Psy mogą pomagać w odnajdywaniu zasypanych górników

Psy ratownicze w kopalni? Na pierwszy rzut oka wydaję się to nielogiczne, bo trudno sobie wyobrazić zwierzę z maską na pysku, które „na węch” ma znaleźć zaginionego. Okazuje się jednak, że przy sprzyjających warunkach, kiedy na dole nie ma ryzyka gazowego, czworonogi mogą skutecznie pomagać w odnajdywaniu zaginionych osób.

- Jak dugo robia na grubie, tak jeszcze psa tu nie widziołech – w ten sposób zareagował jeden z górników kopalni Bobrek-Centrum na widok szkolenia psów ratowniczych, odbywającego się siedemset metrów pod ziemią.

Podziemne ćwiczenia były tylko jednym z elementów szkolenia psów ratowniczych, wytrenowanych do poszukiwania osób zaginionych w katastrofach naturalnych i budowlanych, które niedawno odbywało się w Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

W szkoleniu uczestniczyli ratownicy i psy z Małopolskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej Państwowej Straży Pożarnej z Nowego Sącza (GPR). Tworzą ją strażacy z Nowego Sącza i przedstawiciele Szkoły Aspirantów PSP w Krakowie. Cała grupa liczy 32 osoby i 8 psów (siedem z nich zostało wytresowanych do poszukiwania żywych ludzi, jeden – do zwłok), ale w szkoleniu wzięła udział tylko cześć grupy

- Nasza grupa była już dwukrotnie wzywana przez ratowników górniczych, ale ostatecznie na dół nie zjechaliśmy ani razu – powiedział Maciej Holota, zastępca dowódcy małopolskiej GPR. - Obecne szkolenia mają na celu oswojenie psów z warunkami panującymi na dole, na wypadek, gdybyśmy mieli wesprzeć ratowników górniczych w akcji pod ziemią.

Małopolska GPR współpracuje z bytomskimi ratownikami od 1998 roku.
- Początkowo szkolenia odbywały się 2-3 razy w roku, potem rzadziej. Od dwóch lat staramy się jednak ponownie zacieśnić współpracę – podkreśla Holota.

Szkolenie polegało na znalezieniu człowieka w warunkach kompletnego zaciemnienia i dość sporego zapylenia. Na początku pies zapoznawał się z osobą, której potem miał szukać, po czym dość nagle rozłączano ich od siebie.
- Chodzi o wytworzenie poczucia grupy – tłumaczy Holota. - Jeśli pies zapozna się z człowiekiem, pobawi się z nim chwile, a potem go zabraknie, to ma większą motywację do tego by go szukać. Wie bowiem, że po odnalezieniu czeka go nagroda – będą znowu w grupie – podkreśla wiceszef nowosądeckich ratowników.

Na 8 psów, będących w małopolskiej GPR, większość zwierząt to labradory, które znane są ze swego łagodnego usposobienia i bardzo silnej rozwiniętemu instynktowi stadnemu. Psy te uwielbiają wprost być w grupie, tak zwierzęcej, jak i ludzkiej.

Wytrenowanie psa ratowniczego zajmuje minimum 2,5 do 3 lat. Treningi zespołowe odbywają się przynajmniej dwa razy w tygodniu, za każdym razem minimum przez 3-4 godziny. Prócz tego każdy opiekun szkoli jeszcze psy indywidualnie. Po okresie intensywnej pracy odbywa się specjalny egzamin, który określa, czy zwierzę będzie przydatne w faktycznych akcjach ratunkowych.

Małopolska Grupa Poszukiwawczo-Ratunkowa

od 1998 r. uczestniczyła w przeszło 60 akcjach. Głównie w swoim rejonie, ale także w wielu miejscach kraju i zagranica, jak choćby po trzęsieniach ziemi w Turcji, Iranie i Pakistanie. Przedstawiciele grupy wchodzą także w skład Polskiego Szpital Polowego w Krakowie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Koniec produkcji, początek nowego życia. Huta Królewska przekazuje muzeum 130 ton historii

Muzeum Hutnictwa w Chorzowie wzbogaci się o maszyny, urządzenia i wyposażenie dawnej Huty Królewskiej o łącznej masie ponad 130 ton. Umowę darowizny z ArcelorMittal Poland podpisano 5 listopada 2026 roku, a przekazanie eksponatów zaplanowano jeszcze przed końcem roku.

Zysk netto państwowego giganta po trzech kwartałach tego roku wyniósł ponad 21,4 mld zł

Zysk netto Grupy Orlen po trzech kwartałach tego roku wyniósł ponad 21,4 mld zł i był wyższy o ponad 13,6 mld zł rok do roku. W samym trzecim kwartale br. grupa miała 5,6 mld zł zysku netto.

Pracująca dla kopalń spółka analizuje optymalizację zatrudnienia

Zarządca PKP Cargo analizuje sytuację spółki, w tym m.in. w zakresie optymalizacji zatrudnienia - przekazał przewoźnik. Dodał, że nie zostały określone szczegóły dotyczące potencjalnej skali, harmonogramu, grup pracowników, których zwolnienia  grupowe mogłyby dotyczyć.

PGZ szuka partnerów na Podlasiu. Lokalne firmy mogą zasilić przemysł obronny

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zaprosiła przedsiębiorców z województwa podlaskiego do współpracy w krajowych łańcuchach dostaw sektora obronnego. Podczas Regionalnego Forum Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego w Białymstoku 4 listopada 2026 r. spotkało się około 150 lokalnych firm z przedstawicielami PGZ i jej spółek.