Protestują w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. To trzeci protest w branży i zero reakcji rządu

fot: Katarzyna Kozieł-Jasionowska

Rusza górniczy protest

fot: Katarzyna Kozieł-Jasionowska

+9 Zobacz galerię

Galeria
(12 zdjęć)

To już trzeci tydzień z górniczymi protestami. Dzisiaj, 4 września, WZZ Sierpień 80 od 8.00 do 11.00 blokuje główne rondo w Jastrzębiu Zdroju. Powód? Sytuacja w branży, ochrona spółek wydobywczych i miejsc pracy. 

- Dziś protestujemy w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej, bo tutaj, w Jastrzębiu, jest jej siedziba. Mamy dwa kluczowe postulaty, ważne dla wszystkich pracowników, dla regionu i dla firm okołogórniczych. Po pierwsze, żądamy zwrotu składki solidarnościowej, która została niesłusznie nałożona na naszą spółkę, by zamrozić ceny energii dla mieszkańców kraju. Po drugie, chcemy wprowadzenia programu dobrowolnych odejść i możliwości wcześniejszych emerytur dla górników, tak jak to było w poprzednich latach - mówi Karol Granatyr z WZZ Sierpnia 80.

Co dalej z JSW? Odpowiedzi brak

Dodaje, że sytuacja w JSW jest trudna, a prasa nie szczędzi negatywnych opinii: – I trudno się dziwić, skoro jest, jak jest. Środki z funduszu stabilizacyjnego praktycznie się wyczerpały, zostało ich na może miesiąc lub dwa wypłat. Co dalej? Nikt nie wie. Nie mamy żadnych informacji od rządu ani zarządu o tym, co się będzie działo. Wiemy tylko, że jest bardzo źle – środków brak na jakiekolwiek ruchy restrukturyzacyjne, a banki raczej nie udzielą nam poręczeń. Dlatego domagamy się zwrotu składki solidarnościowej, która da nam kilka miesięcy oddechu i pozwoli zarządowi działać, by poprawić tę dramatyczną sytuację.

Dodaje: - Dlatego dziś protestujemy i nie zamierzamy się zatrzymać. Za tydzień kolejne miasto, jeszcze ustalamy które, ale będziemy protestować dalej, by nagłośnić ten problem. Nie wyobrażamy sobie powtórki z 2015 roku, kiedy rząd, zarząd czy inne związki zawodowe sięgnęłyby do kieszeni górników, by ratować sytuację. Nie pozwolimy, by ludzie, którzy najciężej pracują – na ścianach, w ciągach produkcyjnych, od poniedziałku do niedzieli – stracili 15, 20 czy 30 proc. wypłaty, albo żeby zawieszono im inne świadczenia. To niedopuszczalne, by znów dopuścić do takiej sytuacji.

Protesty górnicze bez odpowiedzi rządu

Czy po poprzednich protestach był jakiś odzew od rządu, czy nadal cisza? - Cisza. Co więcej, politycy, szczególnie z Polski 2050, jak pani Nałęcz, dalej szerzą kłamstwa, sieją propagandę i atakują górników. Kogo reprezentuje taka osoba? To każdy może sobie sam odpowiedzieć. Nie chodzi o wyzwiska, ale o pokazanie prawdy- mówi Granatyr.

Tydzień temu związkowcy protestowali w Warszawie, wcześniej w Katowicach. Zapowiadają, że tegoroczna jesień na ulicach będzie bardzo gorąca.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.