Produkcja przemysłowa w czerwcu to najgorszy wynik od lipca 2016 roku

fot: Jarosław Galusek/ARC

Największe poparcie dla węgla dominuje po prawej stronie polskiej sceny politycznej

fot: Jarosław Galusek/ARC

Produkcja przemysłowa w czerwcu br. spadła o 2,7 proc. rok do roku, co jest najgorszym wynikiem od lipca 2016 r. - ocenili ekonomiści PKO BP, komentując czwartkowe, 18 sierpnia, dane GUS. Ich zdaniem na takim odczycie zaważył silny negatywny efekt kalendarzowy - dwa dni robocze mniej rdr.

Główny Urząd Statystyczny poinformował w czwartek, że produkcja przemysłowa w czerwcu 2019 r. spadła o 2,7 proc. rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 5,9 proc. Produkcja przemysłowa wyrównana sezonowo rdr wzrosła o 2,7 proc., a miesiąc do miesiąca spadła o 2,0 proc.

"Produkcja przemysłowa w czerwcu spadła o 2,7 proc. rok do roku (...), co jest najgorszym wynikiem od lipca 2016 r. Trend wzrostowy wyhamował do około 5,8 proc. z 6,6 proc. po maju" - napisali w komentarzu ekonomiści PKO BP.

Ich zdaniem na słabości odczytu zaważył silny negatywny efekt kalendarzowy - dwa dni robocze mniej rok do roku. "Nie spełniły się też nasze oczekiwania co do przyspieszenia dynamiki produkcji energii w związku z falą upałów" - dodali.

Jak wskazali, okrojona struktura odczytu zaprezentowana przez GUS pokazała spadek produkcji w 20 z 34 branż.

"Najbardziej widoczny w produkcji odzieży (-13,5 proc. r/r), metali (-11,1 proc. r/r), wydobyciu węgla (-10,7 proc. r/r) oraz produkcji pojazdów samochodowych (-8,5 proc. r/r). Wśród rosnących branż wyróżniły się: produkcja pozostałego sprzętu transportowego (11,1 proc. r/r), napojów (6,6 proc. r/r) oraz komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych (3,5 proc. r/r), a więc branże zaliczane do eksportowych" - czytamy.

Ekonomiści zauważyli, że kontynuacja wzrostu produkcji większości branż eksportowych sugeruje, że "słabość odczytu nie wynikała raczej z przesuniętego w czasie przełożenia się spowolnienia koniunktury w Europie Zachodniej na naszą gospodarkę". "Siła spadku (nawet po uwzględnieniu kalendarza) nakazuje jednak ostrożność w wyciąganiu wniosków co do długofalowych trendów" - napisano.

Według ekonomistów lipiec powinien pokazać odwrócenie się efektów kalendarzowych (o jeden dzień roboczy więcej r/r), co przełoży się na ponowne przyspieszenie produkcji powyżej średnioterminowego trendu, tj. 5-6 proc. rok do roku.

"Zgodnie z naszymi oczekiwaniami głęboki spadek odnotowała inflacja PPI. Ceny produkcji sprzedanej przemysłu rosły w czerwcu o 0,6 proc. rok do roku wobec 1,4 proc. rok do roku w maju. Główną przyczyną spadków były obniżki cen na światowych rynkach surowców, w szczególności ropy naftowej i węgla. Spadek inflacji bazowej PPI (przetwórstwo po wyłączeniu rafinacji ropy i produkcji koksu) do najniższego poziomu od kwietnia ubiegłego roku nie wspiera (póki co) oczekiwań na odbicie towarowej części inflacji bazowej (usługi już dynamicznie rosną). Kolejne miesiące mogą przynieść dalsze spowolnienie inflacji PPI (ceny surowców), które będą jednak ograniczane przez uwolnione ceny energii" - napisano.

Ekonomiści PKO BP wskazali, że "silne zaburzenia kalendarzowe, efekty pogodowe oraz czynniki jednorazowe w części branż (np. farmacja) mogą mocno zaburzać dane, stąd ocena fundamentalnych trendów jest utrudniona". "W połączeniu ze spadkiem inflacji PPI oznacza to, że dane wspierają obecne, oczekujące nastawienie RPP" - dodano.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki. 

Mniej nowych firm, stabilna liczba upadłości. Co mówią dane GUS za II kwartał 2026 r.?

W drugim kwartale 2026 roku Polacy zarejestrowali 80 566 nowych przedsiębiorstw – to o 9,2% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie sądy ogłosiły 94 upadłości firm, czyli o cztery więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.