Ratownictwo: oni chcą zwyciężyć na Ukrainie

fot: ARC

Przed dwoma laty ratownicy z jastrzębskiej Boryni reprezentowali polskie barwy podczas międzynarodowego turnieju ratowniczego w dalekiej Australii

fot: ARC

Wkrótce ratownicy z kopalni Borynia-Zofiówka ruch Borynia rozpoczną przygotowania do międzynarodowych zawodów drużyn ratowniczych na Ukrainie. Mają za sobą doskonały rok. Triumfowali po raz trzeci w zawodach o Puchar Prezesa Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. Wygrali ponadto silnie obsadzony turniej na Słowacji.

Przed Adamem Szkołdą, kierownikiem Kopalnianej Stacji Ratowni-ctwa Górniczego, poważne zadanie. Musi dobrze przygotować swoich chłopaków do międzynarodowej konfrontacji. Łatwo nie będzie. Tego typu turnieje mają specyficzne regulaminy. Od uczestników wymaga się nie tylko sprawności fizycznej i wiedzy ogólnej, ale także znajomości przepisów wewnętrznych, regulujących ratownictwo górnicze w kraju gospodarza.

- Już do tego przywykliśmy. Za nami zawody na Antypodach, zorganizowane przez Stację Ratowniczą Nowej Południowej Walii w Wollongong, niedaleko Sydney. Tam trzeba było wykazać się szczególną wiedzą teoretyczną. Wszystko odbywało się w języku angielskim. Mamy ratowników, którzy dobrze się nim posługują. Wcześniej sami tłumaczyliśmy teksty regulaminu. Ktoś może powiedzieć, że uczymy się rzeczy, które nigdy nie będą nam potrzebne, ale to nie tak. Sukcesy osiąga się przez ciągłe zdobywanie wiedzy, poszerzanie horyzontów i doskonalenie umiejętności praktycznych. Im więcej ćwiczymy, tym większe są nasze możliwości. Trening czyni mistrza i bynajmniej nie chodzi tu tylko o sportowe współzawodnictwo. Nasze główne zadanie polega przecież na niesieniu pomocy w sytuacjach zagrożenia - zauważa Szkołda.

Na 16 reprezentacji górniczych z całego świata drużyna Boryni uplasowała się w środku tabeli. To spory sukces, zważywszy, że tamtejsze kopalnie i metody prowadzenia akcji ratowniczych zdecydowanie różnią się od naszych.

Triumf w Previdzy
Zaledwie kilkanaście dni po zwycięstwie w turnieju o Puchar Prezesa CSRG drużyna ratowników z Boryni występowała w prestiżowych zawodach w Previdzy na Słowacji.

Nie było wiele czasu na przygotowanie. Mimo to górnicy zostawali po godzinach, by zgłębiać przepisy ratownicze naszych południowych sąsiadów i szlifować formę. W końcu wybiła godzina "zero". Ratownicy ruszyli do akcji.

- Niby za miedzą, a jednak zupełnie inaczej niż u nas, w Polsce. Tor przeszkód usytuowany był w trzykondygnacyjnym budynku. Niezwykłą przeszkodę stanowiły trudne do przebycia, wąskie i niskie przejścia. Trzeba je było pokonać z aparatem roboczym W70 i całym, ważącym 20 kilogramów ekwipunkiem ratowniczym. Przejście przez lutnię, skręcanie rurociągu, przeciąganie wózków, transport poszkodowanego i mierzenie stężeń gazów, słowem: prawdziwa droga przez mękę. Ale wtedy okazaliśmy się bezkonkurencyjni - wspomina ubiegłoroczny międzynarodowy sukces Przemysław Sinacki, ratownik, członek zwycięskiej drużyny z Boryni.

Poszli jak burza
Nasi rzeczywiście pobiegli jak burza, zaliczając tor przeszkód w czasie 14 minut, 2 sekund i 15 setnych sekundy. Drugi zespół, na osiem startujących, był gorszy o minutę. Ostatni zaś zanotował stratę aż ośmiu minut do lidera! To najlepiej podkreśla klasę, którą zaprezentowali nasi ratownicy.

Jesienią chłopaków z Boryni czeka wyjazd na Ukrainę. I znów trzeba będzie się uczyć cudzych przepisów, prowadzić przygotowania pod kątem opracowanego przez gospodarzy regulaminu.

- Rozpoznanie wyrobisk, konkurencja mechaników, problemy z zakresu wentylacji - pod tym katem będziemy prowadzić przygotowania. Mamy świadomość, że nie istnieją zadania łatwiejsze i trudniejsze. Wszystkie są trudne i jednocześnie ważne. Mały błąd może wyeliminować nas z walki o zwycięstwo - przyznaje szef boryńskich ratownikó

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

7 mln zł na modernizację Starej Fabryki

Stara Fabryka w Bielsku-Białej zostanie zmodernizowana. Na remont oddziału Muzeum Historycznego samorząd województwa śląskiego przeznaczy 7 mln zł. Inwestycja ma poprawić dostępność zabytkowego obiektu i usunąć bariery architektoniczne, bez naruszania jego unikatowej, przemysłowej tkanki.

Motyka1

Motyka: Nie ma prognoz, by wystąpiły przerwy w dostawach prądu ze względu na niski stan Wisły

Nie ma prognoz, by wystąpiły przerwy w dostawach prądu czy ograniczenie dostaw ze względu na niski stan Wisły - poinformował w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. W niedzielę IMGW podał, że na stacji Warszawa-Bulwary na Wiśle zanotowano alarmująco niski stan wody - 103 cm.

2 IMG 5280

Kopalnia i wielki sport? Finał 83. Tour de Pologne w cieniu szybu Daniłowicza!

Kopalnia Soli Wieliczka stała się w weekend areną wielkiego święta światowego kolarstwa. Finałowy etap Tour de Pologne przyciągnął tysiące kibiców, którzy wypełnili okolice szybu Daniłowicza, tworząc wyjątkową atmosferę jednego z najważniejszych wydarzeń sportowych w Polsce. Decydująca o losach klasyfikacji generalnej jazda indywidualna na czas dostarczyła ogromnych emocji. 

Tego dnia w urzędach górniczych niczego nie załatwisz

14 sierpnia 2026 roku urzędy górnicze będą nieczynne.