Puls Biznesu: niemieccy eksperci o polskiej energetyce

fot: Krystian Krawczyk

W ubiegłym roku rada gminy Jeleniewo podjęła uchwałę, która zabraniała stawiania turbin wiatrowych bliżej niż 1500 metrów od domów

fot: Krystian Krawczyk

Jeśli Polska utrzyma obecny kurs w polityce energetycznej, to produkcja energii elektrycznej nie nadąży za popytem, niedobory wzrosną do 2 tys. godzin rocznie, a skoki cenowe wykończą przemysł - twierdzą niemieccy eksperci. Ich opinie omawia "Puls Biznesu". Autorzy raportu "Integracja europejskiego rynku energii. Polska i rozwój w regionie Morza Bałtyckiego", który powstał na zlecenie Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW), przy współpracy Fundacji im. Heinricha Boella.

"Publikacja raportu przypada na gorący dla europejskiej energetyki okres. Za kilka dni Komisja Europejska ogłosi wyczekiwany przez branżę zimowy pakiet energetyczny, czyli pomysły na nową architekturę rynku energii elektrycznej UE" - czytamy w artykule. Podobna dyskusja toczy się w Polsce, która - jak zaznacza "Puls Biznesu" - "ma szczupłe nadwyżki mocy w systemie, a nieco ponad rok temu upały zmusiły operatora do ograniczenia dostaw dużym odbiorcom prądu".

Z raportu przygotowanego dla PSEW wynika, że "wzrost zapotrzebowania na energię wzrośnie w Polsce o połowę do 2040 r. z obecnych ok 160 TWh rocznie do 240 TWh". Forum Energii, które było konsultantem w pracach nad raportem, zakłada w Polsce wzrost rzędu 1,6-2 proc. rocznie.

Raport przewiduje też wzrost cen uprawnień do emisji CO2 z dzisiejszych 6 euro za tonę do 8 euro w 2020 r. i 75 euro w 2030 r.

"Nie wszyscy są tego tak pewni" - zauważa "Puls Biznesu" i przypomina, że prognoza ta została oparta na danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) "po zeszłorocznym ambitnym szczycie klimatycznym w Paryżu, ale przed wyborem Donalda Trumpa, sceptyka w obszarze klimatu, na prezydenta USA".

Raport przewiduje, że od 2030 r. węgiel, na którym opiera się polska energetyka, będzie najdroższym źródłem energii. Kosztowne będzie też utrzymanie przy życiu starych bloków węglowych.

Zdaniem autorów raportu Polska może uniknąć problemów z niedoborami, jeśli zdecyduje się na rozwój zielonych źródeł energii oraz np. import z Niemiec i innych krajów regionu Morza Bałtyckiego, które według prognoz będą miały tańszą energię.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.