Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 680.92 USD (-2.27%)

Srebro

72.11 USD (-4.14%)

Ropa naftowa

107.80 USD (+7.26%)

Gaz ziemny

2.80 USD (-0.32%)

Miedź

5.59 USD (-0.66%)

Węgiel kamienny

120.60 USD (-0.33%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 680.92 USD (-2.27%)

Srebro

72.11 USD (-4.14%)

Ropa naftowa

107.80 USD (+7.26%)

Gaz ziemny

2.80 USD (-0.32%)

Miedź

5.59 USD (-0.66%)

Węgiel kamienny

120.60 USD (-0.33%)

Problemy: pakiet szuka ojca

Po exspose premiera i pierwszej debacie w sejmie nic się nie zmieniło...

Naiwnie sądziłam, że kompleks problemów wiążących się z unijnym pakietem energetyczno-klimatycznym powinien pojawić się w expose premiera i pytaniach posłów.

Niestety, premier przedstawiając program, który sam nazwał odpowiedzią na trudne wyzwania najbliższych lat (a większość komentatorów oceniła go jako program zaciskania pasa), pominął fundamentalną kwestię konsekwencji pakietu energetyczno-klimatycznego dla polskiej gospodarki. A miał świetną okazję wskazać ogromne oszczędności, jakie przyniesie odrzucenie redukcyjnej części pakietu. Byłby to prawie milowy krok w ochronie polskiej gospodarki w "czasach trudnych", które były wątkiem przewodnim expose.

Przypomnę więc, że wszyscy specjaliści ocenili (a premier z tym się zgodził), że wdrożenie pakietu kosztować będzie Polskę od roku 2013 do 2020 ok. 100 mld zł, utratę od 300 do 500 tys. miejsc pracy i spadek PKB o 2 do 8 proc. I mimo tak wielkiego ciężaru tych zagrożeń, problemu pakietu nie było w expose premiera, chociaż jak ulał pasował na sztandarowy przykład, jak i gdzie Polska będzie szukała oszczędności w "latach trudnych".

Gorący kartofel
Tylko jeden poseł, były wiceminister gospodarki Piotr Naimski (PiS), zareagował na przemilczenie tego gigantycznego zagrożenia dla polskiej gospodarki, stwierdzając wprost, że pakiet to narzucona Polsce forma "odzysku" unijnych pieniędzy, praktycznie haracz, który doprowadzi do zerowego bilansu pomiędzy unijną pomocą a naszymi wydatkami na realizację pakietowej doktryny.

Poseł Piotr Naimski był również tym szczęśliwcem, który doczekał się odpowiedzi (i to już w drugim punkcie sobotniego wystąpienia premiera), ale - znów niestety - temat ten stał się jedynie pretekstem do przywalenia przeciwnikowi politycznemu, a nie przedstawienia stanowiska rządu w kwestii fundamentalnej dla naszego dalszego rozwoju.

I tak oto, w momencie gdy nasza gospodarka stoi w obliczu zagrożenia nieporównywalnego z żadnym innym (jeśli Polska nie doprowadzi do rewizji redukcyjnej części pakietu, obciążającej nas gigantycznymi opłatami za emisję CO2 oraz wysokimi kosztami budowy zakładów utylizacji tego gazu w technologii CCS), odpowiedź premiera sprowadziła się do przerzucenia odpowiedzialności za kształt dokumentu - podpisanego przez nasz rząd w 2008 roku - na byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Miał on bowiem - pod wpływem obietnic kanclerz Angeli Merkel - zobowiązać się do podpisania przez Polskę takiego niekorzystnego dla nas pakietu regulacji energetyczno-klimatycznych. W ten sposób po raz kolejny sprawdziło się powiedzenie, że sukces ma wielu ojców, a klęska jest sierotą...

Strach przewidywać, co oznacza ten brak merytorycznego odniesienia się do wystąpienia posła Naimskiego, bo fakt potraktowania tej fundamentalnej kwestii jedynie jak gorącego kartofla może być sygnałem, że nasz rząd nie wierzy w możliwość obrony Polski przed niszczycielskimi regulacjami pakietu.

Podejdź no do płota!
Dla obywatela, któremu za rok grożą gigantyczne podwyżki cen energii elektrycznej i ciepła oraz bezrobocie spowodowane wyprowadzką z Polski przemysłów energochłonnych, sprawą najmniej istotną jest przerzucanie odpowiedzialności za wpakowanie nas w ten potrzask.

Zegar tyka, a granat z wyjętą zawleczką leży na stole, przy którym siedzi nie tylko nasz rząd, ale całe społeczeństwo. Pora więc na skuteczną akcję i naprawianie tego błędu, bo za rok możemy dołączyć do krajów zagrożonych bankructwem.

Informacja, która padła z ust premiera o wpływie konkretnych grup interesu na ostateczny kształt unijnego pakietu, nie jest żadną tajemnicą. Społeczeństwo ma jednak prawo bronić się przed skutkami decyzji złych czy głupich. A także przywoływać polityków "do płota", gdy popełniają błędy. Najważniejszy ruch jest obecnie po stronie naszego rządu, który od dawna znał konsekwencje pakietu. Już w pierwszych komentarzach po jego podpisaniu wskazano wszystkie niszczycielskie dla naszej gospodarki skutki, a bilans kosztów liczonych w rachunku ciągnionym staje się coraz bardziej przygnębiający. Mamy więc sytuację nadzwyczajną, wymagającą działań nadzwyczajnych.
Czy stać na nie nasz rząd? Czy można liczyć na naszych urzędników ministerialnych, zajętych przygotowaniami do konferencji klimatycznej ONZ w Durbanie, pięknej miejscowości w RPA, gdzie za kilkanaście dni zgromadzą się tysiące "zatroskanych" zmianami klimatycznym na naszym globie?

Przyjedzie (chiński) walec...
Mimo wszystko jest jednak nadzieja! I to nie w rozpadzie UE i ostrym kryzysie, który skosi unijne chwasty. Ja widzę "światełko w tunelu" w zupełnie innym miejscu. A jest nim pomysł wykupienia europejskich długów przez chińskie banki.

Jestem przekonana, że kiedy w Brukseli pojawią się chińscy bankierzy, unijni zbawcy klimatu świata zamilkną i zapomną o doktrynie wskazującej na emisję CO2 jako na głównego sprawcę zmian w globalnym klimacie... Polska skorzysta wtedy (ale tylko przy okazji), gdyż nie trzeba być prorokiem, aby przewidzieć, że całkiem nagle i z naukowym wsparciem zmienią się poglądy ekologicznych dogmatyków w kwestii wpływu CO2 na globalne ocieplenie! No bo nikt przytomny nie odważy się głosić takiej herezji w obecności chińskich bankierów - obywateli kraju odpowiedzialnego za blisko 1/3 globalnej emisji CO2! Niestety, nie wykluczam też innej wersji wydarzeń, a mianowicie takiej, że nadal opłacalne będzie twierdzenie, iż 11 proc. emisji z krajów UE jest groźniejsze dla klimatu świata niż 27 proc. globalnej emisji z Chin... Lobbyści potrafią bardzo wiele.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Za koszyk wielkanocny zapłacimy 1,5 proc. więcej niż przed rokiem

W tym roku za typowy koszyk wielkanocny zapłacimy 1,5 proc. więcej niż przed rokiem - oszacowali ekonomiści Banku Pekao. Najbardziej podrożała czekolada, za którą trzeba zapłacić 19 proc. więcej niż przed rokiem. Za to masło staniało o ponad 20 proc.

Zapasy gazu w magazynach UE spadły poniżej 28 proc., w Polsce mniej niż 45 proc.

Zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 27,7 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 40,9 proc. W magazynach znajduje się obecnie 314,39 TWh gazu - wynika z wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe. W Polsce magazyny gazu są zapełnione w 44,7 proc.

Z węglowej spółki na szefa Szpitala Kolejowego

1 kwietnia 2026 r. funkcję dyrektora Okręgowego Szpitala Kolejowego w Katowicach objął Ryszard Janta – doświadczony menedżer i doktor nauk ekonomicznych, specjalizujący się w zarządzaniu strategicznym oraz rozwoju organizacji. To także były wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Wrochna: Przesunięcie umowy EPC z Westinghouse-Bechtel nie opóźni budowy elektrowni jądrowej

Jeśli główna umowa EPC z amerykańskim wykonawcą pierwszej elektrowni jądrowej, konsorcjum Westinghouse-Bechtel, nie zostanie zawarta do połowy roku, nie wpłynie to na harmonogram realizacji projektu - poinformował wiceminister energii Wojciech Wrochna.