Przyroda: BPN - od ćwierćwiecza w trosce o bagna i ludzi

fot: Krystian Krawczyk

Biebrzański Park Narodowy to jeden z najcenniejszych w Europie obszarów wodno-błotnych, gdzie żyją rzadkie gatunki związane z podmokłymi siedliskami

fot: Krystian Krawczyk

Dalsze przywracanie, utrzymywanie pierwotnych stosunków wodnych czy otwartych siedlisk, na których żyją rzadkie gatunki ptaków - to główne zadania na przyszłość Biebrzańskiego Parku Narodowego. Ten największy w Polsce park narodowy obchodzi 25-lecie istnienia.

Biebrzański Park Narodowy powstał we wrześniu 1993 r. Jest największym parkiem narodowym w Polsce, ma powierzchnię ponad 59 tys. ha. Chroni m.in. jedne z najcenniejszych w Europie obszarów wodno-błotnych, gdzie żyją rzadkie gatunki związane z podmokłymi siedliskami. Jest też ostoją łosia. W godle parku jest ptak - batalion. Biebrzański PN znajduje się na liście obszarów wodno-błotnych chronionych w ramach międzynarodowej konwencji RAMSAR.

Dyrektor Biebrzańskiego Parku Narodowego Andrzej Grygoruk powiedział, że renaturyzacja, rewitalizacja pierwotnych stosunków wodnych nad Biebrzą w rejonach, gdzie w XIX wieku utworzono sztuczne kanały, np. Rudzki czy Woźnawiejski, to jedno z zadań, które - już rozpoczęte - będzie kontynuowane, bo to potrzebne biebrzańskiej przyrodzie.

- Jest to potrzebne dla utrzymania siedlisk naturowych, które mamy, a z siedliskami są związane oczywiście gatunki ptaków, które są naszą ozdobą. Z roku na rok tych cennych obserwacji (ptaków-PAP) przybywa. To jest takie cenne, staramy się to zachować - dodał dyrektor.

Grygoruk podkreślił także, że hasło parku to: "W trosce o bagna i ludzi", dlatego parkowi zależy na dobrych relacjach ze społeczeństwem, lokalnymi biebrzańskimi samorządami. "

- To jest takie ważne, żeby dalej utrzymywać tę współpracę w należytym poszanowaniu jednej i drugiej strony - dodał Grygoruk.

Dyrektor mówi także, że ok. 40 proc. gruntów objętych parkiem narodowym należy do prywatnych właścicieli, park stara się więc pozyskiwać jak najwięcej terenów, przejmować je na rzecz Skarbu Państwa, by można było skuteczniej realizować zadania związane z ochroną przyrody.

Andrzej Grygoruk podkreśla, że marzeniem parku byłoby stworzenie w Osowcu-Twierdzy muzeum, bo takiego nie ma. W ciągu trzech najbliższych lat ma powstać plan ochrony parku na okres 20 lat, który określi cele, zadania i kierunki ochrony przyrody. Dyrektor poinformował, że są pieniądze na ten plan, jest rozpisany przetarg.

W czwartek, w drugim dniu obchodów 25-lecia Biebrzańskiego Parku Narodowego zaplanowano konferencję naukową nt. ochrony dużych obszarów mokradłowych i wyzwaniach w ochronie bagien biebrzańskich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

„Ogród wiedzy” w Brzeźcach. Ekopracownia ze wsparciem WFOŚiGW w Katowicach

W Szkole Podstawowej w Brzeźcach (gmina Pszczyna) otwarto „Ogród wiedzy” – ekopracownię, która powstała dzięki wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Kopalnia Ignacy wskakuje na kolejny poziom. Rewitalizacja terenu cały czas trwa

Na terenie Zabytkowej Kopalni Ignacy mają miejsce prace przy nowym budynku usługowo-biurowym o wartości ponad 28 mln zł. To kolejny element trwającego od 2007 r. procesu ponownego zagospodarowania poprzemysłowego terenu byłej kopalni węgla kamiennego Ignacy w Rybniku – Niewiadomiu.

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.