Prezesi uważają, że Skarb Państwa może być dobrym właścicielem

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Prezes zarządu PGE EJ 1, Aleksander Grad wyjaśnił, że program adresowany jest nie tylko do osób zajmujących się naukami ścisłymi czy technicznymi, ale również naukami społecznymi, medycznymi czy przyrodniczymi.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Firmy z dominującym udziałem Skarbu Państwa mogą z powodzeniem budować swoją konkurencyjność i być atrakcyjne dla pozostałych akcjonariuszy; niezbędne do tego warunki to m.in. przewidywalność reguł, stabilność zarządzania, niezależność rad nadzorczych - mówili we wtorek (8 września) w Krynicy szefowie wiodących polskich spółek.

Podczas XXV Forum Ekonomicznego o wadach i zaletach państwowej własności w gospodarce dyskutowali prezesi największych spółek z udziałem Skarbu Państwa, m.in. PGE Polskiej Grupy Energetycznej, PKN Orlen, KGHM Polska Miedź czy grupy Tauron. Menedżerowie zapewniali, że w zarządzaniu firmami nie doświadczają - jak mówili - "wykręcania rąk" ze strony właściciela, czyli nakłaniania do decyzji niezgodnych z ekonomicznym interesem spółki.

Prezes PGE Marek Woszczyk przyznał, że w zarządzaniu grupą, w której dominujący udział ma Skarb Państwa, a mniejszościowy - rozproszony akcjonariat prywatny, może pojawić się konflikt interesu krótkoterminowego i długoterminowego, rozumiany jako zderzenie różnych oczekiwań akcjonariuszy.

- Zawsze trzeba szukać najlepszych rozwiązań, kierując się kryterium efektywności ekonomicznej danego projektu (). Nie zbudujemy narodowego czempiona, jeżeli będziemy ignorowali efektywność ekonomiczną. Zawsze jest jakieś racjonalne wyjście, które godzi przeciwstawne interesy większościowego akcjonariusza i pozostałych akcjonariuszy - przekonywał prezes Woszczyk.

Wiceprezes grupy Tauron, a wcześniej przez cztery lata minister Skarbu Państwa, Aleksander Grad, ocenił, że państwo może być dobrym właścicielem jedynie dla niewielkiej ilości firm; jego zdaniem należy kontynuować prywatyzację, pozostawiając w gestii Skarbu Państwa tylko wybrane spółki.

- Jeśli państwo ma w swoich zasobach kilkaset czy kilka tysięcy spółek, to siłą rzeczy jest fatalnym właścicielem; zaniedbuje wszystkie firmy: te, dla których powinno być dobrym właścicielem, i te, których powinno się jak najszybciej pozbyć i je sprzedać - mówił Grad, według którego dokończeniem prywatyzacji powinna zająć się specjalna agencja (np. ARP), której szefowie byliby oceniani z tempa i efektów prywatyzacji.

- Trzeba sprywatyzować maksymalną ilość firm i zostawić kilkanaście spółek, w których można sprawować właściwy nadzór właścicielski, w których można być dobrym właścicielem i wprowadzić tam takie zasady, które nie będą odbiegały od tego, co się dzieje w spółek prywatnych - przekonywał były minister.

Jego zdaniem w gestii państwa powinny zostać - jak mówił - firmy, "z którymi wiążemy duże nadzieje dla polskiej gospodarki i naszego państwa; spółki, które są w stanie wychodzić na rynki zewnętrzne, przejmować inne firmy w regionie i świecie oraz budować swoją siłę".

Z tezą, że państwo nie powinno pozbywać się strategicznych spółek - jak energetyczne - zgodził się prezes PKN Orlen Jacek Krawiec.

- W tej chwili dominuje trend, z którym ja się utożsamiam, że państwo nie może rezygnować z kontroli właścicielskiej nad przedsiębiorstwami w obrębie gospodarki, szczególnie w sytuacji niestabilnej politycznie w jakiej się znajdujemy, i szczególnie w tej części Europy czy świata - mówił. Przekonywał, że państwo nie powinno ograniczyć się do roli "nocnego stróża".

- Kiedy upadają stocznie czy banki potrzebują dofinansowania to jakoś nikomu nie przeszkadza własność państwowa, a wręcz szukamy wtedy tej własności - mówił Krawiec, podkreślając, że spółki Skarbu Państwa stanowią silne ogniwo stabilizujące gospodarkę i zapewniające bezpieczeństwo państwa; podawał przykłady wielu krajów, gdzie państwo jest obecne w paliwowych spółkach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.

2029 09 Tauron dystrubucja 1200x900 02

Rachunki za prąd spadną. Wystarczy jedna zmiana

W większości gospodarstw domowych, sposób korzystania z prądu zmienia się wraz z pojawieniem się nowych urządzeń, zmianą trybu pracy czy montażem klimatyzacji. To z kolei powoduje, że taryfa wybrana wiele lat temu, może już nie być dostosowana do naszego stylu życia. Jak wskazują operatorzy, sama zmiana taryfy może znacznie obniżyć rachunki.

PGE uruchamia "Projekt MOC" - chce pozyskiwać inwestycje z obszaru odnawialnych źródeł energii

PGE Polska Grupa Energetyczna uruchamia "Projekt MOC", w ramach którego chce pozyskiwać z rynku projekty dotyczące odnawialnych źródeł energii, magazynów energii oraz infrastruktury sieciowej - podała spółka w środowym komunikacie. Grupa zaprasza do współpracy m.in. deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju.

Koszt wydobycia węgla w spółce spadł poniżej 600 zł za tonę

Koszt wydobycia węgla w Jastrzębskiej Spółce Węglowej spadł w II kw. br. poniżej 600 zł za tonę, zbliżając się do długoterminowego celu 560 zł za tonę - wynika z danych JSW. W 2024 r. koszt wydobycia tony węgla w JSW przekraczał średniorocznie 800 zł. Jak przekazała JSW we wtorek, w samym II kw. br. strata netto jej grupy wyniosła 427,5 mln zł, wobec 615,9 mln zł straty w I kw. 2026 r.