Pszczyna: pożegnanie profesora Pawła Krzystolika

fot: Witold Gałązka/ARC

Przed pięciu laty z okazji 80. urodzin Profesor przyjął dziennikarza naszej redakcji w swoim domu w ukochanej Pszczynie

fot: Witold Gałązka/ARC

Świat górniczy, rodzina i przyjaciele żegnają w czwartek 22 lutego śp. profesora Pawła Krzystolika. Nestor nauki górniczej w Polsce, światowej sławy znawca problematyki bezpieczeństwa i wybuchowości w kopalniach, związany z Głównym Instytutem Górnictwa wieloletni dyrektor Kopalni Doświadczalnej Barbara GIG, zmarł w piątek wieczorem, w wieku 84 lat.

W czwartek w południe w kościele Wszystkich Świętych w Pszczynie, gdzie urodził się i mieszkał przez całe swoje życie prof. Krzystolik, odprawiona zostanie msza św. pogrzebowa, po której trumna z ciałem zmarłego złożona zostanie do grobu na cmentarzu św. Jadwigi.

Trudno przecenić zasługi prof. Pawła Krzystolika dla polskiej nauki górniczej. W młodości był uczniem, potem asystentem i współpracownikiem profesorów Bolesława Krupińskiego i Wacława Cybulskiego. Uchodził za jednego z najwybitniejszych na świecie znawców problematyki bezpieczeństwa w kopalniach i zwalczania zagrożeń wybuchami metanu i pyłu węglowego. Dzięki wszechstronnemu umysłowi i prawdziwie humanistycznym zainteresowaniom, wynalazł metody i skonstruował urządzenia, które pomogły ocalić życie i zdrowie tysięcy górników. To m.in. iskrobezpieczne zapalarki, zasilacze i metanomierze, automatyczne blokady metanometryczne, technologia strzelań z powierzchni. Wraz ze swym zespołem wprowadził do użytku pierwszy nadajnik osobisty GON do lokalizacji odciętych ofiar katastrof. Zbadał i wszechstronnie opisał tajniki wydzielania się metanu do wyrobisk, wykorzystanie metanu w silnikach, usystematyzował kompleksowe zasady ochrony budynków przed zagrożeniem gazowym.

Opublikował prawie 300 prac naukowych, napisał podręcznik akademicki o zasadach strzelania elektrycznego w górnictwie. Prof. Krzystolik przez 22 lata (do 2003 r.) kierował badaniami w Kopalni Doświadczalnej Barbara GIG w Mikołowie. To jedyna tego rodzaju placówka naukowa w Polsce. Pełnił też liczne i zaszczytne funkcje w świecie górniczym i poza nim, był m.in. prezesem Towarzystwa Przyjaciół Zamku w Pszczynie, którą kochał jako swoje rodzinne miasto.

Górnicy zawsze giną niepotrzebnie
Przed pięciu laty Trybuna Górnicza świętowała wspólnie z przyjaciółmi Profesora i całym środowiskiem górniczym Jego 80. urodziny, połączone z jubileuszem 57 lat pracy zawodowej. Z tej okazji w Głównym Instytucie Górnictwa odbyła się feta, a sam jubilat poświęcił nam czas i podzielił się osobistymi wspomnieniami, które opublikowaliśmy w maju 2013 r. na łamach tygodnika i w portalu nettg.pl.

- W Polsce kultywuje się zupełnie wyjątkową etykę, że ratownicy, jak na wojnie, idą do końca, za wszelką cenę, żeby wydobyć ofiary, nawet gdy już wiadomo, że ludzie zginęli. W innych krajach bywa, że zostawia się na dole zasypane zwłoki – mówił wówczas prof. Krzystolik, który poznał na wylot kopalnie w Stanach Zjednoczonych, Chinach, Japonii, Kanadzie, Włoszech, Francji, Anglii, Niemczech, Hiszpanii, Nowej Zelandii, Indiach, Meksyku, Iranie, RPA, Australii. Był ekspertem komisji badających przyczyny najtragiczniejszych wypadków górniczych na świecie. Wiedział, że kluczem do bezpieczeństwa jest przestrzeganie przepisów. Ale - z perspektywy swych doświadczeń i sędziwego wieku – podkreślał, że jest coś jeszcze groźniejszego: tępe, biurokratyczne podejście do przepisów i norm, których serdecznie nie znosił.

- Dzieje się tak, gdy dla człowieka, który decyduje o bezpieczeństwie innych, najważniejszy jest papier i tylko papier. Odfajkowuje na nim, że dotrzymano normy, że np. stężenie metanu nie przekroczyło 2,0 proc. Do głowy mu nie przyjdzie, że to tylko umowna granica! - tłumaczył prof. Krzystolik.

Górnicy, którzy mieli szczęście zetknąć się z nim osobiście, zapamiętali wyjątkową życzliwość, życiową mądrość i pogodne, serdeczne usposobienie.

Nieraz, gdy poszukiwał przyczyn podziemnej tragedii, budziła się w nim żyłka detektywa. W środku nocy budził się, by o świcie podpatrzyć, jak w danym zakładzie wygląda praca górników i gdzie mogli popełnić błąd.

- Nie zawsze głupota lub brak wyobraźni są przyczynami wypadku. Jest ich tak wiele, że można się zdziwić! Pośpiech, zmęczenie, wygodnictwo, niebezpieczne polecenie, spowolnione reakcje, a bardzo często, niestety, ludzie giną niewinnie przez błąd kolegi na dole. Zawsze giną niepotrzebnie – mówił prof. Paweł Krzystolik.

Wyjawił nam wówczas własną receptę na nadmiar obowiązków i przepracowanie: żelazna zasada – trzeba się wyspać przynajmniej osiem godzin.

Śpij w pokoju, Panie Profesorze...

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PGE wybrała wykonawcę czterech magazynów energii. To inwestycje za ponad 331 mln zł netto

PGE Energia Odnawialna wybrała Elektrotim S.A. na wykonawcę czterech bateryjnych magazynów energii, które powstaną przy farmach wiatrowych Lotnisko, Ścieki, Wojciechowo i Pelplin – informują w Grupie PGE. Łączna wartość wybranych ofert wynosi ponad 331 mln zł netto, a uruchomienie instalacji planowane jest na I kwartał 2028 roku.

PKP PLK planują przyjąć do końca roku strategię elektryfikacji linii kolejowych do 2045 r.

PKP PLK planują przyjąć do końca roku strategię rozwoju elektryfikacji linii kolejowych do 2045 r. - przekazała w piątek spółka. Chodzi m.in. o budowę systemu pod koleje dużych prędkości. 

Od soboty do poniedziałku ceny maksymalne benzyny będą niższe niż w piątek, cena diesla bez zmian

Od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,51 zł, benzyny 98 - 7,21 zł, a diesla 7,99 - wynika z opublikowanego w piątek obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, spadek cen maksymalnych benzyny i utrzymanie ceny diesla na tym samym poziomie, co w piątek.

Wybrano wykonawcę tramwaju na południe Katowic

Firma Budimex S.A. - z ofertą o wartości 356,8 mln zł - została wybrana do realizacji tzw. Tramwaju na południe, czyli budowy nowej linii tramwajowej o długości ok. 4,6 km z węzłem przesiadkowym Kostuchna, drogą dla rowerów poprowadzoną niemal wzdłuż całej trasy oraz parkingami Park&Ride i Bike&Ride. Po uprawomocnieniu wyboru wykonawcy i podpisaniu umowy, ten będzie miał 30 miesięcy na wykonanie inwestycji.