Przewodniczący MZZ „Kadra” Górnictwo o porozumieniu antykryzysowym w PGG

fot: Witold Gałązka/ARC

- Nie wiemy w jakiej sytuacji znajduje się firma po trzech kwartałach i liczę, że jutro się tego dowiem - mówi Krzysztof Stanisławski, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Kadra Górnictwo

fot: Witold Gałązka/ARC

W czwartek, 23 kwietnia, przedstawiciele trzynastu central związkowych z Polskiej Grupy Górniczej zdecydowali, że załogi kopalń są gotowe do wyrzeczeń pod warunkiem przedstawienia planu naprawczego dla spółki, który da nadzieje na jej dalsze funkcjonowanie. Jak argumentuje taką decyzję Krzysztof Stanisławski, przewodniczący MZZ „Kadra” Górnictwo?

- Porozumienie to jest efekt ustaleń dwóch stron. Dwie strony się spotykają i wypracowują jakieś porozumienie. Natomiast pracodawca ani z nami nie negocjował, ani nawet nie rozmawiał, tylko dał nam do podpisu papier, który nazwał porozumieniem. Usłyszeliśmy, że mamy to podpisać, bo jak nie to zlikwidujemy przedsiębiorstwo, postawimy je w upadłości. Powiedział to oficjalnie minister odpowiedzialny za nasze przedsiębiorstwo. Do tego zapowiedział jeszcze, że żadnej pomocy znikąd dla nas nie będzie – zaznaczył Stanisławski.

- Dlatego, jeśli do momentu rozmowy z ministrem byłem się w stanie pod tym programem podpisać, bo przecież wszyscy się boimy o miejsca pracy, to widząc, że nie ma żadnej chęci pomocy i że te trzymiesięczne ograniczenia zarobków, to jest tylko początek problemów, uznałem, że podpisanie propozycji zarządu byłoby oszustwem w stosunku do ludzi, których reprezentuję. Chodzi o to, że pracownicy mogliby odczytać podpisanie tego porozumienia, że ja mam taką wiedzę, iż to porozumienie cokolwiek załatwia. Natomiast mam wiedzę dokładnie odwrotną – nikt nam nie pomoże i są szykowane cięcia. To ja w takim razie chcę wiedzieć, jakie to są cięcia – podreślił przewodniczący MZZ „Kadra” Górnictwo.

- Nie mam problemu z podpisaniem porozumienia o obniżeniu zarobków pod warunkiem, że jest to element większej całości, a efektem końcowym będzie przetrwanie naszego przedsiębiorstwa – dodał związkowiec.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.