Przed paryskim szczytem

fot: Krystian Krawczyk

W poniedziałek rozpocznie się w Paryżu kolejny szczyt klimatyczny

fot: Krystian Krawczyk

30 listopada rozpoczyna się dwunastodniowy szczyt klimatyczny w Paryżu. Przedstawiciele 196 państw będą debatować o przeciwdziałaniu zmianom klimatu i mechanizmie finansowania redukcji emisji dwutlenku węgla. Szczyt ma zakończyć się wspólną deklaracją, w której uczestnicy obrad opowiedzą się za walką z globalnym ociepleniem.

Polska wraz z innymi państwami UE jedzie na szczyt z deklaracją INDC (Intended Nationally Determined Contribution - dobrowolny zamierzony wkład państwa w ograniczenia emisji). Dokument ten potwierdza zobowiązanie złożone w 2014 r., o redukcji emisji gazów cieplarnianych o 40 proc. wobec roku 1990. Swój wkład do porozumienia klimatycznego wniosły już 173 państwa świata, w tym Chiny. Szef komisji sejmowej ds. UE, Piotr Naimski, twierdzi jednak, że nasz kraj nie powinien podpisywać traktatu paryskiego. Instrukcję w sprawie stanowiska prezentowanego na szczycie przyjąć musi Rada Ministrów.

Ustalenia klimatyczne wymagają rewizji
O polskiej strategii przez paryskim szczytem COP21 dyskutowała Narodowa Rada Rozwoju. Jej spotkanie odbyło się 20 listopada w pałacu prezydenckim. Zdaniem prezydenta Andrzeja Dudy materiałem wyjściowym do rozmów o sprawach klimatu powinny być ustalenia z konferencji w Kioto.
- Ograniczenie emisji CO2 w stosunku do roku 1988 wyniosło w Polsce 30 proc. To nasz ogromny sukces - podkreślił prezydent, który zaznaczył, że węgiel jest naszym podstawowym surowcem energetycznym i bazą energetyczną, a więc elementem suwerenności.

W jego opinii energia stanowi istotny oręż i element szantażu, a więc związana jest z kwestią bezpieczeństwa i suwerenności. W tym kontekście jednym z surowców, które są w stanie suwerenność przynajmniej wzmacniać, jest węgiel.

- Jeżeli mówimy o ochronie klimatu - a nie mam żadnych wątpliwości, że jest ona potrzebna - to zastanówmy się, jakie środki powinniśmy przeznaczyć na rozwój nowoczesnych technologii, które usprawnią wykorzystanie węgla jako surowca energetycznego - postulował prezydent.
Zdaniem Andrzeja Dudy jeżeli Unia Europejska przyjmuje na siebie tak daleko idące zobowiązania związane z ograniczeniem emisji, to jasnym jest, że poniesie także ogromne koszty.

- Niestety, przy realizacji tych postanowień, które dziś obowiązują w Unii Europejskiej, jedne z największych kosztów poniesie Polska - przypomniał prezydent, dodając, że w jego przekonaniu ustalenia te wymagają rewizji.

- Wielka gra interesów, która toczy się w Unii Europejskiej, powinna mieć swoje granice. Granice rozsądku - mówił Andrzej Duda. Zdaniem prezydenta przede wszystkim powinniśmy pilnować interesów Polski, bo to na naszych rodaków spadną koszty przyjętych ustaleń w postaci podwyżek energii elektrycznej.

TG przeciwko pakietowi
Od kilku lat w akcję dotyczącą konieczności renegocjacji pakietu energetyczno-klimatycznego aktywnie angażują się Trybuna Górnicza i portal górniczy nettg.pl. W naszych publikacjach przedstawialiśmy argumenty wskazujące, że założenia pakietu pogrążą polską gospodarkę i wpłyną na obniżenie poziomu życia polskich rodzin. 22 czerwca 2011 r. nasze redakcje rozpoczęły kampanię zbierania głosów w sprawie renegocjacji pakietu. W nasze działania zaangażowaliśmy czytelników. Przez pół roku co tydzień na naszych łamach zamieszczaliśmy kupony, za pomocą których można było zagłosować przeciwko pakietowi. Głosowanie możliwe było także drogą internetową poprzez podstronę naszego portalu, na której publikowaliśmy także informacje i teksty publicystyczne związane z unijną polityką klimatyczną. Nieocenioną pomoc uzyskaliśmy ze strony górniczej Solidarności i jej przewodniczącego Jarosława Grzesika.

O poparcie kampanii lub wyrażenie swojej opinii poprosiliśmy również szereg autorytetów. Znaleźli się wśród nich członkowie rządu, posłowie i europosłowie, wybitni naukowcy, menedżerowie spółek górniczych, szefowie organizacji pozarządowych i związkowcy. Nie sposób wymienić wszystkich. Wystarczy wspomnieć, że z ich pomocą na łamach TG i portalu górniczego ukazało się kilkaset publikacji. Naszymi partnerami w akcji byli: Kompania Węglowa, Katowicki Holding Węglowy, Jastrzębska Spółka Węglowa, Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa, Spółka Restrukturyzacji Kopalń, Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa, Bractwo Gwarków Związku Górnośląskiego, a także związki zawodowe: Solidarność, ZZG w Polsce, PZZ Kadra, ZZ Ratowników Górniczych i ZZ Maszynistów Wyciągowych. Zainteresowanych tematyką pakietu energetyczno-klimatycznego zapraszamy na naszą podstronę w portalu górniczym nettg.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Powrót do górnictwa a zwrot JOP. Ważna opinia prawnika

Łukasz Oleś, adwokat: Czym innym jest utrata uprawnienia do świadczenia lub brak możliwości ponownego skorzystania z programu restrukturyzacyjnego, a czym innym obowiązek zwrotu już wypłaconej jednorazowej odprawy pieniężnej.

Miasta na prawach powiatu wciąż najbardziej zadłużone. Śląskie z najniższym długiem na mieszkańca

Miasta na prawach powiatu od lat są najbardziej zadłużoną grupą samorządów. Według najnowszych danych Krajowej Rady Regionalnych Izb Rachunkowych ich łączny dług to blisko połowa zobowiązań wszystkich jednostek samorządu terytorialnego. Najwięcej powiatów grodzkich jest w woj. śląskim, ale to w tym regionie są te najmniej zadłużone w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Mniej Polaków spodziewających się szybszego niż do tej pory wzrostu cen

Do 22 proc. spadł w czerwcu odsetek Polaków, którzy uważają, że ceny będą rosły szybciej niż dotychczas - wynika z badania przeprowadzonego przez CBOS. W kwietniu twierdziło tak 45 proc. respondentów. Ponad jedna trzecia spodziewa się wzrostu dochodów swojego gospodarstwa domowego.