PSE nie chcą budować magazynów energii; to biznes dla inwestorów

fot: Krystian Krawczyk

Trasa linii w większości będzie usytuowana w korytarzu istniejącej od lat 70. linii 400 kV Kozienice - Miłosna

fot: Krystian Krawczyk

Polskie Sieci Elektroenergetyczne nie chcą budować magazynów energii, to powinien być biznes, który realizują inwestorzy - ocenił w środę podczas konferencji Energy Days 2024 prezes PSE Grzegorz Onichimowski. Jego zdaniem kosztów takich inwestycji nie powinna pokrywać taryfa.

Onichimowski zwrócił uwagę, że rynek mocy na poziomie operatora przesyłowego i dystrybucyjnego i rynek usług elastyczności powinny być innymi rynkami niż rynek mocy i rynek usług elastyczności dla źródeł produkcji energii. Dla magazynów energii musimy mozolnie składać finasowanie z różnych elementów - stwierdził, zaznaczając, że przyszyły rynek usług elastyczności też nie pokryje 100 proc. potrzeb.

- My jako PSE nie chcemy budować żadnych magazynów energii. W jego opinii nie powinien to być jeden mechanizm, który pokryje wszystkie koszty tych inwestycji. Z całą pewnością nie powinna to taryfa. To powinien być biznes, który realizują inwestorzy, którzy będą składali z kilkunastu elementów swoje źródło przychodu. Tutaj wielki ukłon w kierunku sektora bankowego, żeby pozwolił na to - zaznaczył.

- Nie chodzi o to by PSE, czy sektor publiczny zdjął ryzyko z inwestorów. Trzeba mieć świadomość, że żaden komercyjny bank nie weźmie na siebie ryzyka projektu, który ma cztery, szesnaście czy dwadzieścia źródeł przychodu. To tak nie działa. Mówię to jako były bankier, który sfinansował kilkanaście projektów w Polsce - zauważył z kolei menadżer z firmy Sunly Piotr Biernacki. Jego zdaniem, trzeba znaleźć złoty środek.

Jak ocenił  prostszy będzie i bardziej zrozumiały dla banków będzie sposób finasowania magazynów energii i generowania z nich przychodów, tym szybciej ruszy efekt kuli śniegowej, który pojawił się w przypadku inwestycji w farmy fotowoltaiczne i farmy wiatrowe.

- Im bardziej pójdziemy w ten komercyjny scenariusz finasowania tym będzie trudniej - stwierdził Biernacki.

W połowie marca 2024 PSE informowały, że po 2034 r. sieć przesyłowa powinna przewidywać możliwość dalszego wzrostu udziału OZE w produkcji energii elektrycznej w odpowiednich lokalizacjach. Sieć przesyłowa powinna być gotowa na ten wzrost i pozwolić na przesyłanie energii w celu pokrycia ponad 240 TWh rocznego zużycia energii elektrycznej netto i nawet 42 GW szczytowego zapotrzebowania na moc. Dla porównania w 2023 r. zużycie wyniosło 167 TWh, a najwyższe zapotrzebowanie na moc - ponad 27 GW.

Rozwój sieci przesyłowej nie może prowadzić do szokowego wzrostu taryf przesyłowych oraz powinien minimalizować ryzyko powstawania kosztów osieroconych. Wzrost taryf przesyłowych powinien wynikać z uzasadnionych nakładów i kosztów transformacji - podkreślała wtedy PSE.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne to strategiczna spółka w 100 proc. należąca do Skarbu Państwa. PSE są operatorem systemu przesyłowego energii elektrycznej w Polsce. Spółka zarządza siecią przesyłową, w której skład wchodzą umożliwiające przesył energii na duże odległości linie najwyższych napięć 400 kV oraz 220 kV o łącznej długości prawie 16 tysięcy km oraz 110 stacji elektroenergetycznych, służących do przetwarzania i rozdziału energii elektrycznej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.

Więcej kobiet w zarządach. Ustawa weszła w życie

Regulacje dotyczące równowagi płci we władzach Spółek Skarbu Państwa trafiły do polskiego prawa.