Przed polskim przemysłem i nauką stoją ogromne wyzwania

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Energetyka odnawialna musi być skojarzona z konwencjonalną opartą na gazie, węglu oraz energetyce atomowej - uważa prof. dr hab. inż. Marek Cała

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W jakim zakresie dekarbonizacja i odchodzenie od węgla kamiennego wpływa na zainteresowanie studiami na kierunkach górniczych? Czy podpisane porozumienie pomiędzy rządem a związkami zawodowymi o wygaszeniu polskiego górnictwa węgla kamiennego to pochopna decyzja i jak rosnące ceny uprawnień do emisji CO2 wpływajaą na polskie hutnictwo? Na te i inne pytania w rozmowie z portalem netTG.pl odpowie prof. dr hab. inż. Marek Cała, dziekan Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica.

- AGH to jedna z najlepszych uczelni technicznych w Polsce, w której kształci się 25 tys. studentów i pracuje 4,2 tys. naukowców i specjalistów. Czy uczelnia kształci głównie kadry do branży górniczo-hutniczej?
- Od ponad 100 lat AGH podążaza potrzebami przemysłu, stara się odczytywać trendy społeczno-gospodarcze. Dlatego AGH podlegała, i z pewnością podlegać będzie, ciągłej ewolucji. Sto lat temu dla rozwoju odradzającej się państwowości Polski był potrzebny przemysł górniczy oraz hutniczy i głównie w tym kierunku prowadzono kształcenie. W 1949 r. zmieniono nazwę z Akademia Górnicza na Akademia Górniczo-Hutnicza. AGH cały czas się rozrastała, powstały kolejne obiekty, zatrudniano nowych specjalistów, a zakres uczelni się poszerzał, by odpowiadać na zapotrzebowanie rynku pracy.

AGH stała się uniwersytetem prowadzącym kształcenie na różnych kierunkach technicznych: inżynieria górnicza, materiałowa, mechaniczna, środowiska, produkcji oraz budownictwo, ceramika, geodezja, i podstawowych, jak: matematyka, fizyka, chemia, ekonomicznych: zarządzanie i społecznych: kulturoznawstwo, socjologia. Powstają nowe kierunki kształcenia, jak: rewitalizacja terenów zdegradowanych, cyberbezpieczeństwo czy też nowoczesne technologie w kryminalistyce. Dziś AGH to wielki, interdyscyplinarny, wielobranżowy i nowoczesny uniwersytet.

- W jakim zakresie dekarbonizacja i odchodzenie od węgla kamiennego wpływa na zainteresowanie studiami na kierunkach górniczych?
- Jest mniej studentów na kierunkach górniczych, bo młodzież obawia się o perspektywy pracy. Ale musimy pamiętać, że górnictwo w Polsce to nie tylko węgiel kamienny, ale również inne surowce, których wydobycie jest konieczne dla funkcjonowania gospodarki. Szkolnictwo wyższe jest coraz mniej nastawione na konkretne zawody, a coraz bardziej na ogólne kompetencje inżynierskie. Dlatego poszczególne wydziały AGH nie koncentrują się na kształceniu specjalistów tylko dla danej branży. W górnictwie, ze względu na stosowanie zaawansowanych technologii, zatrudniani są nie tylko górnicy, ale także energetycy, informatycy, automatycy czy specjaliści zarządzania. Podobna sytuacja występuje także w branży hutniczej. AGH nadal jest kuźnią kadr dla wymienionych branż.

Na Wydziale Górnictwa i Geoinżynierii (górnictwo i geologia, inżynieria górnicza) studiuje 170 studentów oraz 40 słuchaczy na studiach podyplomowych. Na Wydział Wiertnictwa Nafty i Gazu (kierunek wiertnictwo i gazownictwo) przyjmowanych jest 60-70 osób rocznie.

- Podjęto decyzję, podpisując porozumienie pomiędzy rządem a związkami zawodowymi, o wygaszeniu polskiego górnictwa węgla kamiennego. Czy to niezbyt pochopna decyzja?
- Transformacja polskiej energetyki powinna postępować w sposób zrównoważony i sprawiedliwy. Aby taka była, a jednocześnie cały ciężar przekształcenia nie spadł na barki branży górnictwa węgla kamiennego, należałoby zwiększyć energochłonność naszej gospodarki, a nowe moce wytwórcze budować na źródłach odnawialnych. To dałoby możliwość powolnego odchodzenia od energetyki opartej na węglu z rosnącym udziałem źródeł odnawialnych w mikście energetycznym. Energetyka odnawialna musi być skojarzona z konwencjonalną opartą na gazie, węglu oraz energetyce atomowej. Idea Europejskiego Zielonego Ładu nie daje dużego pola manewru w zakresie dalszego, po 2050 r., pozyskiwania energii ze spalania węgla. A to oznacza, że przed polskim przemysłem i nauką stoją ogromne wyzwania.

- Polska Grupa Energetyczna ogłosiła, że w 2050 r. nie będzie już produkowała prądu z węgla, choć obecnie ta produkcja opiera się aż w 80 proc. na tym paliwie. Czy alternatywą dla węgla kamiennego będzie węgiel brunatny?
- Alternatywą dla węgla kamiennego nie jest węgiel brunatny. Co prawda ten drugi jest taniej eksploatowany, ale jego udostępnienie, wykorzystanie i użytkowanie stanowi dla środowiska większe obciążenie. Energia odnawialna powinna być skojarzona z konwencjonalną. Ważne jest określenie ogólnej energochłonności polskiej gospodarki, a w niej udziałów energetyki konwencjonalnej i odnawialnej. Jedną z opcji wymagających intensywnego rozwoju są inteligentne sieci i systemy energetyczne pozwalające na pozyskiwanie energii z lokalnych źródeł zdolnych do kompensowania się nawzajem w okresach niższej wydajności, jak np. fotowoltaiki. Zalążkiem takich systemów są klastry energetyczne lub energetyczno-surowcowe. Te zagadnienia są intensywnie rozwijane na AGH, a nasi pracownicy i studenci aktywnie obserwują zmiany w przemyśle i z wyprzedzeniem znajdują kierunki jego  rozwoju.

- W UE rosną ceny uprawnień do emisji CO2, bo nie wprowadzono jeszcze wyrównawczej opłaty węglowej. W jakim zakresie to wpływa na konkrecję i koszty w polskim hutnictwie?
- Wzrost emisji CO2 powoduje, że najbardziej energochłonne branże wyprowadzą produkcję do krajów, gdzie nie ma obostrzeń emisji. Korporacje wyprowadzające produkcję do krajów rozwijających się utrzymają kanały dystrybucji w krajach bogatych, kontrolując łańcuch wartości. Opłata wyrównawcza zwiększyłaby szanse konkurowania producentów na rynku europejskim. Ale wydaje się, że producenci stali od dawna są już przygotowani do relokacji swojej produkcji poza Europę. Kwestią czasu jest import stali spoza Europy w ramach tej samej korporacji. Kryzys hutnictwa w Europie to pochodna warunków otoczenia oraz wymagań środowiskowych i ekonomicznych stawianych branży.

Nie sprzyja też dekoniunktura w przemyśle samochodowym, który jest klientem hutnictwa. To powoduje, że producenci stali redukują produkcję, ograniczają koszty, nie produkują na magazyn. Zachowania takie są możliwe, ponieważ europejscy producenci kontrolują podaż i ceny na rynkach. Polskie huty są najniżej w strukturze korporacyjnej charakterystycznej dla przedsiębiorstw międzynarodowych, dlatego dekoniunktura dotyka ich w pierwszej kolejności i najdotkliwiej. Wprowadzenie konieczności ponoszenia kosztów uprawnień przez producentów energii, w tym hutnictwo, spowodowała skutki deindustrializacji krajów europejskich, gdyż zostali zmuszeni do konkurowania z podmiotami z krajów, które takich ograniczeń nie mają. A ostatnia decyzja o wygaszeniu wielkiego pieca w krakowskiej hucie Mittala jest tego przykładem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.