Przeciętny niesolidny dłużnik ma 34,5 tys. zł zaległości

fot: Pixabay.com

Oszczędny jak Polak?

fot: Pixabay.com

Przeciętny niesolidny dłużnik w Polsce ma 34 tys. 477 zł zaległych zobowiązań kredytowych i pozakredytowych - wynika z danych BIG InfoMonitor i BIK. Ze spłatą obu kategorii długów nie radzi sobie ponad 405 tys. osób.

Dane wskazują na duże zróżnicowanie problemów i narastającą skalę wpadania w spiralę zadłużenia. Najwyższe kwoty zaległości generowane są przez kredyty bankowe, ale to drobniejsze, masowe długi pozakredytowe często stanowią pierwszy sygnał narastających kłopotów finansowych.

Eksperci BIG InfoMonitor oceniają, że skumulowany charakter tych zadłużeń wskazuje na głęboko zakorzeniony kryzys finansowy, który dotyka wiele gospodarstw domowych.

Największą część średniej zaległości stanowią kredyty bankowe, których niespłacane kwoty sięgają średnio blisko 40 tys. zł. Na pierwszym miejscu jest kredyt mieszkaniowy ze średnią zaległością 262 tys. 566 zł, co - jak wskazuje BIG InfoMonitor - stanowi największe obciążenie dla stabilności budżetów gospodarstw domowych. Zaległości w kredytach konsumpcyjnych wynoszą przeciętnie 27 tys. 410 zł, a karty kredytowe i limity zadłużenia - 5 tys. 597 zł. To najmniejsza, ale często pierwsza oznaka narastających problemów.

W przypadku zobowiązań pozakredytowych średnia zaległość sięga 24 tys. 349 zł. Największą kwotę stanowią alimenty z rekordową średnią 58 tys. 607 zł. BIG InfoMonitor podkreśla, że problem ten ma nie tylko wymiar finansowy, ale także społeczny, gdyż jego konsekwencje ponoszą dzieci i ich opiekunowie. Wśród innych kategorii długów pozakredytowych wskazywane są m.in. kwoty wynikające z tytułów wykonawczych (14 tys. 645 zł) oraz wierzytelności windykowanych (12 tys. 487 zł), które świadczą o zaawansowanym etapie egzekucji.

Niskie, ale powszechne zaległości, takie jak nieuregulowane rachunki telekomunikacyjne (średnio 3 tys. 807 zł) czy jazda bez biletu (308 zł) często prowadzą do wpisu do rejestru dłużników i utraty dostępu do tańszego finansowania bankowego. To - jak oceniono - sprzyja zaciąganiu droższych pożyczek pozabankowych i wpadaniu w błędne koło zadłużenia.

“Aby przerwać spiralę zadłużenia, warto skontaktować się z wierzycielem i wspólnie ustalić realny plan spłaty dostosowany do aktualnych możliwości. Równocześnie dobrze jest przeanalizować domowy budżet i stopniowo odbudowywać poduszkę finansową, nawet niewielkimi kwotami“ - wskazuje cytowany w raporcie Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor. Jak dodaje, równie ważne jest prowadzenie szczegółowego budżetu domowego oraz ocenianie swoich możliwości finansowych przed zaciągnięciem nowych zobowiązań.

Na koniec września w bazach BIG InfoMonitor i BIK figurowało 2,45 mln konsumentów mających problemy ze spłatą zobowiązań. Ponad 405 tys. z nich ma jednoczesne zaległości kredytowe i pozakredytowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Układ z wierzycielami pracującej dla kopalń spółki zatwierdzony przez sąd

Sąd rejonowy w Warszawie zatwierdził w piątek układ zawarty przez PKP Cargotabor z wierzycielami. Według informacji przekazanych przez spółkę to istotny krok przybliżający firmę do zakończenia postępowania sanacyjnego.

Szukasz pracy? Mamy złe informacje

Wrzesień był drugim z rzędu miesiącem, w którym zaobserwowano spadek liczby ogłoszonych ofert zatrudnienia - wynika z Barometru Ofert Pracy. Spadek nastąpił pomimo historycznie wysokiej liczby ofert w usługach.

We wrześniu za zakupy zapłaciliśmy więcej niż w sierpniu, ale mniej niż przed rokiem

We wrześniu średnia cena zakupu najpopularniejszych produktów codziennego użytku wyniosła 320,1 zł, a więc była wyższa o 0,21 proc. niż w sierpniu, ale o 0,91 proc. niższa niż we wrześniu 2025 r. - wynika z raportu ASM SFA. "Za zestaw najpopularniejszych produktów codziennego użytku płaciliśmy średnio 320,10 zł, czyli o 0,21 proc. więcej niż w sierpniu br., ale o 0,91 proc. mniej niż przed rokiem.