego hubu, umożliwiającego wymianę gwarancji pomiędzy systemami krajowymi. Giełda przypomniała, że gwarancje pochodzenia w pierwszej kolejności wprowadzono dla energii z OZE, co stało się dodatkowym bodźcem do rozwoju tego sektora. Są np. spółki obrotu gwarantujące swoim klientom, że 100 proc. kupowanej przez nich energii pochodzi ze źródeł odnawialnych, czy nawet z konkretnych instalacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tego systemu nie wywrócimy. Dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa o unijnej polityce klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.