Prezydenckie wizyty w naszym regionie – oficjalne uroczystości oraz spotkania z ludźmi
fot: Jarosław Galusek
Duże wrażenie na prezydencie Lechu Kaczyńskim wywarło Muzeum – Izba Pamięci przy kopalni „Wujek”. Na dłuższą chwilę zatrzymał się przed fotografiami dziewięciu ofiar pacyfikacji
fot: Jarosław Galusek
W ciągu ostatnich osiemnastu miesięcy był na Śląsku trzy razy. Oprócz oficjalnych wizyt, wiążących się z rocznicowymi obchodami, znajdował czas na spotkania z ludźmi.
Rozmawiał ze studentami Politechniki Śląskiej, z rodzinami górników poległych pod kopalnią „Wujek” w grudniu 1981 roku, z ratownikami uczestniczącymi w akcji po wybuchu metanu w kopalni „Wujek” Ruch „Śląsk”. Spotkał się także ze związkowcami podczas debaty o problemach bezpieczeństwa pracy w górnictwie. Deklarował, że pod jego patronatem zorganizowana zostanie specjalna „górnicza” konferencja. Nigdy nie uciekał od wyrażania opinii o ważnych i drażliwych społecznie sprawach. Nawet, jeśli dla części słuchaczy jego słowa były kontrowersyjne. A przede wszystkim był wielkim patriotą.
Pierwsza z tych prezydenckich wizyt miała miejsce 19 listopada 2008 roku, w 90. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Po spotkaniu ze studentami Politechniki Śląskiej Prezydent rozmawiał z dziennikarzami. Mówił o konieczności podtrzymywania tradycji powstań śląskich, bo są one dowodem, jak wielka była siła naszego narodu. Zwrócił także uwagę, że to dzięki Śląskowi i rozwijającemu się w regionie przemysłowi ciężkiemu, a przede wszystkim górnictwu, Pierwsza Rzeczpospolita mogła uzyskać znaczącą pozycję w międzywojennej Europie. Lech Kaczyński zaznaczył także, że Śląsk jest jednym z nielicznych regionów, w którym od lat w zgodzie żyją ludzie pochodzący z różnych narodowości i kultur. Takie wzorce są szczególnie potrzebne, gdy tworzyć trzeba jedną wspólną Polskę.
– Przez kilkanaście lat bywałem na Śląsku, widziałem trudności i pierwsze lata transformacji, ograniczenia zatrudnienia w górnictwie i nie do końca udane eksperymenty. Teraz widzę, jak Śląsk się wznosi, należy mieć nadzieję, że proces ten nie zostanie zatrzymany. Dużo zależy od rządu, ale także od mieszkańców tego regionu – powiedział wówczas prezydent.
Podczas tamtej wizyty Lech Kaczyński wyraził niepochlebną opinię na temat ustawy o emeryturach pomostowych. W kilka tygodni później, ku zadowoleniu górniczych związkowców, ustawę zawetował.
Uważał, że wolność wyszła z tego regionu
3 września 2009 roku, pod pomnikiem Porozumień Jastrzębskich, podczas obchodów XXIX rocznicy „Sierpnia 80”, Prezydent mówił, że zmiany zachodzące na Śląsku nie oznaczają, że górnicy, hutnicy i energetycy przestali być potrzebni, konieczni dla suwerenności naszej ojczyzny.
– 29 lat temu było wiadomo, że bez Śląska nie będzie wolności. O tamtych latach trzeba pamiętać, bo Solidarność to był czyn milionów ludzi, Polek i Polaków, który zmienił nie tylko oblicze tej ziemi, ale także potrafił zmienić oblicze Europy, a w pewnej perspektywie, oblicze świata – powiedział Prezydent.
W Jastrzębiu padły także inne ważkie słowa: Lech Kaczyński określił się jako przeciwnik prywatyzacji górnictwa. Prezydent odznaczył także 14 działaczy solidarnościowych z lat 80. W imieniu trzech z nich, którzy uhonorowani zostali pośmiertnie, odznaczenia odebrały rodziny.
Oddał cześć ofiarom z „Wujka”
Ostatnia z prezydenckich wizyt w naszym regionie miała miejsce 4 lutego. Była dłuższa niż poprzednie, szczególnie obfita w wydarzenia i inicjatywy. Rozpoczęła się od złożenia kwiatów pod Pomnikiem-Krzyżem i wizyty w Muzeum – Izbie Pamięci Kopalni „Wujek”, po którym głowę państwa oprowadzał Krzysztof Pluszczyk, przewodniczący Komitetu Pamięci Górników. Pluszczyk mówił potem, że największe zainteresowanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego wzbudziły szyfrogramy, zalecające wprowadzenie stanu wojennego. Zatrzymał się także na dłuższą chwilę przed fotografiami górników poległych w „Wujku” w 1981 roku, przed rozbitymi przez ZOMO drzwiami z mieszkania Jana Ludwiczaka.
– Oddając cześć poległym i rannym uczestnikom akcji strajkowej, dziękuję tym, którzy są kustoszami pamięci tamtych wydarzeń – napisał wówczas w księdze pamiątkowej muzeum.
Lech Kaczyński spotkał się także z ratownikami górniczymi i medycznymi, biorącymi udział w akcji po katastrofie w kopalni „Wujek” Ruch „Śląsk”. Kilkunastu z nich odznaczył.
Twierdził, że nic kosztem ludzi
Na debatę, dotyczącą bezpieczeństwa pracy w górnictwie, Lech Kaczyński został zaproszony nie tylko jako głowa państwa, ale także znakomity specjalista od prawa pracy i doświadczony działacz związkowy. W trakcie spotkania poinformował o swoim projekcie nowelizacji ustawy o swobodzie prowadzenia działalności gospodarczej.
Przekonywał, że polityka państwa musi zakładać równoważenie różnych interesów: sukcesu przedsiębiorstwa i bezpieczeństwa pracy. Mówił, że wśród czynników, wpływających na wzrost bezpieczeństwa pracy, są: istnienie w zakładzie pracy rozsądnych związków zawodowych, funkcjonowanie dobrego państwowego nadzoru oraz odpowiednie szkolenia pracowników. Opowiedział się także za powierzeniem nadzoru nad Wyższym Urzędem Górniczym ministrowi gospodarki i podporządkowaniem Inspekcji Pracy Ministerstwu Pracy i Polityki Społecznej. Kolejny raz powiedział, że jest przeciwnikiem prywatyzacji branży.
– Ekonomia jest bardzo ważna, nie można jednak dążyć do osiągania zysków kosztem ludzi – podkreślał.
I takim Go zapamiętamy.