Prawo: Sejm zmienił ustawę dot. dłuższych ważności decyzji środowiskowych

1383904212 sejm sala

fot: Sejm/Krzysztof Białoskórski

Spośród ponad 70 poprawek zgłoszonych po pierwszym czytaniu sejmowa komisja finansów opowiedziała się za przyjęciem kilkunastu złożonych przez posłów PO

fot: Sejm/Krzysztof Białoskórski

Dłuższa ważność decyzji środowiskowych oraz dłuższe konsultacje społeczne przy inwestycjach, dla których prowadzona jest ocena oddziaływania na środowisko - zakłada nowelizacja ustawy udostępnianiu informacji o środowisku, którą w piątek (11 września) uchwalił Sejm.

Za uchwaleniem ustawy głosowało 246 posłów, ośmiu było przeciw, a 128 wstrzymało się od głosów. Teraz ustawa trafi do wyższej izby parlamentu.

Nowelizacja ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz niektórych innych ustaw ma wdrożyć do polskich przepisów prawo UE i ułatwić proces inwestycyjny.

Mimo iż termin wdrożenia przepisów UE mija dopiero w 2017 roku, to od początku 2017 r. wszystkie inwestycje wymagające oceny oddziaływania na środowisko będą musiały być zgodne z prawem unijnym. Oznacza to, że jeśli spóźnilibyśmy się z wdrożeniem tych przepisów, nie można byłoby się starać o współfinansowanie takich inwestycji ze środków UE.

W nowelizacji wydłuża się terminy, w których decyzję o uwarunkowaniach środowiskowych będzie można dołączyć do wniosku o kolejną decyzję inwestycyjną. Po zmianach będzie to 6 lat, a nie jak jest to teraz - 4 lata. W przypadku inwestycji realizowanych etapowo będzie to 10 lat, było 6.

Nowe przepisy mają też usprawnić proces inwestycyjny. "Mamy szereg przedsięwzięć dotyczących kanalizacji, przy których z góry wiemy jakie trzeba zastosować warunki prowadzenia inwestycji, by była ona przeprowadzone zgodnie z wymogami środowiska. Do tej pory, aby móc nałożyć takie obowiązki, musieliśmy przeprowadzić ocenę oddziaływania na środowisko, bo tylko decyzja w tej sprawie pozwalała na nałożenie na inwestora obowiązków" - tłumaczył wcześniej wiceminister środowiska Piotr Otawski

Nowela ma też zapobiegać konfliktowi interesów, kiedy organ wydający decyzję środowiskową np. gmina jest jednocześnie inwestorem. Kiedy gmina będzie inwestorem to decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia będzie wydawał regionalny dyrektor ochrony środowiska.

Nie trzeba będzie uzyskiwać decyzji środowiskowych, jeżeli wyłącznym celem przedsięwzięcia są obronność i bezpieczeństwo państwa, prowadzenie działań ratowniczych, zapewnienie bezpieczeństwa cywilnego w związku z przeciwdziałaniem lub usunięciem bezpośredniego zagrożenia dla ludności.

Nowela rozszerza także liczbę podmiotów zobowiązanych do udostępniania informacji o środowisku i jego ochronie. Są to m.in. Sejm, Senat, sądy i trybunały. Ma to zapewnić szerszy dostęp do informacji o środowisku i jego ochronie zgodnie z postanowieniami Konwencji z Aarhus (dotyczy m.in. społecznego dostępu do informacji).

Nowelizacja wydłuży także termin konsultacji społecznych (30 dni) dot. inwestycji dla których przeprowadzana jest ocena oddziaływania na środowisko. W obecnych przepisach jest to 21 dni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.