Referendum zadecyduje o strajku w KW
24 godzinny strajk we wszystkich zakładach Kompanii zapowiadany jest na 17 grudnia.
- 11 grudnia, po podliczeniu wszystkich głosów okaże się czy do niego dojdzie. Wszystko w rękach górniczych załóg – powiedział Dariusz Potyrała, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników W Polsce, uczestniczący w środowym posiedzeniu central związkowych, na którym ustalono treść pytania.
Podczas spotkania komitetu protestacyjno-strajkowego związków, które w połowie listopada ogłosiły pogotowie strajkowe w KW - górniczej „Solidarności”, ZZGwP, ZZ „Kadra” i ZZ „Przeróbka”- dołączyły do niego kolejne cztery organizacje związkowe: Związek Zawodowy Jedności Górniczej, Związek Zawodowy Maszynistów Wyciągowych Kopalń w Polsce, NSZZ „Solidarność 80” i Związek Zawodowy „Kontra”.
- Nowi członkowie komitetu podpisali się pod postulatami, które zgłaszaliśmy wcześniej oraz wyrazili chęć udziału w przygotowaniach referendum i w ewentualnym strajku – powiedział Potyrała. - Niewykluczone, że w najbliższych dniach do komitetu dołączą też kolejne związki – podkreślił wiceszef ZZGwP.
Prawdopodobnie jeszcze dziś przyłączą się do nich Związek Zawodowy Pracowników Dołowych i WZZ „Sierpień\'80”. Oba związki mają zadecydować o tym podczas swoich wewnętrznych spotkań.
- Sprawa przystąpienia do komitetu jest już przesądzona. Musimy ją tylko formalnie przegłosować – powiedział Bogusław Ziętek, szef „Sierpnia\'80”, dodając że jego związek będzie wpływał na inne organizacji skupione w komitecie, aby zwiększyć żądania płacowe wobec Kompanii.
Konflikt płacowy w KW SA trwa już kilka miesięcy. Związki zawodowe działające w spółce domagają się podniesienia zarobków jeszcze w tym roku i znacznej – 14 procentowej podwyżki w 2008 roku. Związkowcy twierdzą, że wskaźnik wzrostu wynagrodzeń za ten rok, który wynosi obecnie 4,8 proc., powinien być podniesiony do 6,9 proc. Ich zdaniem górnicy powinni też dostać ekwiwalent barbórkowy w wysokości 500 zł.
Na te postulaty nie chcą się zgodzić władze górniczego holdingu, które tłumaczą, że niemożliwe jest podniesienie wskaźnika wynagrodzeń za ten rok gdyż było by to w sprzeczności z prawem.
- Wskaźnik jest ustalany przez Radę Ministrów i tylko rząd może go zmienić – powiedział Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii. Władze spółki podkreślają ponadto, że wskaźnik wynagrodzeń za bieżący rok był już raz korygowany. Pierwotnie wynosił on 3,4 proc, a po korekcie wzrósł do 4,8 proc.
Władze górniczego potentata otwarte są jednak na negocjacje płacowe odnośnie przyszłorocznych podwyżek.
- W przyszłym roku płace w Kompanii Węglowej wzrosną o około 10 proc. - powiedział Grzegorz Pawłaszek, prezes Kompanii podczas gali barbórkowej w katowickim Teatrze im. Stanisław Wyspiańskiego.
10 proc. wzrost płac, pierwsza tak duża podwyżka wynagrodzeń w kilkuletniej historii Kompanii, oznaczałaby wzrost wynagrodzeń średnio o 450 zł brutto. Tyle tylko, że związkowcy, którzy twierdzą, że ostatnie lata zostały pod tym względem zaprzepaszczone, chcą jeszcze więcej i mówią o min. 14 proc. wzroście płac.