Premier Tusk: połączymy resorty zajmujące się środowiskiem i energetyką
fot: Maciej Dorosiński
- Jeśli chodzi o banchmarki dotyczące CO2, to rzeczywiście w Polsce mamy wrażenie, że nie do końca uwzględniono specyfikę polskich możliwości, polskich uwarunkowań i dlatego dzisiaj podejmujemy tę procedurę, ale to oczywiście nic osobistego - oświadczył premier Tusk
fot: Maciej Dorosiński
Premier Donald Tusk zapowiedział w środę, że jeżeli po wyborach parlamentarnych PO stworzy nowy rząd, to połączy resorty dotychczas zajmujące się energetyką i środowiskiem. Według premiera, ma to m.in. zapewnić bezpieczeństwo wydobycia gazu łupkowego w naszym kraju.
Będziemy konsolidować dotychczas zajmujące się kwestiami energetycznymi i środowiskowymi resorty - oświadczył Tusk na konferencji prasowej w Warszawie.
Jak podkreślił, energetyka i środowisko naturalne wymagają wspólnego, jednolitego zarządzania.
- Zarówno ze względu na bardzo ścisły związek dzisiaj między ochroną klimatu, działaniami UE i wyzwaniami energetycznymi, ale także - a może przede wszystkim - ze względu na rzeczywiście wielką szansę, jaką stanowią złoża gazu łupkowego w Polsce - powiedział szef rządu.
Według niego, działania na rzecz wydobycia gazu łupkowego wymagają zharmonizowania z wymogami środowiskowymi.
- Dla nas jest rzeczą kluczową, żeby bezpieczeństwo energetyczne Polski było realizowane tak dynamicznie jak do tej pory i równocześnie w harmonii i równowadze z wymogami środowiskowymi - powiedział premier.
Jak zaznaczył, ten wymóg da Polsce gwarancje, że wydobycie gazu łupkowego w naszym kraju będzie bezpieczne.
- Bezpieczne także przed lobbingiem tych, którzy chcieliby utrudnić wydobywanie gazu lukowego - powiedział Tusk.
W ocenie premiera "Polska będzie awangardą w UE, liderem, jeżeli chodzi o szukanie rozstrzygnięć harmonijnie łączących wymogi energetyczne z wymogami środowiskowymi".