Prawo: TK zajmie się sprawą wdów górniczych

fot: ARC

Wszystko wskazuje, że TK zajmie się podatkiem od niektórych kopaliin...

fot: ARC

Ruch Palikota ogłosił dzisiaj (22 lutego) w Sejmie złożenie do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o sprawdzenie zgodności z konstytucją przepisów ustawy z dn. 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z funduszu ubezpieczeń społecznych, które dotyczą rent rodzinnych dla wdów po górnikach Pod wnioskiem podpisali się również posłowie Solidarnej Polski.

Ruch Palikota zapowiedział, że ma już projekt zmian w ustawie, które mają dotyczyć wdów górniczych. Na dzień dzisiejszy najszybszą drogą do uregulowanie sytuacji wdów górniczych jest złożenie wniosku do TK.

W spotkaniu uczestniczyła Ewa Nowak, przewodnicząca Stowarzyszenia Górniczych Wdów, która na własnym przykładzie przedstawiła sytuacje w jakiej znajdują się wdowy po górnikach.

- Mój mąż zginął na kopalni Bielszowice w 2005 r. Miałam wówczas 43 lata i zostałam pozbawiona poprzez ustawę z 1999 r. renty rodzinnej. Przez kolejne pięć lat po śmierci mojego męża utrzymywało mnie moje dziecko, któremu przyznano rentę rodzinną. Mój mąż przepracował na kopalni 23 lata i 7 lat w hucie. Przez te 30 lat odprowadzał podatki, składki emerytalne i również rentowe. Ta ustawa pozbawiła nas tego, że po naszych mężach do końca życia nic nie otrzymamy. Twierdzi się, że powinnyśmy (wdowy górnicze - przyp. red.) iść do pracy. Ja w tym roku kończę 50 lat, a od 2006 r. szukałam pracy. Żadnej propozycji zatrudnienia nie otrzymałam. Przeszkodą jest mój wiek oraz brak stażu pracy, bo całe życie byłam utrzymywana przez męża. My jako stowarzyszenie uważamy, że nasi mężowie przepracowując na kopalniach po 20 - 25 lat wypracowali sobie emerytury. Gdyby żyli, to by je pobierali. Dlatego uważamy, że zostałyśmy okradzione przez państwo. My nie prosimy o datki tylko o to co wypracowali nasi meżowie. Wychodzi na to, że oni pracowali na państwo i rząd, a my w wieku 50 lat zostajemy bez środków do życia - mówiła Nowak.

Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota zwrócił uwagę, że przeciętny górnik żyje obecnie 52 lata, co - jak zaznaczył - "daje do myślenia". Zapowiedział złożenie w sejmie projektu ustawy zmieniającego przepisy dotyczące rent dla górniczych wdów.

Pod wnioskiem do TK podpisało się 40 posłów z Ruchu Palikota i 18 parlamentarzystów z klubu Solidarna Polska.

Szef klubu SP Arkadiusz Mularczyk podkreślił, że Solidarna Polska wspiera wdowy górnicze i chce, aby przepisy uniemożliwiające im pobieranie rent zostały uznane za niezgodne z konstytucją.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.