Ratownicy skorzystali z okazji
– Takie szkolenia przeprowadzamy tak często, jak tylko się da – informuje Jarosław Ceglarski, dowódca jastrzębskiej jednostki. – Psy muszą systematycznie ćwiczyć, aby były gotowe do akcji w każdym momencie. Szukamy więc w okolicy budynków, które zostały zburzone. Gdy zobaczyliśmy, że robotnicy zabierają się za burzenie budynku przyszłej siedziby JSW, od razu zwróciliśmy się do władz spółki z pytaniem o możliwość przeprowadzenia ćwiczeń. Dostaliśmy zgodę bez zbędnych pytań. Strażacy zapewniają, że dobrze wyszkolone psy są nieocenione, gdy trzeba ratować ludzkie życie. – Mają doskonały węch. Są skuteczniejsze od wszelkich urządzeń elektronicznych. Gdy pod gruzami wyczują człowieka, zaczynają szczekać – wyjaśnia starszy kapitan Wojciech Piechaczek, opiekun 2,5-rocznego labradora.
Podczas poszukiwań na terenie gruzowiska, jeden pies zastępuje około 40 ludzi idących tyralierą. Psami ratowniczymi są najczęściej labradory. Zanim zostaną skierowane do akcji, muszą przejść gruntowne szkolenie. Po nim czeka je specjalny egzamin.