Rada nadzorcza JSW skierowała Roberta Małłka do pełnienia obowiązków wiceprezesa ds. strategii i rozwoju na 3 miesiące, do czasu powołania nowego zastępcy prezesa.

fot: Witold Gałązka/ARC

Rada nadzorcza oddelegowała Roberta Małłka do pracy w zarządzie JSW, do wyboru nowego wiceprezesa ds. strategii i rozwoju

fot: Witold Gałązka/ARC

Robert Małłek, który od stycznia tego roku jest członkiem rady nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej, przez najbliższe trzy miesiące będzie pełnił funkcję wiceprezesa tej spółki ds. strategii i rozwoju - zdecydowała we wtorek, 26 lutego, rada nadzorcza JSW, delegując Małłka do czasowej pracy w zarządzie.

Na stanowisku wiceprezesa JSW ds. strategii i rozwoju jest wakat od 10 stycznia, kiedy rada odwołała ze stanowisk pełniącego wcześniej tę funkcję Artura Dyczkę, a także wiceprezes ds. handlu Jolantę Gruszkę. Z końcem lutego pracę w JSW kończy też wiceprezes ds. finansowych Robert Ostrowski, który złożył rezygnację w związku z przejściem do pracy w innej spółce.

Jak podała JSW we wtorkowym komunikacie, Robert Małłek został oddelegowany do pracy w zarządzie firmy od 27 lutego do 26 maja 2019 r., jednak nie dłużej niż do dnia powołania właściwego zastępcy prezesa zarządu JSW ds. strategii i rozwoju.

Robert Małłek jest członkiem rady nadzorczej JSW od stycznia tego roku; w radzie reprezentuje ministra energii. Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz absolwentem Podyplomowych Studiów Canadian International Management Institute, według akredytacji Harvard Business School.

W latach 1998-1999 Małłek był doradcą prezesa ZUS, a w latach 1999-2001 wicedyrektorem biura szefa Kancelarii Premiera. W latach 2002-2006 pracował w warszawskim magistracie, a w latach 2006-2007 był w zarządzie Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Później pracował m.in. w zarządach spółek: Spolana (grupa Orlen), Stomil Poznań, Grupa Hoteli WAM, a ostatnio Unipetrol.

Dokonane w styczniu zmiany w zarządzie spółki wywołały sprzeciw związkowców z JSW, którzy bronili przed odwołaniem ze stanowiska prezesa firmy Daniela Ozona oraz pozostałych członków jej zarządu. Protestujący przerwali posiedzenie rady nadzorczej, podczas którego odwołano dwoje wiceprezesów, a następnie zapowiedzieli pikietę siedziby resortu energii. 21 stycznia w Katowicach doszło do spotkania strony społecznej z szefami resortu energii. Związkowcy - jak wówczas informowali - otrzymali zapewnienie, że m.in. "nie będzie na razie dalszych zmian w zarządzie spółki". Strony podały także, że wypracowano rozwiązanie kryzysu w zarządzie i radzie JSW.

Obecnie - po odejściu z końcem lutego z pracy wiceprezesa Ostrowskiego - zarząd JSW będzie pracował w czteroosobowym składzie, który - obok prezesa Daniela Ozona - tworzą także wiceprezes ds. technicznych Tomasz Śledź, wiceprezes ds. pracowniczych, wybrany przez załogę Artur Wojtków, a od środy również oddelegowany przez radę nadzorczą Robert Małłek.

W styczniu związkowcy z JSW otrzymali również od ministra energii zapewnienie o tym, że ponad 1,85 mld zł zgromadzone w funduszu stabilizacyjnym JSW może być wykorzystane tylko na rzecz tej spółki, w razie zagrożenia utraty płynności finansowej lub na wsparcie niezbędnych inwestycji. Podczas styczniowych rozmów z szefami resortu energii uzgodniono ponadto, że kluczowe inwestycje JSW oraz te zawarte w Programie dla Śląska będą kontynuowane. Chodzi m.in. o projekt kopalni Bzie-Dębina w budowie oraz zakup Przedsiębiorstwa Budowy Szybów (PBSz), które ma pomóc JSW w budowie tej kopalni i rozbudowie innych.

Zgoda właściciela JSW na zakup PBSz ma być jednym z tematów nadzwyczajnego walnego zgromadzenia spółki, zwołanego w Jastrzębiu-Zdroju na 21 marca. Drugi istotny temat marcowych obrad to wyrażenie zgody na ustanowienie zabezpieczeń planowanego finansowania dłużnego dla grupy kapitałowej JSW. Według wcześniejszych informacji, finansowanie o wartości 760 mln zł ma być udzielone przez grupę instytucji finansowych: ARP, BGK, Pekao SA, PKO BP SA i ICBC (Europe) SA. Równolegle JSW negocjuje z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym 58,5 mln euro na inwestycje.

10 stycznia rada nadzorcza JSW - przy sprzeciwie czterech jej członków z wyboru załogi - odwołała ze stanowisk wiceprezesów Jolantę Gruszkę i Artura Dyczkę. Oficjalnie nie podano przyczyn takiej decyzji - szefowa rady Halina Buk wyjaśniła je później w przesłanym mediom komunikacie. Według szefowej rady, głównym powodem odwołania dwojga członków zarządu JSW była "utrata zaufania do zarządu w związku naruszaniem zasad ładu korporacyjnego, utrudnianiem wykonywania kodeksowych uprawnień radzie nadzorczej i brakiem właściwej komunikacji pomiędzy organem nadzorczym a zarządem". Później w specjalnym oświadczeniu zarząd JSW uznał te zarzuty za bezpodstawne, a ich upublicznienie - za godzenie w wizerunek spółki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Słabną nadzieje na szybkie rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie

Ceny gazu w Europie rosną po zniżkach we wtorek. Na rynkach słabną nadzieje na szybkie rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie - informują maklerzy.

Fundusz naftowy nigdy nie był tak bogaty

Norweski fundusz naftowy SPF nigdy nie był tak bogaty. Na koniec czerwca 2026 r. wartość największego na świecie państwowego funduszu majątkowego osiągnęła rekordowe 2,28 bln dol. W pierwszym półroczu zarobił około 176,3 mld dol. - podał w środę zarządzający nim Nicolai Tangen.

Najdłuższy most w Śląskiem gotowy w 90 procentach. Otwarcie jeszcze w tym roku

Gigantyczny most na Odrze, który zastąpi przeprawę promową i połączy gminy Nędza i Rudnik w powiecie raciborskim, może zostać oddany do użytku już pod koniec tego roku, czyli ponad miesiąc wcześniej, niż zakładano. - To jedna z największych i najbardziej wyczekiwanych inwestycji drogowych w regionie – podkreślają w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego.

Tusk do energetyków: Transformacja nie oznacza odejścia od dorobku polskiej energetyki

Transformacja energetyczna nie oznacza odejścia od dorobku branży; jej powodzenie zależy od wykorzystania potencjału ludzi, firm i regionów, które od lat budowały bezpieczeństwo energetyczne Polski - zaznaczył premier Donald Tusk w liście skierowanym do energetyków z okazji ich święta.