Przewodniczący PE o 70 rocznicy sowieckiej agresji na Polskę
fot: Jarosław Galusek
Buzek w Wilnie nazwał rosyjsko-niemiecki „Nord Stream” projektem politycznym, który może zagrażać bezpieczeństwu energetycznemu UE
fot: Jarosław Galusek
- Pamięć 17 września jest dla Polaków ważna i tragiczna. Ale nie tylko dla Polaków. 17 września jest prostą konsekwencją zbrodniczego Paktu Ribbentrop-Mołotow zawartego między Związkiem Radzieckim a III Rzeszą. Ten układ przesądził nie tylko los Polski, ale również Estonii, Litwy, Łotwy jak również Finlandii i Rumunii. Dlatego też wspominając polskie cierpienia wywołane sowiecką agresją, nie możemy zapomnieć, że Polacy nie byli jedynymi ofiarami - mówił Buzek.
- Dziś, 70 lat później, my Europejczycy, tak dotkliwie doświadczeni tragedią wojny, żyjemy w przyjaźni i pokoju. Ten pokój zawdzięczamy projektowi zjednoczonej Europy, który powstał na gruzach zniszczonego starego kontynentu. Zniewolone narody Europy Środkowo-Wschodniej dołączyły do tego projektu w 2004 i 2007 roku. Dzisiaj wspólnie współtworzymy podwaliny wspólnej, zjednoczonej Europy - powiedział przewodniczący PE.
W 2008 r. Parlament Europejski uczcił ofiary dwóch największych totalitaryzmów XX wieku i ustanowił dzień 23 sierpnia - rocznicę podpisania Paktu Ribbentrop-Mołotow - Europejskim Dniem Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu. Eurodeputowani uznali, że: \"Masowe deportacje, morderstwa, zniewolenia popełnione w ramach aktów agresji stalinizmu i nazizmu kwalifikują się do kategorii zbrodni wojennych i zbrodni przeciw ludzkości\".
- Z szacunku dla tych, którzy zginęli w dniu 17 września, walcząc w obronie ojczyzny, i tych, którzy ginęli w każdym następnym dniu wojny, musimy dzisiaj w naszej europejskiej wspólnocie przezwyciężać uprzedzenia, antagonizmy i tamte podziały. Idąc śladami ojców założycieli musimy umacniać naszą europejską solidarność - podkreślał szef PE.