Prognozy: wzrost wartości inwestycji zagranicznych...

1390383703 crafter

fot: ARC

Nowa fabryka produkowałaby rocznie 70 tys. takich samochodów

fot: ARC

Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych, która w ub. roku pomogła w przyciągnięciu do Polski inwestycji za ponad 900 mln euro, na 2014 r. prognozuje wzrost wartości inwestycji. Przyniosą one - podobnie jak przed rokiem - ok. 20 tys. miejsc pracy.

- Portfel projektów mamy znacznie większy niż przed rokiem, co w Europie w naszych czasach jest czymś bardzo zaskakującym i wyjątkowym. Nasz tegoroczny portfel jest większy o ok. 20 proc. jeżeli chodzi o wartość i ok. 5 proc. gdy chodzi o nowe miejsca pracy - powiedział w środę (7 maja) PAP prezes PAIiIZ Sławomir Majman w kuluarach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

W ub. roku PAIiIZ zakończyła 53 projekty o łącznej wartości 902,5 mln euro. Przedsiębiorcy obsługiwani przez Agencję zadeklarowali powstanie prawie 19 tys. miejsc pracy. Dominowały inwestycje w outsourcingowe centra biznesowe oraz w branży motoryzacyjnej. Obecnie Agencja prowadzi ponad 160 projektów inwestycyjnych łącznej wartości prawie 3,3 mld euro. Mogą one przynieść ok. 31,5 tys. miejsc pracy.

W ubiegłym roku spośród krajów UE tylko Polska i Wielka Brytania zanotowały przyrost inwestycji zagranicznych. Według Majmana, pierwszy kwartał br. był "wyjątkowo dobry" i potwierdził pozytywne prognozy na cały 2014 r.

- Jeżeli nie nastąpi żadne załamanie, ani nie wydarzy się nic dramatycznego - a nie sądzę - rok powinien być znacznie lepszy od ubiegłego jeżeli chodzi o wartość inwestycji. Miejsca pracy tak już wyśrubowaliśmy, że dużego przyrostu pewnie nie będzie, ale i tu spodziewamy się wzrostu - ocenił prezes PAIiIZ.

W pierwszym kwartale Agencja z powodzeniem zamknęła 17 projektów. Dominowały inwestycje przemysłowe z branży motoryzacyjnej, jak fabryka samochodów Volkswagena we Wrześni, fabryka silników tego producenta w Polkowicach, zakład produkcji opon rolniczych Michelin, nowy silnik General Motors w Tychach czy inwestycje motoryzacyjne w okolicach Wałbrzycha.

Pod względem wartości największym przedsięwzięciem jest projekt Volkswagena we Wrześni.

- To jest największa inwestycja w Europie w ciągu ostatniej dekady. Myślę, że jeszcze wiele lat upłynie, nim kolejna tego typu inwestycja w Europie w ogóle się pojawi - tak duża i tak kapitałochłonna - ocenił Majman.

W tym roku pozyskano też nowych inwestorów z sektora usług dla biznesu (tzw. BPO).

- Np. wczoraj zakończyliśmy rozmowy na temat takiej inwestycji w Bydgoszczy, z czego cieszymy się podwójnie, bo 850 miejsc pracy dla Bydgoszczy to jak 3 tys. dla Wrocławia - wskazał prezes, przypominając, że inwestorzy z tej branży najchętniej dotąd wybierali Warszawę, Kraków czy Wrocław, a nie mniejsze ośrodki - jak Bydgoszcz. Majman nie zdradził nazwy inwestora, zasłaniając się poufnością rozmów.

Oprócz motoryzacji i branży BPO w pierwszych miesiącach tego roku sfinalizowano też projekty dotyczące nowych centrów badawczo-rozwojowych zagranicznych koncernów w Polsce.

- W nowej perspektywie finansowej będzie na to więcej pieniędzy; sądzę, że wówczas ten kierunek inwestycji jeszcze bardziej ruszy - ocenił szef PAIiIZ.

Nawiązując do efektów polskiej transformacji gospodarczej ostatniego ćwierćwiecza, Majman przypomniał, że skumulowana wartość inwestycji zagranicznych w Polsce jest szacowana na ponad 270 mld euro, a od momentu wejścia do UE nastąpił ponad trzykrotny wzrost wartości inwestycji. W ubiegłym roku dwie trzecie polskiego eksportu stworzyły polskie firmy z kapitałem zagranicznym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.