Leszek Pietraszek: Funkcją działania górnictwa w Polsce w obecnym kształcie jest zapewnienie bezpieczeństwa

fot: Krystian Krawczyk

W PGG choruje obecnie 47 osób. Od poniedziałku w spółce nie przybyło nowych zakażeń, a 13 kolejnych osób wyzdrowiało. 71 górników z PGG jest na kwarantannie

fot: Krystian Krawczyk

- Zakładany w projekcie aktualizacji Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu krajowy popyt na węgiel w 2030 r. na poziomie 22-30 mln ton nie zaskakuje PGG - poinformował w czwartek prezes spółki Leszek Pietraszek. Prognozy Grupy są w połowie między tymi wartościami - dodał.

Prezes Polskiej Grupy Górniczej (PGG) uczestniczył w sesji konferencji Energy Days w Katowicach, poświęconej energetyce konwencjonalnej i aktywom węglowym. Został m.in. zapytany o przedstawione ostatnio przez MKiŚ założenia do aktualizacji Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu (KPEiK), w których oszacowano krajowy popyt na węgiel 2030 r. na poziomie 30 mln ton w mniej ambitnym scenariuszu i 22 mln ton w ambitniejszym.

Pietraszek zapewnił, że spółki górnicze mają świadomość kierunku, w którym podąża świat. Nawiązując do dokonanego wiosną br., po rozpoczęciu pracy w spółce przez obecny zarząd zbilansowania, ile PGG może sprzedawać węgla w kolejnych latach, prezes powiedział, że „liczby z projektu aktualizacji KPEiK nas nie zaskakują. Powiem więcej - te nasze prognozy są mniej więcej w połowie pomiędzy scenariuszem ambitnym a racjonalnym. I pod to ten biznes przygotowujemy” - wskazał Pietraszek.

Przypomniał jednak niedawną sytuację piku cen surowców energetycznych w 2022 r. wobec ich braków w kontekście wojny, gdy nadzór właścicielski naciskał na spółki zwiększanie wydobycia i zatrudnienia, udostępnianie nowych mocy - równolegle z prowadzonym importem węgla.

- Konsekwencje tego radosnego importu ponosimy teraz, bo ta dotacja (do zmniejszania wydobycia - PAP) i wysokość tej dotacji teraz (nieco ponad 6 mld zł), w przyszłym roku i pewnie w kolejnym wynika z tego, że i energetyka - i w następstwie my i jeszcze kilka podmiotów - zapchane są nawet nie często węglem, ile produktem węglopochodnym. Dlatego, że sprowadzano często coś, co nie do końca odpowiadało oczekiwanej jakości, (...) a kosztowało więcej niż węgiel, który był dostępny z polskich kopalń - mówił.

Deklarując w pewnym stopniu zrozumienie tamtej sytuacji Pietraszek zwrócił uwagę na wagę bezpieczeństwa, które zapewnia krajowe górnictwo, w wymiarach dostępności, jakości czy cen.

- Gdyby polskie górnictwo w latach 2022-23 sprzedawało węgiel po takich cenach, jak obowiązujące na rynku, ten prąd kosztowałby istotnie więcej dla obywatela. Ale teraz nie mówilibyśmy o 6 mld zł dotacji, czy ew. funduszu stabilizacyjnym, jaki ma JSW, a my też byśmy mieli - zastrzegł.

Podkreślił, że funkcją działania górnictwa w Polsce w obecnym kształcie jest zapewnienie bezpieczeństwa. Mówił, że tak, jak energetyka ma swój rynek mocy, tak górnictwo działa w części w oparciu o dotacje do wygaszania mocy. Według Pietraszka zadaniem tych dotacji jest nie tylko zapewnienie spokoju społecznego, ale też zapewnienie - w miarę zmniejszających się potrzeb energetyki - dostarczenia węgla kamiennego w takim momencie i w takich parametrach, w jakich jest on jest potrzebny.

Prezes PGG zwrócił uwagę, że te wszystkie wymiary - szczególnie pod względem bezpieczeństwa energetycznego - ujmuje umowa społeczna, która również przełamała pewne dotychczasowe na Śląsku tabu dotyczące likwidacji górnictwa.

- Pracujemy nad cenami, optymalizujemy przedsiębiorstwo, ale chcę też zapewnić, że klienci, którzy od nas teraz węgiel kupują, nie robią tego, bo muszą, ale dlatego, że punktem wyjścia dla nas są też ceny z portów ARA, że jest cena referencyjna, która uwzględnia zasadniczo ceny węgla importowanego. Dyskutując o tym wszystkim, uwzględnijmy szereg innych czynników, niż w uproszczonym podejściu - zaapelował Pietraszek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.