Projekt nowelizacji prawa geologicznego w Sejmie

1579808582 sejm obrady kancelaria s

fot: Kancelaria Sejmu/Łukasz Błasikiewicz

Przed przyjęciem ustawy Sejm działach administracji rządowej odrzucił wniosek o jej odrzucenie w całości

fot: Kancelaria Sejmu/Łukasz Błasikiewicz

Koalicja Obywatelska zgłosiła poprawki do dyskutowanego w środę w Sejmie projektu nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego oraz ustawy emerytalnej. Poprawki poprą Lewica i Koalicja Polska. PiS jest za przyjęciem projektu w wersji proponowanej przez rząd, a Konfederacja jest przeciwna nowelizacji.

Chodzi o przygotowany w Ministerstwie Aktywów Państwowych projekt nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego, ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw. W środę w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu, po którym ponownie trafił on do sejmowej Komisji Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych. Jeszcze w środę komisja zaopiniuje zgłoszone poprawki.

Regulacja zakłada zmianę w strukturze nadzoru górniczego - zlikwidowany ma być Specjalistyczny Urząd Górniczy (SUG), nadzorujący m.in. urządzenia wyciągowe, transportowe i energetyczne w kopalniach; jego załogę i kompetencje ma przejąć Wyższy Urząd Górniczy (WUG). Inną proponowaną zmianą jest dodanie w ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przepisów zawierających definicje odkrywki, kopalni oraz przodka; ma to uporządkować kwestie związane z przyznawaniem emerytur i rent górniczych.

- W sejmowej debacie posłowie zgłaszali wątpliwości dotyczące zasadności likwidacji Specjalistycznego Urzędu Górniczego, pytając, czy nie wpłynie to negatywnie na bezpieczeństwo w kopalniach - szczególnie w kontekście niedawnych katastrof w kopalniach Pniówek i Zofiówka. To nie wpłynęło i nie wpłynie na stan bezpieczeństwa w polskich kopalniach - zapewniał wiceminister aktywów Piotr Pyzik.

Jak mówił, nowelizację przygotowano na długo przed niedawnymi katastrofami górniczymi, zaś fakt, że projekt jest procedowany właśnie teraz, przypadkowo zbiegł się w czasie z tragediami w kopalniach. Pyzik zapewnił, że zmiany są uzgodnione z prezesem WUG, a ich celem jest m.in. optymalizacja struktury nadzoru górniczego oraz ograniczenie biurokracji.

Wątpliwości wobec likwidacji SUG w momencie, gdy bezpieczeństwo w kopalniach wymaga wzmocnienia, zgłaszał m.in. poseł Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Gadowski. Natomiast wniesiona przez niego poprawka dotyczy zmiany podległości Wyższego Urzędu Górniczego, który - jak chce KO - miałby podlegać bezpośrednio premierowi, zamiast - jak obecnie - ministrowi aktywów. Poseł argumentował, iż niewłaściwe jest skupienie w jednym resorcie nadzoru zarówno nad górnictwem, jak i nad organami kontrolującymi tę branżę.

Inna poprawka, zgłoszona przez posła KO Tomasza Piotra Nowaka, dotyczy rozszerzenia grupy osób uprawnionych do górniczych świadczeń emerytalnych m.in. o maszynistów, wożących surowiec z kopalń odkrywkowych do elektrowni. Jak mówił wiceminister Pyzik, problemem jest tu fakt, iż chodzi o transport węgla brunatnego poza granicami zakładu górniczego, co obecnie wyklucza objęcie - jak mówił - transportowców rozwiązaniami wynikającymi z proponowanej nowelizacji.

Wiceszef MAP zapewnił, że rozwiązania ustawowe obejmą wszystkich spełniających określone warunki, niezależnie czy pracowali oni w firmach prywatnych, czy w spółkach Skarbu Państwa. Pytany o prace nad rozwiązaniami osłonowymi dla pracowników kopalń węgla brunatnego, wiceminister Pyzik zapewnił, że resort aktywów dąży do rozwiązania tego problemu w duchu sprawiedliwości społecznej.

Reprezentujący Lewicę poseł Maciej Konieczny ocenił, iż ze strony MAP nie ma informacji o tym, w jaki sposób likwidacja SUG miałaby poprawić bezpieczeństwo w górnictwie. - Lewica jest za proponowanym w ustawie doprecyzowaniem pojęć na potrzeby spraw emerytalnych oraz poprze poprawkę KO dotyczącą wzmocnienia skuteczności nadzoru górniczego - zapowiedział.

- Lewica poprze poprawki, które mogą pomóc w kwestii bardziej obiektywnej i bardziej sprawiedliwej procedury nadzoru i wyjaśniania wypadków górniczych. Cieszymy się, że dojdzie do doprecyzowania pewnych pojęć, które ułatwią dochodzenie swoich racji górnikom. Cały czas nie rozumiemy, dlaczego w tym momencie i w jaki sposób likwidacja SUG miałaby pomóc w nadzorze polskiego górnictwa - mówił w debacie Konieczny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.