Priorytet to więcej OZE do produkcji wodoru

1707250205 stacja orlen 9

fot: Orlen

Staże to najlepsza droga do kontynuacji swojej kariery zawodowej w Orlenie

fot: Orlen

Większa dostępność OZE do produkcji wodoru oraz wsparcie państwa dla odchodzenia od produkcji wodoru w oparciu o paliwa kopalne - to priorytety działań, na jakie wskazuje Orlen w opublikowanym w poniedziałek raporcie o perspektywach rynku wodoru do 2040 r.

W raporcie, który Orlen stworzył we współpracy z S&P Global, przewiduje się, że w perspektywie lat 2030 i 2035 zapotrzebowanie na wodór RFNBO (wytwarzany przy udziale energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych) w Polsce i krajach bałtyckich będzie miało bardzo wysoką dynamikę wzrostu, głównie w sektorach chemicznym i nawozowym, oraz transportowym. Popyt ten będzie miał związek z celami, wyznaczanymi przez najnowszą wersję dyrektywy OZE (RED III). Dla osiągnięcia celów dyrektywy RED III do 2030 i 2035 r. i umożliwienie stworzenia ekosystemu zero i niskoemisyjnego wodoru oraz odchodzenia od produkcji wodoru w oparciu o paliwa kopalne zasadnicze znaczenie ma wsparcie państwa - podkreśla się w raporcie.

Szacuje się, że roczny popyt osiągnie odpowiednio 0,35 i 0,66 mln ton, a według dalej idących prognoz w 2040 r. przekroczy 1 mln i sięgnie 1,15 mln ton. Największymi konsumentami będą Polska i Litwa, kraje o rozwiniętym przemyśle nawozowym.

Autorzy raportu podkreślają, że w takim scenariuszu produkcja tak znaczących wolumenów wodoru przekłada się na użycie znaczących wolumenów energii elektrycznej z OZE - 17,4 TWh w 2030 roku i 32,8 TWh w 2035 roku. Szacują, że w Polsce i na Litwie wystąpi w związku z tym deficyt zielonej energii elektrycznej na potrzeby wytwarzania wodoru, sięgający w 2030 r. odpowiednio 5,3 i 2,1 TWh rocznie. To z kolei przełoży się na deficyt wodoru RFNBO w szacunkowej wysokości 0,11 i 0,04 mln ton. Oznaczać to będzie, że do pokrycia tych niedoborów niezbędny może być import spoza UE, np. z Bliskiego Wschodu, Afryki i Stanów Zjednoczonych. Wskazywanym w raporcie wyzwaniem będzie import wodoru i amoniaku dla przemysłu chemicznego, przy jednoczesnym zachowaniu limitów emisji, niezbędnych dla certyfikacji RFNBO, oraz konkurencyjności cenowej produktów.

Dlatego, jak wskazuje się w raporcie, priorytetowo powinien być traktowany problem większej dostępności OZE do produkcji wodoru, aby uniknąć importu i maksymalizować krajową produkcję.

Orlen w raporcie wskazuje jednocześnie szereg powodów, dla których warto inwestować w technologie wodorowe, a zwłaszcza w wodór RFNBO. To m.in. bezpieczeństwo energetyczne poprzez zwiększenie niezależności od importu paliw kopalnych, zdolność do osiągniecia celów klimatycznych, szczególnie w sektorach gdzie elektryfikacja nie jest możliwa, a poprzez to unikanie kar i sankcji, inwestycje i tworzenie miejsc pracy.

Wśród innych korzyści koncern wskazuje też rozwój relacji handlowych, ponieważ rozwój wodorowych inicjatyw dekarbonizacyjnych może wspierać uczestnictwo w międzynarodowych partnerstwach, umowach handlowych i inicjatywach w zakresie czystej energii, czy zwiększenie możliwości eksportowych poprzez obniżenie śladu węglowego krajowych produktów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.

Mistrz sztuk walk z ruchu Chwałowice zadebiutuje w nowej dyscyplinie

- Trzeba być wytrzymałym na ból, zacisnąć zęby i przeć do przodu za wszelką cenę – podkreśla Marcin Maleszewski, górnik w ruchu Chwałowice.

Tusk o pakietu CPN: Nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy

Nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy - stwierdził w piątek premier Donald Tusk, pytany o ewentualny powrót rządowego programu Ceny Paliwa Niżej (CPN). Podkreślił, że wytrzymałość budżetu "też ma swoje granice". Program CPN był finansowany z tego źródła.

Hennig-Kloska: Propozycja KE łagodzi wpływ polityki klimatycznej na państwa UE

Ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska oceniła, że opublikowane w piątek propozycje reformy systemu ETS przez KE oznaczają złagodzenie obowiązującej polityki klimatycznej. Zadeklarowała, że resort będzie zabiegał o wolniejsze niż chce KE wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.