Puszcza Białowieska: stosujemy środek tymczasowy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od 1 marca z uwagi na okres wylęgowy ptaków trzeba mieć zezwolenie na wyrąb drzew

fot: Andrzej Bęben/ARC

Podczas wtorkowego spotkania z delegacją Parlamentu Europejskiego powiedziałem, że w Puszczy Białowieskiej od 27 lipca stosujemy środek tymczasowy i będziemy go ewentualnie stosować w formie zmienionej - mówił w środę (20 września) dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski.

Powiedział o tym na konferencji prasowej, nawiązując "do przekłamania, które pojawiło się w następstwie wczorajszego spotkania z przedstawicielami PE".

Delegacja PE relacjonowała po tym spotkaniu, że jego uczestnicy ze strony polskiej mówili o natychmiastowym wstrzymaniu wycinki w Puszczy Białowieskiej.

Tomaszewski, dziwiąc się, że nie został zaproszony na wtorkową konferencje prasową delegacji PE, zapewniał, iż nie wypowiadał takich słów, jakie pojawiły się w relacjach ze spotkania z delegacją PE.

- Wypowiedziałem słowa, że od 27 lipca Lasy Państwowe stosują środek tymczasowy (wstrzymanie wycinki do czasu rozstrzygnięcia TSUE - PAP) i będą stosowały ten środek tymczasowy ewentualnie w formie zmienionej, związanej z wnioskiem (Komisji Europejskiej - PAP) o uzupełnienie środka tymczasowego - powiedział Tomaszewski.

Oznacza to, dodał, że Lasy Państwowe "realizują tylko działania ochronne z zastosowaniem metod nieaktywnej gospodarki leśnej i kształtują bezpieczeństwo publiczne tam, gdzie trzeba je kształtować w lasach gospodarczych".

Tomaszewski przyznał także, że do Polski wpłynął wniosek o "uzupełnienie środka tymczasowego", ale "wywołał falę komentarzy, która nie jest zgodna z prawdą".

Zaznaczył zarazem, że ma wątpliwość, czy można formułować "wniosek o uzupełnienie wniosku" skoro "wniosek pierwotny został całkowicie skonsumowany".

- Nie jest prawdą, że Komisja Europejska zawnioskowała o to, by wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości wymierzył Polsce karę za to, że zdaniem skarżącej KE Polska naruszyła środek tymczasowy, ustanowiony w pierwszym wniosku - przekonywał.

- Jeżeli wczytać się w treść wniosku o uzupełnienie środka tymczasowego, to interpretacja tego wniosku jest taka, że Komisja zwraca się do wiceprezesa TSUE, by zechciał wydać nowe postanowienie o środku tymczasowym, mniej więcej, w przełożeniu na język potoczny, o takiej oto treści: skoro to jest obszar Natura 2000, to można tam wykonywać wyłącznie nieaktywną gospodarkę leśną, ukierunkowaną na realizację zadań ochronnych w Puszczy Białowieskiej oraz aktywnie chronić bezpieczeństwo publiczne. Jeśli to nie będzie miało miejsca Polsce może być wymierzona kara pieniężna według kwoty reguł i zasad ustalonych w środku tymczasowym - wyjaśniał Tomaszewski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.