Randka, randka i po randce
Napłynęło ponad dwieście interesujących fotografii, przedstawiających to jedyne w swoim rodzaju spotkanie z drzewem symbolizującym życie i czyste powietrze.
– Każde drzewo ma duszę i żyje. Każde drzewo ma wielką życiodajną moc i jeśli okażemy mu szacunek, uczyni dla nas wiele dobrego. O tym, że drzewa wpływają zbawiennie na nasz organizm, wiedzieli już starożytni. Z ich uzdrawiającej mocy po dziś dzień korzysta też medycyna ludowa – zwraca uwagę Marek Knapik z działu komunikacji gliwickiego Vattenfalla i zarazem autor pomysłu na konkurs.
Kto wie, że dojrzały dąb w ciągu roku pobiera z atmosfery około sześciu ton dwutlenku węgla, a oddaje przez liście niewiele mniej cennego tlenu? Kontakt z drzewami łagodzi stres, bóle głowy, poprawia krążenie. Jeśli więc mamy tego typu problemy, powinniśmy wybrać się do najbliższego parku czy lasu, znaleźć odpowiednie dla siebie drzewo, mocno się do niego przytulić i na koniec… sfotografować je.
I tak właśnie uczynili laureaci „Randki z drzewem”: Marek Szymczak, Piotr Brzustowski i Marlena Dynkowska. Dwaj pierwsi uczestniczyli w ub. piątek w uroczystym spotkaniu połączonym z wręczeniem nagród, zorganizowanym w Gliwicach przez naszą redakcję.
– Kilkakrotnie przymierzałem się do wykonania zdjęcia. Ostatniego dnia zaświtał mi w głowie pomysł, żeby stworzyć tryptyk. No i udało się – wyjawia Marek Szymczak z Gliwic-Sośnicy.
Za pierwsze miejsce otrzymał wysokiej klasy aparat Nikon i, jak sam powiada, będzie teraz więcej czasu poświęcał fotografii.
– Lubię fotografować przyrodę, zwłaszcza rośliny i owady. Teraz być może zainteresują mnie także ludzie – przyznał.
Z kolei Piotr Brzustowski z Knurowa, laureat drugiego miejsca, nie kryje, że ze zgłoszeniem pracy do konkursu również zwlekał do ostatniego dnia.
– Wybrałem się z synem do ogrodu. Mały miał podlewać kwiaty konewką i zamiast to właśnie robić zaczął pląsać z nią między grządkami. A ja chwyciłem za aparat i... pstryk! Wygrałem drugą nagrodę – śmieje się Piotr Brzustowski z Knurowa, z zawodu górnik. W nagrodę otrzymał profesjonalną lampę błyskową.
Kolejny aparat fotograficzny przypadł w udziale Marlenie Dynkowskiej, która stanęła na najniższym podium. Niestety, obowiązki zawodowe zatrzymały ją w Toruniu.
– Miło znaleźć się w gronie laureatów z regionu, od którego dzieli mnie kilkaset kilometrów – skwitowała w rozmowie telefonicznej Marlena Dynkowska. O konkursie dowiedziała się z informacji zamieszczonej na stronie portalu nettg.pl.
Sponsorem nagród był Vattenfall.