Ratowniczy sprawdzian, czyli ścieżka zdrowia

fot: Kajetan Berezowski

Przejście przez komorę ćwiczeń w bytomskiej OSRG nie ominie żadnego ratownika, który ma zamiar pozostać w służbie. Jesienią zostanie ona zmodernizowana, by spełniać najwyższe standardy szkolenia

fot: Kajetan Berezowski

Nie jest łatwo pokonać dystans dwustu metrów w pełnym, 20-kilogramowym rynsztunku, kasku ochronnym i z maską na twarzy. A gdzie sprzęt techniczny? To kolejne 60 kilogramów, które każdy uczestnik akcji zawałowej musi zabrać ze sobą na dół. Bez regularnych ćwiczeń zadanie to może okazać się niewykonalne.

Ratownicy nazywają ten sprawdzian "ścieżką zdrowia". Polega on na pokonaniu 200-metrowego dystansu, naszpikowanego przeszkodami. Warunki przypominają te, z którymi mogą zetknąć się na dole. Przejście pochylnią wcale do łatwych nie należy. Niejeden już zaliczył na tej przeszkodzie przysłowiowe "plecy". Niski, ciasny chodnik może okazać się nie do przebycia, ponieważ nie pozwoli na to masa ciała, a bieg w gęsto zadymionym chodniku często skutkuje całkowitą utratą orientacji. Kontrola stanu wyszkolenia ratowników jest jednak konieczna i przewidziana przepisami. Każdy musi odbyć trzy testy w roku w Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego i tyle samo u siebie, w macierzystym zakładzie pracy.

Komora do modernizacji
- Dla kogoś spoza ratowniczej branży samo przebycie komory ćwiczeń bez szwanku może oznaczać sukces. Tymczasem ratownicy w ciągu dwóch godzin ćwiczeń nawet dwadzieścia razy pokonują ten sam dystans. I nie ma żadnej taryfy ulgowej - wyjaśnia Zygmunt Ożóg, dyrektor Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

Komora ćwiczeń jest właśnie modernizowana. Jeszcze w tym roku zostanie oddana do użytku. Ma spełniać najwyższe standardy światowego ratownictwa.

- Przed testem ratownik zostanie naszpikowany odpowiednimi czujnikami. Wszystkie informacje o reakcjach jego organizmu na wysiłek i warunki zewnętrzne zarejestruje komputer. Tętno, temperatura ciała, praca serca, ciśnienie tętnicze - wszystkie te parametry zostaną zapisane, a uzyskane wartości będzie można porównywać z kolejnymi wynikami testów - informuje Ożóg.

Przejście komorą ćwiczeń będzie również monitorowane przez system kamer. W poszczególnych chodnikach zainstalowane zostaną dodatkowe urządzenia wysiłkowe. Wszystko po to, by przeprowadzane testy dawały pełen obraz stanu zdrowia każdego adepta tego odpowiedzialnego i zarazem niebezpiecznego zawodu.

Liczy się sprawność
Rocznie w samej tylko Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu przeprowadzanych jest ponad 3,5 tys. testów. Nie wszystkie wypadają pomyślnie. Zdarza się, że słaby wynik testu eliminuje ratownika z dalszej służby. Powody bywają różne: wiek, utrata sprawności fizycznej ze względu na przebyte choroby układu krążenia bądź oddechowego, a także własne zaniedbania.

- Przynależność do ratownictwa jest dobrowolna. Ratownicy mają obowiązek dbać o swoją sprawność fizyczną. My zapewniamy im odpowiednie środki w postaci rowerów stacjonarnych, bieżni, wioseł wysiłkowych czy boiska wielofunkcyjnego. Każdy może, ale nie musi z tego zaplecza korzystać. W ratowniczym fachu liczy się krzepa. Należy mieć tę świadomość - uczula szef bytomskiej OSRG.

Jeszcze nie tak dawno temu ratownik po ukończeniu 45. roku życia musiał żegnać się ze swą służbą. Obecnie nie ma takiej konieczności. Jeśli zdrowie pozwala, może dalej być członkiem drużyny ratowniczej. Badania jednak odbywa nie tak jak młodsi koledzy raz w roku, lecz dwa razy. Zdrowy tryb życia i regularne uprawianie sportu sprawiają, że niejeden 50-latek dystansuje swego kolegę po fachu, który dopiero co ukończył trzydziestkę. Dla wielu, wydawałoby się, oldbojów dwudziestokrotne przebycie komory ćwiczeń nie stanowi większego problemu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.