Prezes KW: Nie ma alternatywy dla węgla

Strzelec lob gal

fot: Jarosław Galusek

Chciałabym, żeby zarząd Kompanii Węglowej był oceniany na podstawie efektów swojej pracy - życzy sobie na rozpoczynaną kadencję Pani Prezes

fot: Jarosław Galusek


Będąc wiceministrem gospodarki deklarowała , że będzie walczyć o polski węgiel. Czy dzisiaj, z pozycji prezesa największej spółki wydobywczej w Europie, prezentuje takie samo stanowisko?

W tym zakresie moje poglądy się nie zmieniły, a myślę, że nawet się zradykalizowały. Pół roku temu byłam wyrazicielką pojedynczych głosów, że o węgiel trzeba walczyć, nie wiem nawet, czy nie był to głos wołającego na puszczy. Teraz, w świetle tego, co się stało w Japonii, w świetle decyzji o zamykaniu elektrowni atomowych w Niemczech, myślę, że w Europie nie ma alternatywy dla węgla. Jest tylko kwestia przedstawienia na tyle silnych argumentów zwolennikom pakietu klimatycznego, żeby go przynajmniej zweryfikowali. Nie będę powtarzać tez o wpływie cywilizacji na rzeczywistą emisję dwutlenku węgla i o tym, czy warto dla tego poświęcać konkurencyjność gospodarki i bezpieczeństwo energetyczne Polski oraz przyszłość naszego regionu, ale postaramy się przekonywać wszędzie, gdzie będą chcieli nas słuchać, do tego, że polski węgiel jest paliwem przyszłości.

W jaki sposób można walczyć o polski węgiel?

Na forum Unii Europejskiej – wyłącznie na zasadzie przedstawiania swoich racji. Unia, co do zasady, jest forum wysłuchiwania wielu sądów, argumentów i możemy to robić tak na szczeblu rządowym, jak i na szczeblu przedsiębiorstw, które też są wysłuchiwane. Urzęduję w Kompanii Węglowej de facto trzeci dzień, ale chcę na rozpoczęcie mojej pracy zaprosić tutaj szefów innych spółek węglowych z Europy. Może wspólnie stworzymy front przekonywania do tego, że na węgiel można spojrzeć inaczej.

Zapowiada Pani reorganizację Kompanii Węglowej. Czy pod tym hasłem kryje się decyzja o likwidacji centrów wydobywczych?

Można w skrócie tak to nazwać, ale nie chodzi wyłącznie o to. Myślę, że centra nie mają już zwolenników, ale nie chcę krytykować poprzedników, którzy wprowadzili taką organizację, uzasadnioną w tamtym okresie. Natomiast dzisiaj, gdy nastąpił absolutny rozjazd pomiędzy miejscami, gdzie podejmowane są decyzje, a miejscami, gdzie skupia się odpowiedzialność, nadszedł najwyższy czas, żeby to zmienić. Będą to szybkie decyzje, ale muszą być podejmowane przy zachowaniu pełnej procedury formalnej. Takie kroki już podejmujemy.

Oznacza to większą samodzielność dla dyrektorów kopalń, a może krok w stronę kopalń zespolonych?

Oczywiście, to się przekłada w głównej mierze na większy zakres decyzji pozostawionych dyrektorom kopalń. O kopalniach zespolonych też będziemy myśleć, ale to się dokonuje drogą ewolucyjną. Żeby jednak nie robić za wielu rzeczy naraz, najpierw pójdziemy w stronę samodzielnych kopalń.

Likwidacja centrów może spowodować przerost zatrudnienia w administracji. W Kompanii Węglowej sprawdził się program dobrowolnych odejść. Czy będzie on kontynuowany?

Program dobrowolnych odejść rzeczywiście cieszył się popularnością i absolutnie nie można z takich narzędzi rezygnować, ale nie chciałabym, żeby zapowiedzi reorganizacji odbierane były jako groźba utraty pracy przez pracowników centrów. Wraz ze zmianami organizacyjnymi nastąpi przeorganizowanie zatrudnienia, a dodatkowo do kadry administracyjnej zostanie skierowany program dobrowolnych odejść. Gdyby prześledzić ilościowy rozwój administracji w Kompanii od momentu jej powstania do dzisiaj, to widać, że do spółki zostały przyjęte duże rzesze urzędników. Mój kolega z zarządu – wiceprezes Krzysztof Brejdak – opracowuje system budżetowania i monitoringu kosztów. Z pewnością będą potrzebni pracownicy, dobrzy ekonomiści, którzy przygotowywać będą informację zarządczą, pozwalającą nam monitorować koszty w tych miejscach, gdzie one powstają. Przemieszczenia pracowników będą musiały nastąpić, ale powtarzam: bez paniki, bo nic nie będzie robione na siłę.

Kompania będzie kontynuowała politykę przyjmowania do pracy jednego górnika za każdego odchodzącego na emeryturę?

„Jeden za jednego” co najmniej. Po raz pierwszy w tym roku spojrzano w Kompanii na zatrudnienie nie z punktu widzenia przyjęć i odejść, ale przez pryzmat obłożenia stanowisk koniecznych do realizacji prac pod ziemią. To jest dobre spojrzenie i myślę, że będzie kontynuowane. Zadaniem nowego zarządu jest odmitologizowanie tak zwanych przerostów zatrudnienia w górnictwie. Górnictwo jest taką branżą, w której można dokładnie wyliczyć, ilu pracowników potrzeba do realizacji określonych robót, bo naruszenie tak zwanych obsad jest jednocześnie naruszeniem zasad bezpieczeństwa pilnowanych przez Wyższy Urząd Górniczy. Niekoniecznie też aktualne wydobycie jest optymalne, może potrzebne jest wyższe, a może potrzeba elastycznego reagowania na potrzeby rynku? W ślad za tym musi pójść bardziej elastyczna, racjonalna polityka zatrudnienia.

Kompania będzie rozwijała produkcję węgla koksującego?

Bardzo bym chciała, żebyśmy zbudowali taką „drugą nogę”. Cykle koniunkturalne dla węgla energetycznego i koksującego niekoniecznie są równoległe. Dlatego należałoby rozbudować segment wydobycia węgla koksującego. Nie ukrywam, że to jeden z pomysłów na stworzenie bardziej komfortowego sposobu funkcjonowania tej spółki.

Odejście od eksportu jest już faktem?

Węgiel należy sprzedawać po pierwsze tam, gdzie mamy zawarte umowy, po drugie tam, gdzie jest to najbardziej opłacalne. Dzisiaj ceny krajowe są zdecydowanie wyższe, zdarzają się, oczywiście, bardzo dobre kontrakty eksportowe, ale na obecne ceny przełożyło się wyższe zapotrzebowanie na rynku wewnętrznym. W naszej spółce nadal pojawia się światełko misji związanej z zapewnieniem bezpieczeństwa energetycznego kraju, oczywiście jest ono równoważone ekonomią. Jesteśmy chyba w tym roku jedyną spółką, która oferuje istotne ilości węgla na rynek krajowy, a zarazem realizuje swoje umowy w stu procentach. Dlatego pojawiła się dyskusja o eksporcie. Daleka jestem od tego, żeby traktować umowy z Węglokoksem jako kontrakty realizowane przy okazji. To równoprawne umowy, podobnie jak kontrakty ze spółkami energetycznymi czy cementowymi. Mało tego, myślę, że możemy stworzyć z Węglokoksem bliższe związki handlowe, na przykład poprzez wskazanie określonej kopalni, w którą Węglokoks zainwestuje pieniądze, a potem będzie miał pierwszeństwo w odbiorze węgla.

Nowy zarząd to nowa strategia?

Funkcjonująca strategia wymaga zmian. Były do tego już dwa podejścia, które zakończyły się bez powodzenia. Opracowanie strategii będzie więc jednym z pierwszych zadań nowego zarządu. Mamy zamiar stworzyć dokument bardzo zwięzły, gdzie znajdą się najważniejsze zadania do realizacji, i drugi, szerszy, gdzie określona zostanie podbudowa ekonomiczna dla tych zadań, z rozpisaniem ich na poszczególne role.

Długofalowym celem spółki jest debiut giełdowy?

Żadna spółka węglowa w Polsce nie może abstrahować od przyszłości prywatyzacyjnej. W przypadku Kompanii szczególnie ważny będzie zapis w strategii mówiący o pozyskaniu środków na inwestycje. Kompania jest podmiotem niezwykle złożonym organizacyjnie, dlatego musi mieć trochę czasu na przygotowanie do giełdy. Nasze zadłużenie musimy pokazać nie jako balast, ale jako pewne zobowiązanie, które zostało zrestrukturyzowane i jest jednym z obsługiwanych terminowo obciążeń. Zmienimy trochę organizację, jasno pokażemy naszą strukturę biznesową i to będzie dobry krok w kierunku prywatyzacji.

W jakiej perspektywie czasowej może to nastąpić?

Myślę, że będzie to w perspektywie kadencji tego zarządu. Ale zależy to także od tego, gdzie będziemy mogli pozyskać środki na inwestycje.

Czego można życzyć Pani na początku kadencji?

Żeby przestano ciągle mówić o mojej płci, bo to naprawdę nie ma znaczenia. Chciałabym, żeby zarząd Kompanii Węglowej był oceniany na podstawie efektów swojej pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.