Region: nowy portal wachtyrz.eu pisany po śląsku

1519306790 wachtyrz eu screen

fot: Screen

Wachtyrz.eu ma otwartą formułę i pisze o wszystkim, ale (prawie wyłącznie) po śląsku

fot: Screen

Dwa tygodnie temu powstał śląski portal informacyjny wachtyrz.eu, który pisany jest w całości po śląsku. Zaliczył do tej pory 100 tys. wejść i zgromadził kilkunastu autorów, którzy gotowi są pisać o codzienności, sporcie, kulturze, wydarzeniach w regionie i polityce używając tylko śląskiej mowy.

Portal założyli Piotr Długosz z wydawnictwa Silesia Progress, Grzegorz Kulik - autor bloga po śląsku "Chwila z Gŏdkōm" i Rafał Szyma - prowadzący swój blog "Oschl".

- Portal jest otwarty na śląskie języki – ślōnski, polski, czesk i niemiecki. Jednak to ślōnski świadczy o sile  portalu - twierdzą założyciele.

Wachtyrz wyraźnie stroni od politycznego zaangażowania po którejkolwiek ze stron górnośląskich sporów tożsamościowych. Chce po prostu bawić się językiem, kultywować śląszczyznę w jej współczesnym wydaniu i towarzyszyć każdemu, kto chętnie posługuje się mową śląską.

W portalu wachtyrz.eu znajdziemy teksty publicystyczne, światowe wieści po śląsku, dział sportowy, kulturalny, wiadomości z regionu i dział blogerów. Nie brakuje polemik językowych i innych. Ciekawe do początkujących użytkowników śląszczyzny pisanej i czytanej mogą okazać się praktyczne porady np. o tym, jak zainstalować w komputerze własne znaki śląskie na klawiaturze.

W portalu nie widać językowego dogmatyzmu. Autorzy tekstów posługują się śląszczyzną różnych rodzajów i niejednorodnym systemem zapisu godki.

Twórcy doceniają humor, ale żarty i wice bynajmniej nie dominują nad poważnymi treściami w portalu wachtyrz.eu nad. Można na przykład odetchnąć przy newsach z przymrużeniem oka, w dziale Pauza.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zawody wędkarskie. Brawa dla górników!

Zakończyły się dwudniowe 21. Mistrzostwa Polski Górników w Wędkarstwie Feederowym. Zorganizował je Związek Zawodowy Górników w Polsce. Świetnie poszło górnikom-wędkarzom z LW Bogdanka.

Książka na weekend: „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda”

Zapewne koreańska literatura jest rzadkością wśród naszych czytelniczych wyborów. A szkoda. Bo warto „wziąć na warsztat” książkę, której akcja dzieje się w odległym kraju, zobaczyć, jak funkcjonuje tamtejsze społeczeństwo, co nas łączy, a co dzieli. Książka „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda” jak na dłoni pokazuje relacje między Koreańczykami, przy okazji pochwalając proste rzeczy.

O dziedzictwie pogórniczym w otoczeniu fedrujących kopalń

Obrady ICMUM 2026 stanowiły znakomitą okazję do promocji naszych obiektów muzealnych związanych z górnictwem

Spojrzał górnikom w twarz. Może jesteś wśród nich?

Uznany śląski fotografik Jan Czypionka uwiecznił na zdjęciach wizerunki górników przy pracy. Mało kto trafia w te miejsca z obiektywem. Sesja pod ziemią, przy ostrym świetle lamp na górniczych kaskach, nie należy do łatwych zadań.