Prawo: dla zmniejszenia zanieczyszczeń przemysłowych

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Średnie ciepłownie do 200 MW będą zwolnione z przestrzegania nowych standardów emisyjnych do końca 2022 r., pod warunkiem, że 50 proc. wytworzonego przez nie ciepła trafi do sieci ciepłowniczej.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Za kilkunastoma poprawkami Senatu do nowelizacji Prawa ochrony środowiska opowiedzieli się w piątek (11 lipca) posłowie. Nowelizacja ma ograniczyć emisję zanieczyszczeń, np. pyłów czy dwutlenku siarki z zakładów przemysłowych, zgodnie z przepisami unijnymi.

Ustawa trafi teraz do podpisu prezydenta.

Większość zaproponowanych przez wyższą izbę parlamentu poprawek miało charakter techniczny. Jedna z propozycji dotyczyła planów ochrony obszarów Natura 2000 (które w tej chwili są tworzone) i eliminuje sprzeczność między przepisami.

Zgodnie z przyjętą poprawką na takich obszarach będzie można podejmować działalność sprzeczną z planami ochrony, gdy w grę wchodzi interes publiczny, a oprócz tego brakuje innych opcji i zastosuje się kompensację przyrodniczą. Chodzi np. o budowę drogi powiatowej na obszarze Natura 2000.

Bez tej poprawki regionalny dyrektor ochrony środowiska musiałby wstrzymać inwestycje i nakazać powrót do stanu poprzedniego.

Nowelizacja wdraża do polskich przepisów unijną dyrektywę (IED) ws. ograniczania tzw. emisji przemysłowych. Zgodnie ze wspólnotowym prawem zaostrzone rygory emisyjne mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2016 r. W Polsce niektóre zakłady przemysłowe obejmie Przejściowy Plan Krajowy (PPK), który przesunie termin obowiązywania zaostrzonych standardów do połowy 2020 r.

Spowoduje również m.in., że średnie ciepłownie do 200 MW będą zwolnione z przestrzegania nowych standardów emisyjnych do końca 2022 r., pod warunkiem, że 50 proc. wytworzonego przez nie ciepła trafi do sieci ciepłowniczej.

Nowela zwiększy też liczbę instalacji ciepłowniczych mogących skorzystać z tzw. derogacji ciepłowniczej, czyli przesunięcia zaostrzonych standardów emisji zanieczyszczeń. Procent ilości ciepła, jaki jest dostarczany przez takie instalacje do sieci, ma być wyliczany w następujący sposób: w 2017 r. średnia z 2016, w 2018 - średnia z 2016 i 2017, w 2019 - średnia z 2016-2018, w 2020 - średnia z 2016-2019, itd.

W uzasadnieniu noweli wskazano, że największe koszty przystosowania się do nowych przepisów poniosą te firmy, które do tej pory przystosowywały swoje instalacje jedynie do minimalnych wymogów.

Niektóre przedsiębiorstwa będą musiały budować bądź modernizować instalacje za wiele milionów euro czy płacić nawet 200 tys. zł za sporządzenie raportów początkowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.