Ewa Kopacz: chronimy miejsca pracy, a nie likwidujemy kopalnie

1411983012 kopacz ewa mp 04

fot: mat. pras.

- Nie ma mowy o żadnej likwidacji kopalń, jest mowa o restrukturyzacji, naprawianiu - podkreśla premier Ewa Kopacz

fot: mat. pras.

Program dla górnictwa przyjęty przez rząd ma służyć ochronie miejsc pracy, a nie likwidacji kopalń - powiedziała w środę wieczorem dziennikarzom w Sejmie premier Ewa Kopacz po tym, jak posłowie zdecydowali, że zajmą się tego dnia II czytaniem ustawy węglowej.

- Nie ma mowy o żadnej likwidacji kopalń, jest mowa o restrukturyzacji, naprawianiu. Naprawianiu po to, by na stałe dawały miejsca pracy - a nie na miesiąc, nie na dwa miesiące, kiedy dosypujemy pieniędzy - powiedziała dziennikarzom szefowa rządu. To mają być zdrowie ekonomicznie zakłady pracy - podkreśliła.

W jej ocenie nieprocedowanie tej ustawy, byłoby odebraniem szansy nie tylko dla czterech kopalń, tylko dla 14 kopalń w Kompanii Węglowej. Żeby pomóc Kompanii musimy móc to zrobić bez łamania obowiązującej w UE zasady nieuprawnionej pomocy publicznej - dodała premier.

- Chcę, żeby każdy, kto nieodpowiedzialnie podgrzewa atmosferę wziął również odpowiedzialność za to, co się stanie z tymi kopalniami - 14 kopalniami - już za półtora miesiąca, dlatego, że nie będzie na wypłaty już w lutym w 14 kopalniach - nie w czterech - zaznaczyła Kopacz.

Wcześniej Sejm zdecydował, że jeszcze w środę wieczorem przystąpi do drugiego czytania projektu nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Nowelizacja ma umożliwić realizację rządowego programu naprawy Kompanii Węglowej.

W głosowaniu 234 posłów było za przejściem do drugiego czytania, 198 przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu. O drugim czytaniu na obecnym posiedzeniu Sejmu musiała zdecydować cała izba, ponieważ w środę podczas Konwentu Seniorów, który decyduje o porządku obrad, zgłoszono sprzeciw w tej sprawie.

Pierwsze czytanie projektu przeprowadziła we wtorek późnym wieczorem sejmowa komisja ds. energetyki. Rządowi zależy, aby nowelizacja zaczęła obowiązywać zanim Kompanii Węglowej będzie bezpośrednio groziła natychmiastowa upadłość - co bez żadnych zmian może stać się w lutym. Ostrzegał o tym pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji górnictwa Wojciech Kowalczyk. Aby maksymalnie przyspieszyć prace, zmiany zgłoszono formalnie jako projekt poselski.

Przeciwko rządowemu planowi naprawy dla Kompanii Węglowej (KW) protestują górnicy ze wszystkich 14 kopalń należących do tej spółki. W środę po południu do akcji przystąpili pracownicy ostatniej z nich - Bolesława Śmiałego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.