Prezes URE: Wzrost kosztów emisji CO2 nie jest zaskoczeniem, wynika z polityki klimatycznej UE, a przewidywania tego wzrostu były powszechne

fot: Materiały prasowe

- Polityka klimatyczna UE oraz presja na zmniejszenie CO2 skutkują wzrostem cen emisji CO2, co przekłada się na wzrost cen energii przy produkcji zdominowanej przez węgiel - wyjaśnia Rafał Gawin

fot: Materiały prasowe

Wzrost kosztów emisji CO2 nie jest zaskoczeniem; odpowiedzią na wzrost cen energii jest m.in. rozwój OZE, ale także i przełożenie wpływu produkcji ze źródeł odnawialnych na cały rynek energii - ocenia Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Rafał Gawin.

Wzrost kosztów emisji CO2 nie jest zaskoczeniem, wynika z polityki klimatycznej UE, a przewidywania tego wzrostu były powszechne - podkreślił Gawin w środę na konferencji EuroPOWER 2021. Przypomniał, że wzrostu cen uprawnień oczekiwały liczne ośrodki analityczne oraz KOBiZE (Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami).

Jednak według wiceprezesa PGE Pawła Ciocha nie przewidziano, że wzrost cen emisji będzie tak szybki. Aby nie kupować uprawnień od krajów, które mają ich nadwyżki, za pieniądze, które są potrzebne na inwestycje w OZE, niezbędne jest wydzielenie aktywów węglowych do innego podmiotu - zaznaczył Cioch

Jak dodał Prezes URE, rynek wycenia uprawnienia bardzo drogo i nie widać specjalnie perspektyw, aby te ceny spadły. Dość szybki wzrost cen energii elektrycznej i ciepła jest konsekwencją regulacji, przede wszystkim unijnych oraz struktury polskiego wytwarzania opartego o źródła wysokoemisyjne - wskazał Gawin.

Jego zdaniem odpowiedzią na taką sytuację jest rozwój OZE, ale sam rozwój - jak ocenił - nie spowoduje, że ceny energii spadną dla wszystkich. Gawin wskazał, że OZE nie mają obowiązku sprzedawać energii przez giełdę, dlatego głównymi beneficjentami niskich cen produkcji w źródłach odnawialnych są ci, którzy wytwarzają na własne potrzeby, ewentualnie ci, którzy kupują bezpośrednio z OZE.

Impulsy cenowe, pochodzące z OZE powinny oddziaływać na rynek energii, tak, żeby nie był kształtowany wyłącznie przez źródła konwencjonalne, jak jest dziś - wskazał prezes URE.

Wiceprezes Towarowej Giełdy Energii Piotr Listwoń przypomniał, że rynek giełdowy jest pod presją zmian i wprowadza coraz to nowe rozwiązania, także dostosowane do charakterystyki produkcji w OZE. Wskazał m.in. model XBID na rynku dnia bieżącego jako rozwiązanie umożliwiające bilansowanie przede wszystkim dla mniej stabilnego sektora OZE. Listwoń podkreślił, że TGE zamierza wprowadzić instrumenty do bilansowania w okresach 15-minutowych, które pozwolą sektorowi OZE jeszcze lepiej bilansować pozycje na rynku dnia bieżącego.

Z kolei prezes Tauron Sprzedaż Rafał Soja receptę na mitygację pracy źródeł odnawialnych widzi w domowych magazynach energii. Soja przypomniał, że rozwój instalacji prosumenckich jest bardzo szybki, Tauron ma ich w swojej sieci 150 tys., z czego 100 tys. przybyło w zeszłym roku. To jest 900 MW, tyle ile nowy blok w Jaworzenie - wskazał.

Soja przypomniał, że dziś tylko ok. 30 proc. energii z prosumenckich mikroinstalacji jest od razu konsumowana przez samego prosumenta, reszta trafia do sieci, a domowe magazyny sytuację, by poprawiły.

Z kolei pełnomocnik rządu ds. OZE Ireneusz Zyska przypomniał, że w najbliższym czasie planowana jest zmiana krajowych regulacji implementująca m.in. tzw. dyrektywę rynkową. Dzięki temu pojawią się agregatorzy prosumentów, a energetyka prosumencka zyska bardziej rynkowy i komercyjny charakter. Dzięki agregatorom będzie bardziej profesjonalna, mitygująca ryzyka związane z obciążeniem sieci - ocenił Zyska.(PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.