Proces sądowy leśników i prywatnej spółki o wyrobiska górnicze

fot: Tomasz Rzeczycki

Przedmiotem sporu nie są wyrobiska górnicze, lecz działka z wylotami sztolni na Włodarzu

fot: Tomasz Rzeczycki

Formalnie sprawa nie dotyczy podziemnych wyrobisk, lecz działki leśnej, na której znajdują się wyloty czterech sztolni. Ponad rok trwa już batalia sądowa pomiędzy Nadleśnictwem Wałbrzych a dzierżawcą tego terenu. Pohitlerowskie sztolnie i korytarze w górze Włodarz, które przez ponad pół wieku leżały odłogiem, naraz stały łakomym kąskiem.

Na początku 2003 r. gospodarz terenu - Nadleśnictwo Wałbrzych ogłosiło przetarg na wynajem 1,69 ha powierzchni w Leśnictwie Jedlinka. Nieruchomość obejmowała cztery wyloty sztolni, wylot szybu górniczego oraz hałdę i staw nazywany żabnikiem, położony przy wylocie sztolni nr 4. Zwycięzcą zostało Centrum Muzealno-Turystyczne Olbrzym. Spółka z o.o. pod tą nazwą zarejestrowana została 29 maja 2003 r. Spółka ta w kolejnych latach kilkukrotnie zmieniała siedzibę - miała ją w Ludwikowicach Kłodzkich, Wrocławiu, Krakowie, Kobierzycach, Jugowicach, a obecnie w Wałbrzychu przy ul. Górniczej. Spółka dwukrotnie też zmieniała nazwę. Najpierw w 2011 r. na Centrum Muzealno-Turystyczne Włodarz, a w 2018 r. na Muzealno-Górniczy Obiekt Projektu Riese Olbrzym Spółka z o.o. 

Sztolnie we Włodarzu 2 czerwca 2004 r. zostały udostępnione jako podziemna trasa turystyczna. Wkrótce uruchomiono w niej pływanie łodziami po niewielkim zalanym odcinku wyrobisk. Niedawno kolejnym pomysłem było uruchomienie podziemnej kolejki wąskotorowej pod chwytliwą nazwą Złoty Pociąg. Po kilkunastu latach jednak leśnicy zaczęli mieć zastrzeżenia do działalności najemcy terenu. Poszło o organizowanie takich imprez, jak sylwester na Włodarzu czy nurkowanie w sztolniach. Zdaniem leśników nie licowały one z pamięcią o osobach, które zginęły podczas drugiej wojny światowej w trakcie drążenia wyrobisk górniczych we Włodarzu. W efekcie 17 stycznia 2019 r. leśnicy wypowiedzieli umowę najmu. Spółka odwołała się od tej decyzji do sądu i 28 sierpnia 2019 r. uzyskała korzystne dla siebie postanowienie, wstrzymujące możliwość eksmisji do czasu zakończenia sprawy sądowej. To jednak było rozwiązanie czasowe.

- Spokojny byłbym wówczas, gdybym zawarł z lasami nową umowę, najlepiej na 10 lat - mówił wówczas Miłosław Krzysztof Szpakowski, przedstawiciel spółki prowadzącej Włodarz.

 Sprawa sądowa toczy się dalej. Postępowanie prowadzone jest w sądzie okręgowym w Legnicy pod sygnaturą VI GC 274/19.

- Nadleśnictwo Wałbrzych z siedzibą w Boguszowie Gorcach oświadcza, iż wypowiedziało Muzealno-Górniczemu Obiektowi Projektu Riese Olbrzym Spółka z o.o.  umowę najmu z dnia 1 czerwca 2003 r., której to okres wypowiedzenia upłynął  w dniu 30 września 2019 r. Spółka złożyła w Sądzie Okręgowym w Legnicy pozew o ustalenie istnienia prawa i sprawa jeszcze nie została zakończona. Jest w toku.  Do czasu prawomocnego zakończenia postępowania sądowego Nadleśnictwo nie przewiduje żadnych prac na przedmiotowym terenie. Strony nie podejmowały próby ugodowego zakończenia sporu i nie było żadnych prób zbliżenia stanowisk. Nadleśnictwo Wałbrzych nie otrzymało żadnej wpłaty od spółki z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości. Zgodnie z decyzją Sądu Okręgowego w Legnicy umowa została zabezpieczona. Do wydania prawomocnego wyroku najemca korzysta z nieruchomości na niezmienionych zasadach - informuje Mateusz Majchrzyk, specjalista Służby Leśnej w Nadleśnictwie Wałbrzych.

Sztolnie we Włodarzu są więc w dalszym ciągu dostępne dla turystów. W marcu ograniczenia związane ze stanem epidemii wymusiły ich zamknięcie, ale już 18 maja 2020 r. wznowiono zwiedzanie. I jedna, i druga strona czekają na ostateczny finał sprawy sądowej. Atmosferę podgrzewają nieprzychylne dla obu stron sporu komentarze. Z jednej strony pojawiały się głosy o rzekomej pazerności leśników, którzy postanowili przejąć intratny interes od przedsiębiorcy, który zbudował go od podstaw. Z drugiej strony obiektem krytyki stał się 61-letni Miłosław Krzysztof Szpakowski - były prezes i współwłaściciel spółki prowadzącej Włodarz. Zarzucano mu zacieranie prawdy o historii Gór Sowich, lansowanie zmyślonych teorii i opowiadanie bajek turystom przez przewodników.

Podziemia Włodarza zaczęto drążyć późną jesienią 1943 r. Prace wstrzymano w pierwszym półroczu 1945 r. Tylko bardzo niewielka część wyrobisk otrzymała obudowę żelbetową. Większa część podziemnych korytarzy pozostawiona została w litej skale. Współcześnie wyjściowe odcinki dwóch sztolni otrzymały obudowę drewnianą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.