Przy podniesionej kurtynie

fot: Anna Zych

Pod Bytomiem jest nadal tyle dobrego węgla, że należy po niego sięgnąć, bo taki jest nasz konstytucyjny obowiązek - stwierdza Leonard Klabis, dyrektor kopalni Bobrek-Centrum

fot: Anna Zych

- Myślę, że Bytom w tej chwili może być przykładem, jak powinny wyglądać kontakty górnictwa z władzami miasta. Obie strony wypełniają swoje obowiązki przy podniesionej kurtynie - mówi w rozmowie z Trybuną Górniczą Leonard Klabis, dyrektor kopalni Bobrek-Centrum.

Prezydent Bytomia Damian Bartyla pozytywnie zaopiniował plan ruchu kopalni Bobrek-Centrum na najbliższe dwa lata. Dlaczego dla kopalni jest to takie ważne?
Dlatego, że plan ruchu jest podstawowym dokumentem, w oparciu o który funkcjonuje każda kopalnia. W 2012 roku ruch zakładu odbywał się na podstawie dodatku do planu ruchu, który obowiązywał w latach 2009-2011. Dzięki temu dodatkowi mogliśmy w ogóle pracować i przygotowywać plan ruchu na kolejne lata. 2012 rok był niezwykle ważny z powodu przyjęcia różnych innych, nie mniej istotnych dokumentów. W styczniu, w związku z wcześniejszymi o kilka miesięcy wydarzeniami w dzielnicy Karb, przeprojektowaliśmy eksploatację w Bytomiu. To przeprojektowanie wiązało się ze zmianą dwóch projektów zagospodarowania złoża, a to dokumenty, które dla danego złoża opracowuje się raz na 10 czy 15 lat. Trzeci opracowany w tym czasie projekt zagospodarowania złoża dotyczył obszaru koncesyjnego, o który staramy się od sześciu lat. Opracowaliśmy także kompleksowy projekt pokładów zagrożonych tąpaniami. To bardzo ważny dokument, na podstawie którego powstają elementy planu ruchu.

Kopalnia prowadziła również działania profilaktyczne?
Przygotowaliśmy program ochrony powierzchni - olbrzymi dokument, który obroniliśmy na posiedzeniu Komisji Ochrony Powierzchni przy Wyższym Urzędzie Górniczym. Projekt opracowali najlepsi fachowcy z dziedziny budownictwa na terenach górniczych. Były to połączone siły Instytutu Techniki Budowlanej, Politechniki Śląskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej pod kierunkiem profesora Andrzeja Kowalskiego z Głównego Instytutu Górnictwa. To zbiorcze opracowanie jest analizą tysiąca obiektów, które będą poddane działaniom przyszłej eksploatacji kopalni. Budynki w Bytomiu wznoszone były nie zawsze w zgodzie z zasadami sztuki budowlanej, mają różną odporność. Badaliśmy je po to, by wydzielić te z nich, które będą stale pod nadzorem. Takiemu stałemu monitoringowi Instytutu Techniki Budowlanej poddanych będzie 200 obiektów. Eksploatacja kolejnych ścian uwarunkowana będzie stanem tych budynków. Nie uchronimy się przed wstrząsami, które w Bytomiu były, są i będą, ale chodzi o to, żeby powodowały one jak najmniej dotkliwe skutki.

Te wszystkie działania były wymuszone katastrofą budowlaną w Karbiu?
Nie uważam, żeby była to katastrofa, bo żaden dom się nie przewrócił. Była to awaria budowlana spowodowana przez stan budynków, które nie były zbudowane tak, jak powinno się budować na terenach górniczych. Splot zdarzeń, wiążących się nie tylko z eksploatacją górniczą, ale wynikających też z niefrasobliwych działań, spowodował taką sytuację. Dziś wiemy, że fundamenty ostatnio wyburzanych budynków na ulicy Pocztowej nie miały dylatacji.

Plan ruchu został pozytywnie zaopiniowany nie tylko przez Bytom, ale także przez drugą gminę, pod którą fedruje Bobrek-Centrum - przez Piekary.
Dziękuję prezydentowi Korfantemu i prezydentowi Bartyli za wnikliwą analizę i chęć współpracy przy powstawaniu tych opracowań. Oba miasta są nękane wstrząsami, ale podczas wykonywania analiz zachowały się rewelacyjnie, udzielając nam wszelkiej możliwej pomocy.

Aby plan ruchu wszedł w życie, konieczna jest jeszcze zgoda nadzoru górniczego.
W ubiegły piątek, 14 grudnia, dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Gliwicach złożył na dokumencie stosowny podpis. Dziś (rozmowa odbyła się 17 grudnia - red.) plan ruchu jest już w kopalni. Ale jest jeszcze jedna rzecz, którą możemy się pochwalić. Przed tygodniem złożyliśmy w Ministerstwie Środowiska wniosek koncesyjny na następne złoże: Miechowice. Formalną zgodę powinniśmy otrzymać na przełomie lutego i marca. W ten sposób zrealizowaliśmy wszystkie plany założone w styczniu tego roku.

Co da kopalni uzyskanie tej koncesji?
Wydobycie w tym rejonie rozpocznie się w 2018 roku, jest to dalsza część planu przeprojektowania eksploatacji pod Bytomiem, który zakłada dekoncentrację, rozłożenie wydobycia w jak najszerszym terenie. Wychodzimy w ten sposób poza obszary bardzo zurbanizowane, a sama eksploatacja staje się mniej uciążliwa dla powierzchni.

Do kiedy przedłuży się żywotność kopalni?
Do 2040 roku. Bobrek-Centrum będzie posiadał trzy obszary górnicze, dwa z nich będą eksploatowane do 2040 roku, jeden do 2026 roku z możliwością przedłużenia.

Wszystkie te działania, prowadzone przez kopalnię, wymagają bardzo wielkiego wysiłku. Czy pod Bytomiem jest istotnie tak dobry węgiel, że gra jest warta świeczki?
Pod Bytomiem jest nadal tyle dobrego węgla, że należy po niego sięgnąć, bo taki jest nasz konstytucyjny obowiązek. Z tego węgla produkujemy kostkę, orzechy oraz różne mieszanki, nie tylko dla energetyki, ale też ekogroszek i ekomiał, które sprzedają się na pniu. Jesteśmy też największym, zatrudniającym 3400 osób, zakładem pracy w Bytomiu. Jeżeli przyjmuje się, że jedno miejsce pracy w górnictwie generuje cztery miejsca pracy w jego otoczeniu, to dla Bytomia wskaźnik ten wynosi aż pięć. Wskrzesiliśmy w mieście szkolnictwo górnicze, rocznie przyjmujemy do pracy około 50 absolwentów. Ci młodzi ludzie nieraz utrzymują wielopokoleniowe rodziny. Kopalnia napędza też rozwój innych firm w Bytomiu, jest wzorem prowadzenia dialogu z miastem.

Relacje z samorządem aż tak się zmieniły?
Myślę, że Bytom w tej chwili może być przykładem, jak powinny wyglądać kontakty górnictwa z władzami miasta. Obie strony wypełniają swoje obowiązki przy podniesionej kurtynie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.