Puławy i Police chcą współpracować

ZAP pulawy slawomir klak

fot: arc zap/sławomir kłak

Projekt zgazowania węgla umożliwić ma realizację dywersyfikacji surowcowej opartej na wykorzystaniu krajowych zasobów węgla

fot: arc zap/sławomir kłak

Zakłady Azotowe Puławy i Zakłady Chemiczne Police chcą współpracować przy realizacji wspólnych projektów rozwojowych. Spółki podpisały porozumienie w tej sprawie - poinformowały firmy w środowym komunikacie.

"Nowe porozumienie, podpisane przez zarządy obu spółek dotyczy przede wszystkim partnerskich działań w obszarze logistyki i projektów rozwojowych" - czytamy we wspólnym komunikacie spółek.

"Wśród wspólnych inicjatyw znajdują się także: optymalizacja procesów produkcyjnych, inwestycyjnych i remontowych instalacji nawozowych oraz amoniaku, jak również wspólne działania wspierające w zakresie ochrony środowiska i energetyki" - dodano.

Firmy zobowiązały się w ciągu miesiąca przygotować program działań obejmujących wspólne inicjatywy.

 

- Głównym celem współpracy ma być podniesienie efektywności i skuteczności działania spółek. Istnieje wiele powiązań między spółkami po stronie produktowej i kosztowej - uważa cytowany w komunikacie prezes Puław Paweł Jarczewski.

Z kolei prezes Polic Zbigniew Miklewicz liczy na optymalizację procesów biznesowych i wspólne projekty rozwojowe.

Spółki podały, że kolejnym etapem współpracy mogą być "inicjatywy z obszaru handlowego". Chodzi m.in. o zakupy surowców, sprzedaż, logistykę oraz produkcję.

 

Firmy poinformowały, że porozumienie zostało zawarte do 31 stycznia 2011 r. i może być przedłużone.

Rzecznik Zakładów Azotowych Puławy Grzegorz Kulik powiedział, że na razie nie można podać więcej szczegółów współpracy, ponieważ poszczególne projekty są dopiero opracowywane przez wspólne zespoły powołane przez spółki.

- Inicjatyw jest wiele, trwają nad nimi prace. Nie jesteśmy jeszcze pewni, czy wszystkie będą realizowane, dlatego na razie nie możemy podać więcej szczegółów - powiedział Kulik.

 

Spółki już w 2008 r. podpisały list intencyjny o współpracy, jednak wtedy z realizacji wspólnych planów nic nie wyszło.

Zakłady Chemiczne "Police" SA
są jedną z największych firm chemicznych w Polsce, zaliczaną do grupy podmiotów tzw. Wielkiej Syntezy Chemicznej. W 1995 roku Police zostały przekształcone w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. W 2005 r. debiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych. ZCH Police to największy pracodawca w woj. zachodniopomorskim.

Zakłady Azotowe "Puławy" SA
od ponad 40 lat są liderem polskiego przemysłu nawozowo-chemicznego. Sprzedaż chemikaliów stanowi obecnie 40 proc. ogólnej produkcji i sukcesywnie rośnie; Puławy specjalizują się w melaminie. Skarb Państwa ma 50,73 proc. akcji. spółki.(PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.