Gospodarka: Polska odczuje ewentualne skutki osłabienia koniunktury w Niemczech

fot: Krystian Krawczyk

Wolumen obrotu energią elektryczną na TGE wyniósł w maju 2021 r. 23 393 056 MWh, co oznacza wzrost o 20,5 proc. w stosunku do maja 2020 r.

fot: Krystian Krawczyk

Problemy chińskiej gospodarki Polska może odczuć poprzez ewentualne osłabienie koniunktury w Niemczech - wskazał Sebastian Sajnóg z PIE. Zwrócił uwagę, że bezpośrednie powiązania gospodarcze Polski z Chinami dotyczą głównie importu z Państwa Środka.

Sajnóg z Polskiego Instytutu Ekonomicznego podkreślił, że zastój dotyka m.in. chiński rynek nieruchomości, który wcześniej wytwarzał niemal 33 proc. wzrostu gospodarczego tego kraju.

- Od początku roku liczba powierzchnia nieużywanych nieruchomości wzrosła o 16,3 proc., do 645 mln metrów kw. To niewiele mniej niż w szczycie problemów sektora w 2017 r. - wyjaśnił. Polityka zero COVID - jak dodał - zniechęcała potencjalnych nabywców do zakupu nieruchomości i wstrzymuje urbanizację z regionów wiejskich. W rezultacie ceny nieruchomości spadają, a sytuacja finansowa deweloperów pogarsza się - zaznaczył.

Jak podkreślił, bezpośrednie powiązania gospodarcze Polski z Chinami dotyczą głównie importu z Państwa Środka.

- Polska odczuje ewentualne skutki osłabienia koniunktury w Niemczech - wskazał. Spowolnienie gospodarcze Chin - jak dodał - oznaczać będzie mniejszy eksport ze strony Niemiec czy państw Europy Środkowo- Wschodniej. Zwrócił uwagę, że nasi zachodni sąsiedzi wysyłają do Państwa Środka ponad 8 proc. swoich towarów: głównie sprzętu elektronicznego, maszyn oraz produktów w motoryzacji.

Według niego wpływ obawy o kondycję gospodarczą państw azjatyckich na złotego będzie nieoczywisty. jednej strony wzmacniać go mogą bezpośrednie napływy kapitału inwestycyjnego do regionu - dla inwestorów będzie to bezpieczna opcja dla lokowania środków z rynków wschodzących.

- Z drugiej strony możemy doświadczać okresów przepływów do tzw. bezpiecznych przystani, np. USA czy Szwajcarii - zaznaczył Sajnóg. W efekcie, jak prognozuje, waluty gospodarek rozwiniętych też będą się umacniać, ale które z nich skorzystają na tym bardziej - pozostaje niewiadomą.

Zdaniem eksperta PIE spadek aktywności chińskiej gospodarki wyraźnie rzutuje na kondycje rynku pracy.

- Chiny zawiesiły publikacje danych o bezrobociu młodzieży po tym, jak w czerwcu osiągnęło ono rekordowy poziom 21,3 proc. - stwierdził.

Dodał, że kryzys najmocniej dotyka branżę budowalną oraz silnie związany z nim sektor finansowy.

- Akcja kredytowa rośnie obecnie w tempie zbliżonym do 10 proc. w skali roku, jednak liczba nowych pożyczek z ostatnich miesięcy jest najniższa od 2009 r. - wskazał. Ocenił, że w kolejnych miesiącach czekać nas będzie dalsze hamowanie.

Ocenił, że obok standardowych banków w Chinach duże problemy może mieć sektor tzw. shadow banking, tj. pośredników finansowych, Fintech, firm zajmujących się zarządzaniem aktywami.

- Wartość powierzonych środków sięga ok. 86 proc. PKB, a skala regulacji jest mniejsza niż w standardowych bankach - wyjaśnił. Według niego prawdopodobne jest wystąpienie kryzysu porównywalnego do tego, jaki wybuchł w Stanach Zjednoczonych z bankami regionalnymi.

Sajnóg zauważył, że spadek aktywności w Chinach to także mniejszy wzrost inflacji.

- Słabsza produkcja przemysłu Państwa Środka prowadzić będzie do obniżania się światowych cen surowców, w szczególności metali czy ropy naftowej - zauważył.

Według niego w Europie skala obniżek może być mała z uwagi na problem redukcji popytu z Rosji. Drugim, bardziej trwałym trendem może być spadek cen towarów przemysłowych.

- W Chinach rośnie ryzyka deflacji - inflacja konsumencka spadła w lipcu o 0,3 proc. rdr, indeksy PPI regularnie spadają od kilku miesięcy - wyjaśnił.

Jak stwierdził, gospodarka Chin spowolni w II połowie roku.

- Lipcowe dane zaskoczyły negatywnie niemal we wszystkich sektorach - hamowała zarówno aktywność przemysłowa, jak i handel detaliczny. Tempo wzrostu w tych sektorach spadło do kolejno 3,7 proc. i 2,5 proc. - przypomniał.

Jak zauważył, w standardowych warunkach wyraźnie przekraczało one 5 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.

Budżet Obywatelski Katowic 2026. Mieszkańcy wybiorą spośród 214 projektów

Zakończyła się merytoryczna ocena projektów zgłoszonych do XIII edycji Budżetu Obywatelskiego w Katowicach. Pozytywnie zweryfikowano 214 z 268 propozycji, czyli blisko 80 proc. zgłoszonych zadań. Głosowanie mieszkańców odbędzie się od 10 do 23 września 2026 roku.

Węgiel wraca do łask. Polacy chcą się nim ogrzewać

Sprzedaż kotłów na węgiel wzrosła w drugim kwartale 2026 r. o 15-20 proc. – szacuje Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPIUG). Branża wskazuje, że wpływ miały na to m.in. ceny pelletu, a węgiel jest obecnie łatwiej dostępny i tańszy.

Na zmianach podatkowych zyskają pracujący na etacie z pensją co najmniej 12 tys. zł brutto

Na proponowanych zmianach podatków zyskają osoby pracujące na etacie i zarabiające brutto 12 tys. zł i więcej, a najwięcej mogą stracić płacący podatek ryczałtowy z przychodami przekraczającymi w przeliczeniu 250 tys. euro rocznie - wskazał partner w kancelarii MDDP Rafał Sidorowicz.