PSE: mamy bezpieczne rezerwy mocy na 2016 r.

fot: Krystian Krawczyk

Projekt stworzenia drugiego stopnia na Wiśle jest obecnie na etapie procedury środowiskowej

fot: Krystian Krawczyk

W 2016 r. poziom rezerw mocy w polskim systemie elektroenergetycznym jest bezpieczny - powiedział PAP prezes operatora polskiego systemu przesyłowego Polskich Sieci Elektroenergetycznych Henryk Majchrzak.

Oprócz 4,5 tys. MW mocy rezerw krajowych - w razie ekstremalnych sytuacji można będzie importować energię elektryczną od sąsiadów, np. poprzez kabel Polska-Szwecja, nowe połączenie Polska-Litwa, dodatkowy import z Niemiec (dzięki zainstalowanym przesuwnikom fazowym) oraz w ramach pomocy awaryjnej.

Prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Henryk Majchrzak powiedział PAP, że zgodnie z tzw. Planem Koordynacyjnym Rocznym poziom rezerwy mocy wynosi średnio 18 proc. ponad prognozowaną wartość zapotrzebowania na moc w kraju. Jak dodał, w planie tym uwzględniono również to, że zużycie mocy i energii w 2016 r. wzrośnie ok. 2 proc. rdr.

- Ustaliliśmy poziom tej rezerwy na podstawie analiz i doświadczeń, które wskazują, ile mocy może być potrzebne w razie nieprzewidzianych wzrostów zapotrzebowania, musimy się też liczyć z awariami poszczególnych jednostek, bo przecież to zdarza się prawie codziennie - wyjaśnił.

Jak dodał, owe 4,5 tys. MW rezerwy, to nadwyżka średnia dla całego roku.

- Są takie miesiące, kiedy jest jej więcej np. w listopadzie 4,7 tys. MW czy grudniu; ok. 6,5 tys. MW.

Majchrzak zaznaczył, że w bilansie na 2016 rok nie uwzględniono mocy pochodzącej z importu, w tym z nowobudowanego połączenia międzysystemowego Polska - Litwa, tzw. mostu energetycznego, które - jak podkreśla - w czwartek osiągnęło podczas testów swą maksymalną moc: 500 MW.

- W najbliższych dniach połączenie to zostanie oddane do eksploatacji.

Owe 500 MW oraz inne moce pochodzące z importu, choć nie zostały wliczone do rezerwy bo - jak podkreśla szef PSE - swego bezpieczeństwa nie możemy budować na imporcie.

Jednak, zaznaczył, w razie wystąpienia jakiegoś ekstremalnego zjawiska (jak np. w pierwszej dekadzie sierpnia br., kiedy to w wyniku bardzo wysokich temperatur, obniżenia poziomu wód i awarii wielu bloków w elektrowniach systemowych operator musiał ogłosić ograniczenia w poborze mocy) można będzie zaimportować od sąsiadów.

Według Majchrzaka zmieni się też sytuacja na granicy z Niemcami, bo dzięki specjalnej wstawce, tzw. przesuwnikom fazowym, które mają zacząć działać na przełomie stycznia i lutego 2016 r. uda się zapanować nad tzw. przepływami kołowymi, czyli nieplanowymi przepływami energii przez krajowy system przesyłowy, które obciążając nasze połączenia transgraniczne ograniczają możliwości importu i eksportu.

Jak dodał, na przełomie I i II kwartału przyszłego roku zacznie też produkować elektrownia Włocławek, która da kolejne prawie 480 MW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.