Przyszłością będą takie, z których średnie dobowe wydobycie sięgnie ok. 4 tys. t surowca na dobę

1616768282 kombajn pgg

fot: PGG

Przewidywane wydobycie ruchu Ziemowit w tym roku wynieść ma ok. 2,8 mln t węgla

fot: PGG

Ruch Halemba kopalni Ruda prowadzi obecnie wydobycie jedną ścianą. Już za niedługo ten stan rzeczy ulegnie zmianie. Kończą się właśnie przygotowania do uruchomienia kolejnych ścian.

– Rozpoczęliśmy ten rok dwiema ścianami i skończymy trzema. Taki jest plan techniczno-ekonomiczny i trzymamy się go dokładnie – zapewnia Grzegorz Stanik, kierownik Działu Górniczego.

W rudzkiej Halembie górnicy od początku roku mają sporo pracy. Dopiero co zakończyła swój bieg ściana 4 w pokładzie 414. Jeszcze w kwietniu dawała wydobycie rzędu 3,5 tys. t węgla na dobę. Miała wybieg 810 m, 190 m długości i 3,1 m wysokości. Wybrano ją w ciągu zaledwie 10 miesięcy.

Kończą się też prace przygotowawcze przy rozcince ściany 1 w pokładzie 410 na poziomie 1030. Jej uruchomienia zaplanowano już w przyszłym miesiącu. Będzie miała ok. 3,5 m wysokości, 200 m długości i ponad 1200 m wybiegu. We wrześniu natomiast ruszyć ma kolejna ściana 8a w pokładzie 402 w partii K na poziomie 830. Jej wysokość kształtować się będzie na poziomie 2,3 m wysokości, a wybieg przekroczy nieco 900 m. Dwie ściany rozjeżdżane są obecnie czterema przodkami. 

Sprawdzone kombajny
– Naszą przyszłością będą ściany, z których średnie dobowe wydobycie sięgnie ok. 4 tys. t surowca na dobę. Węgiel będziemy urabiać sprawdzonymi kombajnami typu FS400. W ścianie 1 w pokładzie 410 planujemy zabudować zupełnie nowy kompleks. Zbrojenie ruszyło 27 maja – omawia plany na najbliższe miesiące Grzegorz Stanik.

Ale to nie wszystko. Trwa również rozcinka ściany 2c w pokładzie 405 w partii L. Firma drąży wyrobisko wentylacyjne z poziomu 830 do szybu wschodniego w celu skrócenia sieci wentylacyjnej ruchu Halemba, co umożliwi sprawniejsze odprowadzenie powietrza z rejonów pokładów: 402 w partii K oraz 415, 416 i 414 w partii H na poziomie 830. Prowadzone są ponadto prace likwidacyjne starych dróg wentylacyjnych.

Równolegle trwa fedrowanie ściany 1c w pokładzie 405 w partii L na poziomie 1030. Jest wyjątkowo wydajne. Wydobycie kształtuje się tam na poziomie ok. 5 tys. t węgla na dobę.

Warto przypomnieć, że ruch Halemba dysponuje obecnie trzema przenośnikami do transportu ludzi pod szyb na wyjazd ze ściany 1c w pokładzie 405 w partii L, a także załóg z oddziałów robót przygotowawczych rozcinających ścianę 1 w pokładzie 410 w partii K na poziomie 1030 m. Na poziomie 1030 zabudowano trasę złożoną z trzech przenośników taśmowych dostosowanych do przewozu ludzi o szerokości taśmy 1200 mm. Pierwszy ma długość 407 m. Drugi jest niemalże trzy razy dłuższy i biegnie przez przekop wentylacyjny w partii K. Z kolei trzeci mierzy 375 m i prowadzi przez upadową do czyszczenia rząpia. Korzystają z nich najczęściej pracownicy oddziału wydobywczego, dwóch oddziałów przodkowych oraz elektrycy, ślusarze i pracownicy wentylacji.

Jazda ludzi odbywa się z prędkością do 2,5 m/s z możliwością zwiększenia do 3,15 m/s. Prędkość przesuwu taśmy regulują tzw. falowniki. Bezpieczeństwo jazdy zapewniają czujniki poślizgu taśmy, przesypu, zużycia, zbiegania taśmy, wreszcie wyłączniki krańcowe. Zgodę na odstępstwo od przepisów wydał Wyższy Urząd Górniczy. Kwestie związane z podwyższoną prędkością jazdy badali w tym roku również naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Trzeba było na nowo przeszkolić załogę. Próby wyszły pozytywnie. W Halembie przenośniki przystosowane do jazdy ludzi były już w użyciu w latach 90. ub. stulecia. 

Gabaryty wyrobisk
– Przestały być używane z powodu zużycia sprzętu niezbędnego do ich prowadzenia. Brakowało też środków na zakup nowych przenośników. Pojawił się jeszcze jeden problem, mianowicie gabaryty wyrobisk. Otóż drążenie wyrobisk o odpowiednich gabarytach tylko po to, żeby można było prowadzić tego rodzaju transport, okazało się zbyt czasochłonne. Aby przyspieszyć rozcinanie nowych rejonów, drążono wyrobiska o mniejszych gabarytach i z transportem ludzi przenośnikami zwyczajnie się pożegnano – tłumaczy dalej Adam Szlosarek, nadsztygar górniczy.

O tym, jakie wymiary powinny mieć wyrobiska, w których może być zabudowany przenośnik przystosowany do jazdy ludzi, mówią przepisy. Najlepiej, gdy są wydrążone w rozmiarze obudowy min. ŁP11, a w miejscach zabudowanych pomostów do wsiadania i wysiadania min. ŁP12. Dlatego nie wszędzie można uruchomić tego rodzaju transport. W ostatnich latach Halemba wraca do większych wyrobisk, a co za tym idzie, także do transportu załogi przenośnikami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.