Bezpieczeństwo w kopalniach uległo pogorszeniu

1499165953 krol krzysztof wug

fot: WUG

Krzysztof Król został nowym wiceprezesem Wyższego Urzędu Górniczego. Wcześniej pełnił funkcję dyrektora Departamentu Górnictwa Otworowego i Wiertnictwa WUG

fot: WUG

- Na statystykę wypadków ciężkich i śmiertelnych w górnictwie w 2022 r. wpłynęły dwie katastrofy, do których doszło w kwietniu ub.r. w KWK Pniówek oraz w ruchu Zofiówka KWK Borynia-Zofiówka-Bzie - powiedział w rozmowie z portalem netTG.pl dr inż. Krzysztof Król, wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach. 

- Jak ocenia pan stan bezpieczeństwa w górnictwie w 2022 roku?
- Miniony rok był pod tym względem fatalny, zwłaszcza w górnictwie węgla kamiennego. Na statystykę wypadków ciężkich i śmiertelnych wpłynęły dwie katastrofy, do których doszło w kwietniu ub.r. w kopalni Pniówek oraz w ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka-Bzie. W efekcie w statystykach pojawiło się 30 zgonów i 12 wypadków ciężkich. Gdyby wyłączyć te dwa tragiczne zdarzenia, to mielibyśmy podobny poziom wypadkowości jak dwa lata wstecz, kiedy to zaistniało 13 wypadków śmiertelnych i 9 ciężkich. Górnictwo odkrywkowe bez tych zdarzeń wyszłoby w statystyce gorzej niż branża węgla kamiennego. Krótko rzecz ujmując, w górnictwie wystarczy jedna brzemienna w skutkach katastrofa, aby zmienić totalnie charakter i społeczny odbiór stanu bezpieczeństwa. 

- Tak czy inaczej bezpieczeństwo w kopalniach uległo pogorszeniu. Co robić, żeby ten niekorzystny trend zmienić?
- Dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie do użytku krótkoterminowego aparatu ucieczkowego, bezpośredniego użycia, czyli nie z masą tlenotwórczą, ale z małą butlą, która wystarczyłaby na 8-10 minut. Ważne, aby jego działanie było zintegrowane z lampą osobistą górnika. Chodzi o to, żeby górnik nie odwieszał aparatu gdzieś na bok, nie wieszał na ociosie, jak to zwykle bywa, a miał go stale przy sobie. W razie konieczności wystarczyłoby jedynie założenie maski na twarz i proces oddychania mógłby być kontynuowany. Nie trzeba by było nawet go rozpakowywać. Górnicy wieszają niestety aparaty ucieczkowe na ociosie, narzekają, że są ciężkie i trudno się z nimi pracuje. W momencie wstrząsu lub innych nieprzewidzianych sytuacji często w wyrobisku dochodzi do znacznego pogorszenia widoczności. Wówczas górnicy ruszają w kierunku pozostawionych aparatów i nie potrafią ich zlokalizować. Aparat krótkoterminowy mógłby im to ułatwić. Jego czas działania pozwoliłby na uruchomienie tego ucieczkowego. Podobny aparat sprawdził się już w kopalniach miedzi. Tam wyrobiska są znacznie większe. Być może uda się znaleźć jakieś rozwiązanie dla górnictwa węgla kamiennego. W każdym razie jesteśmy w posiadaniu opinii ekspertów, według których w wielu przypadkach ostatnich katastrof można by uniknąć wielu ofiar, gdyby górnicy mieli aparaty przy sobie. 

- W ub.r. nadzór górniczy wstrzymał 678 razy roboty górnicze w związku z różnymi nieprawidłowościami w ich realizacji. Rok wcześniej postąpił podobnie w 777 przypadkach. Wiele najbardziej newralgicznych miejsc w kopalniach zostało oczujnikowanych. Czy można zakładać, że te działania zapobiegły jakimś potencjalnym negatywnym w skutkach zdarzeniom?
- Z pewnością tak. Dam przykład. Na jednej z kopalń bardzo mocno oczujnikowaliśmy ścianę, tak że tych wycofań załogi było w krótkim czasie kilkanaście. Po ostatnim nastąpił silny wstrząs górotworu ze skutkami nie do przewidzenia. Należy jednak spodziewać się, że gdyby załoga pozostała na dłużej w wyrobisku, doszłoby do wypadku. Wskazania geofonów w 13 proc. przypadków zapobiegły groźnym zdarzeniom. Dlatego tak istotna jest profilaktyka. 

- W okresie dwóch minionych lat profilaktyka szwankowała, ponieważ pandemia ograniczyła znacznie liczbę szkoleń specjalistycznych. Częściowo nadrabiano je w trybie zdalnym.
- Zgadzam się, ale jaki efekt może przynieść szkolenie zdalne górnika-rabunkarza? Albo jak online sprawdzić umiejętności osoby dozoru odpowiedzialnej za zabezpieczenie przeciwpożarowe, przeciwtąpaniowe lub roboty strzałowe? To praktycznie niemożliwe. Prawda jest taka, że w dobie pandemii nie realizowano w pełnym zakresie szkoleń podstawowych ani okresowych. Teraz z kolei mamy głód węgla i niestety dochodzą do nas informacje, że nie we wszystkich podziemnych zakładach górniczych dozór odpowiedzialny za profilaktykę właściwie realizuje swoje zadania, bo inne mają pierwszeństwo. Czynnik ekonomiczny pojawia się również przy organizacji szkoleń i kursów. Przedsiębiorcy wybierają najtańsze oferty. Bywa, że czas trwania kursów specjalistycznych zostaje ograniczony do trzech, czterech godzin, podczas gdy jeszcze kilka lat temu przekazywanie tej samej ilości wiedzy odbywało się na kursach trwających kilka dni z rzędu. Prace nad uniemożliwieniem tych zgubnych praktyk zmierzają do końca. Są już wypracowane odpowiednie propozycje zmian w przepisach. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.