Rafako ma umowę z Elektownią Bełchatów wartości 323 mln zł

Fabryka Kotłów Rafako ma umowę z PGE Elektrownią Bełchatów na budowę instalacji odsiarczania spalin, poinformowała spółka w komunikacie w czwartek. Wartość umowy wynosi 323 mln zł.

\"Zarząd Fabryki Kotłów Rafako w Raciborzu informuje, że w dniu 19 listopada 2009 roku spółka skutecznie podpisała umowę z PGE Elektrownią Bełchatów na kwotę 323.000.000 zł. Przedmiotem umowy jest budowa instalacji odsiarczania spalin dla bloków nr 1 i 2 w Elektrowni Bełchatów\" - czytamy w komunikacie.

Spółka miała 8,37 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w III kw. 2009 roku wobec 4,64 mln zł zysku rok wcześniej.
Skonsolidowane przychody wyniosły 217,85 mln zł wobec 272,82 mln zł rok wcześniej.

Narastająco w I-III kw. 2009 roku spółka miała 20,98 mln zł skonsolidowanego zysku netto wobec 10,98 mln zł zysku rok wcześniej, przy przychodach odpowiednio 699,13 mln zł wobec 819,57 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Poszukiwani specjaliści od energetyki. Mogą pracować jako wykładowcy lub egzaminatorzy

Zakład Doskonalenia Zawodowego w Katowicach szuka wykładowców i egzaminatorów z zakresu energetyki.

Historia kompleksu w Bełchatowie pokazuje, że odważne decyzje potrafią zmieniać kraj

Dziś przed regionem stoi wyzwanie bez precedensu - przejście od największego kompleksu węglowego w Europie do potencjalnej lokalizacji wielkoskalowej elektrowni jądrowej, jednej z największych inwestycji infrastrukturalnych. Rozmawiamy z prezesem zarządu PGE GiEK S.A. Jackiem Kaczorowskim. 

W Bieruniu powstanie magazyn obrony cywilnej. Inwestycja za 13 mln zł

W Bieruniu rozpoczęto budowę powiatowo-gminnego magazynu obrony cywilnej. Obiekt o powierzchni około 1200 m² ma zwiększyć możliwości samorządów powiatu bieruńsko-lędzińskiego w zakresie reagowania na sytuacje kryzysowe. Wartość inwestycji wynosi 13 mln zł.

Były minister odpowiedzialny za górnictwo dzieli się tragicznymi wspomnieniami

- Zobaczyłem przerażający widok... cała rodzina karczmarza, którą znałem, leżała zamordowana na drabiniastym wozie przygotowanym do wywiezienia.  Obok byli liczni niemieccy żołnierze. To straszne przeżycie – wspomina w swej książce Zdzisław Doszla.